Horror from real Mordor, czyli tydzień z życia supermocarstwa

Dodano: 21/02/2017 - Nr 8 z 22 lutego 2017

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości. Specjalnie dla czytelników „Gazety Polskiej” cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od obwodu kaliningradzkiego pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na PrzywołżuKotlet na cenzurowanym Popularne danie zmieniło nazwę w stołówce rosyjskiego MSZ. To, co wcześniej było tam „kotletem po kijowsku”, stało się „kotletem po krymsku”. Na dyplomatyczno-kulinarny niuans zwrócił uwagę Iwan Nieczepurenko, moskiewski korespondent „The New York Times”. Nie jest to pierwszy przykład walki ze szkodliwymi wpływami Ukrainy. W 2014 r., wkrótce po rosyjskiej aneksji Krymu i interwencji w Donbasie, z menu restauracji w Moskwie zniknął barszcz. Zastąpiła go „zupa z korzenia buraka po rosyjsku”. Z kolei na samym półwyspie, gdy w ramach zachodnich sankcji zamknął tam swoje bary McDonald’s, wkrótce zostały one zastąpione przez sieć Rusburger, a w sprzedaży pojawiły się krymburgery.Będzie most, nie będzie
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze