Rosja: Horror from Real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.

Grunwald nasz!
Chociaż bitwa pod Grunwaldem odbyła się w czasach, kiedy państwa rosyjskiego jako takiego jeszcze nie było, nie przeszkadza to wcale, aby była ona „pamiętną datą w historii wojskowej Rosji”. Tak właśnie znów obchodzono ją w Moskwie, gdzie na okolicznościowych billboardach rycerz o słowiańskiej urodzie występował na tle czarno-pomarańczowej wstęgi św. Jerzego. Za rok okaże się pewnie, że okrzykiem bojowym zwycięskich pułków smoleńskich (wg oficjalnej wersji tylko wspieranych przez Litwinów, Czechów i Polaków – w tej właśnie kolejności) było zawołanie „Za Rodinu, za Stalina!”.

Z krwi wrogów ludu?
W kaukaskim uzdrowisku Mineralnyje Wody zaczęto produkować oryginalny napój gazowany. Nazywa się „Wódz”, a żeby nie było wątpliwości o kogo chodzi, na etykietce umieszczono portret Józefa Stalina. Producent informuje, że napój zapewnia przypływ sił i energię. Ciekawe, co zrobiłby sam Stalin, gdyby zobaczył się w takiej roli? Pewnie kazałby natychmiast rozstrzelać pomysłodawców. Bez sądu i śledztwa.

Ryba psuje się od głowy
Sąd w Saratowie skazał na rok ograniczenia wolności kierownika wydziału budownictwa i gospodarki mieszkaniowej miejscowej administracji. O powodzie nawet nie warto byłoby pisać – wpadł na łapownictwie. Ale za to czym brał te łapówki! Za pomoc w uniknięciu odpowiedzialności za wykroczenie administracyjne urzędnik dał się skorumpować sumą 800 rubli w gotówce oraz suszonymi rybami – w naturze.

Biedactwo...
Dwaj bandyci napadli na serwis samochodowy przy ul. Wołoczajewskiej w Moskwie i grożąc bronią, zrabowali wartego 12 mln rubli (czyli 733 tys. zł) mercedesa AMG SLS, którego właśnie sprzedawała jego właścicielka. Złoczyńcy wsiedli i odjechali w nieznanym kierunku. Dama zgłosiła czym...
[pozostało do przeczytania 30% tekstu]
Dostęp do artykułów: