Kim Dzong Un znów straszy

AZJA \ Ostra gra Korei Północnej

Obecny przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un… To prawdopodobnie on zlecił zabójstwo  swojego przyrodniego brata Kim Dzong Nama, którego Pekin widział w roli sukcesora północnokoreańskiego. Na test wystawiony też został Trump. Na zacieśniającą się współpracę Waszyngtonu, Tokio i Seulu, m.in. w celu rozwiązania kwestii północnokoreańskiej, lider KRLD odpowiedział kolejną próbą rakietową 13 lutego na lotnisku w stolicy Malezji został zaatakowany i otruty przez dwie kobiety 46-letni Kim Dzong Nam, przyrodni brat przywódcy Korei Północnej, 33-letniego Kim Dzong Una. W związku z zabójstwem malezyjska policja zatrzymała dwie podejrzane – 29-letnią Wietnamkę i 25-letnią Indonezyjkę, a także obywatela Malezji oraz pochodzącego z Korei Północnej 46-letniego Ri Dzong Cholma. Południowokoreańska agencja wywiadowcza nie ma wątpliwości, że za zabójstwem stoi wywiad Korei Płn., który z polecenia Kim Dzong Una zlikwidował jego starszego brata.W niełasce Kim Dzong
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze