Piotr Wielgucki „Matka Kurka”

Felieton [A daj pan spokój]

W Polsce dzieją się rzeczy wielkie i piękne, niestety tłem dla tych wyczekiwanych zmian jest towarzystwo, w którym ciężko znaleźć ludzką twarz – same „zdradzieckie mordy”. Odsapnijmy! Czas na odrobinę relaksu i dobrego humoru, chociaż od polityki się nie oderwiemy. Cóż to się stało na marginesie wydarzeń? „Prezydent” Europy zdobył się na odwagę i poprosił o rozmowę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydentem RP jest oczywiście Andrzej Duda, jeden Donald wystarczy, zatem Tuskowi pozostaje Adrian. Za złych czasów taka wiadomość byłaby hitem dnia, tygodnia, a może i miesiąca. W czasach coraz lepszych o Adrianie Tusku i jego wysiłkach napisała brukowa prasa i parę gazet, które wypełniły sobie luki w szpaltach. Miało być dowcipnie, to przypomnę, że ten sam Adrian Tusk jeszcze kilka miesięcy temu jeździł na białym koniu i wygrywał wybory prezydenckie we wszystkich sondażach. Pojęcia nie mam, co się stało, może Adrian po pijaku przejechał pijaną zakonnicę w ciąży, a
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze