Ukraino, walcz! Koncert wsparcia dla Ukrainy. Laureaci nagród Strefy Wolnego Słowa odebrali wyróżnienia

Gazeta Polska
Gazeta Polska

28 lutego 2022 r. w Filharmonii Narodowej miała się odbyć gala Człowiek Roku „Gazety Polskiej". – Razem z laureatami mieliśmy cieszyć się, że żyjemy w wolnej Polsce. Sytuacja jednak radykalnie się zmieniła. Dziś giną ludzie na Ukrainie. Giną niewinni cywile i żołnierze, którzy walczą o wolność Ukrainy i całej zachodniej cywilizacji. Ich męstwo wzbudziło podziw całego świata. To, co możemy dla nich zrobić, to zamienić tę galę na koncert wsparcia – rozpoczął uroczystość redaktor naczelny „Gazety Polskiej" i „Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Tego wieczoru podczas koncertu pt. „Ukraino, walcz” nie brakowało wzruszeń. Szczególnie wyjątkowo zabrzmiał wykonany na początku utwór Mirosława Skoryka (1938–2020) „Melodia". Jedno z najbardziej znanych dzieł tego kompozytora, uhonorowanego tytułem Bohatera Ukrainy, ma w sobie mnóstwo dramatyzmu. Tym razem, dzięki wstrząsającej interpretacji Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Śląskiej pod batutą ukraińsko-polskiego dyrygenta Jarosława Szemeta, stał się muzyczną opowieścią o wojnie. Wielu słuchaczy miało łzy w oczach. Nie trzeba było sięgać do wyobraźni, bo przecież dzięki relacjom medialnym mamy obraz tego, co się dzieje na Ukrainie. Ale tego wieczoru usłyszeliśmy też mocne świadectwo młodego dyrygenta. – Podczas próby generalnej do dzisiejszego koncertu odrzuciłem dwa telefony od ojca, który teraz jest w Charkowie. Później dostałem SMS, że się żegna i prosi o wybaczenie. 30 minut przed wyjściem do państwa dowiedziałem się, że żyje i wyszedł ze szpitala. Wyszedł 6 godzin temu na spacer z psem ze schronu i to miejsce zostało ostrzelane z GRAD-ów. Podczas gdy trwały negocjacje pokojowe…  – opowiadał z wzruszeniem Jarosław Szemet. Dyrygent podziękował za wsparcie, którego cały naród polski udziela Ukrainie. – Polska poprzez swoją historię najlepiej nas rozumie. Chciałbym nawołać do walki z dezinformacją i rosyjską propagandą, którą szerzy Kreml. Za nami jest prawda – podkreślił.

Wsparcie dla dzieci

Podczas koncertu poinformowano o szlachetnej akcji mediów Strefy Wolnego Słowa. Dochód ze sprzedaży prenumeraty elektronicznej „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i „Nowego Państwa” zostaje w całości przeznaczony na pomoc dzieciom z Ukrainy. – Chcemy wesprzeć tych najmłodszych, którzy musieli z tego państwa uciec i potrzebują naszej pomocy (...) Możemy sprawić, żeby rozłąka przebiegała choć w nieco lepszej atmosferze, żeby była łatwiejsza dla tysięcy ukraińskich dzieci, które już są w Polsce, i tych, które czekają na wejście do Polski wraz ze swoimi babciami, matkami, rodzeństwem. Wiele nie potrzeba – powiedziała Katarzyna Gójska. Redaktor naczelna „Nowego Państwa” zaapelowała, abyśmy nie dali się podzielić, skłócić rosyjskiej propagandzie. – Sprzeciwiamy się kłamstwom Federacji Rosyjskiej. Od samego początku „Gazeta Polska" i różni jej autorzy walczą z kłamstwami – wyjaśniła Gójska. Wyraźnym symbolem podczas koncertu była słynna grafika Wojciecha Korkucia „Achtung Russia”. 

Człowiek roku, dekady, wieku

Laureaci nagród Strefy Wolnego Słowa odebrali je w cieniu tego, co dzieje się na Ukrainie, i wszystkie przemowy krążyły wokół tych wydarzeń. Mocne słowa padły z ust laureata Nagrody Klubów „Gazety Polskiej”, ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. – Człowiekiem roku, człowiekiem dekady, pewnie i tego wieku, jest Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. Jest nim każdy Ukrainiec, który z bronią w ręku broni dziś wolności nie tylko Ukrainy, ale całej Europy, Polski, świata, naszej cywilizacji! Człowiekiem roku, dekady albo i wieku jest każdy Polak, który służy ludziom uciekającym z Ukrainy. Ale człowiekiem roku jest też każdy Rosjanin, który wiedząc, że będzie narażony na szykany i prześladowania, nie boi się protestować przeciwko bandytyzmowi Putina. Wszystkim tym ludziom roku bardzo serdecznie dziękuję – powiedział wzruszony Przemysław Czarnek. Wcześniej laudację na cześć laureata Nagrody Klubów „GP” wygłosili Joanna Sokół z klubu w Braniewie oraz Maciej Klamrowski z klubu w Wejherowie. – Tę wyjątkową nagrodę otrzymuje polityk, który jest autorytetem i gwarantem tego, że sprawy szkolnictwa idą w dobrym kierunku – uzasadniono wybór. Minister, odbierając nagrodę, powiedział: – Biorąc pod uwagę, jaka to jest nagroda, przez kogo jest przyznawana – przez ludzi troszczących się o to, żeby Polska była Polską, żeby losy Polski układały się tak, jak my Polacy sobie tego życzymy – i biorąc pod uwagę fakt, kto tę nagrodę przede mną otrzymał, to to, co teraz przeżywam, to największy honor, jakiego do tej pory dostąpiłem, oprócz służenia mojej Ojczyźnie i mojemu narodowi.

Ambasador prawdy

Nagrodę miesięcznika „Nowe Państwo" otrzymał ks. Dariusz Oko. – To wyróżnienie ma szczególnego patrona, papieża Grzegorza I Wielkiego, który mówił, że „nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuścić do zgorszenia niż wyrzec się prawdy”. Laureatem tegorocznej nagrody jest żołnierz prawdy – powiedziała redaktor naczelna pisma Katarzyna Gójska. – Bardzo dziękuję państwu, to dla mnie wielki zaszczyt. Od dawna szanuję państwa pracę, państwa obronę prawdy i dobra. Wszyscy nieraz się dziwimy, że kłamstwo czy zło mogą być tak potężne (…). Czasem, gdy słuchamy niektórych osób, ich mediów, partii i propagandy – to wylewa się z nich cały wulkan nienawiści, kłamstwa i zła – zauważył laureat. Przypomniał, że pokusa kłamstwa jest obecna od początków świata, kiedy to wąż zwiódł Adama i Ewę. – Z tej perspektywy możemy łatwiej zrozumieć, jak użyte są przeróżne kłamstwa, które nieustannie słyszymy, także teraz, w czasie wojny – powiedział ks. Oko i podkreślił, że ważni są ludzie, którzy nie ulegają tej pokusie i ze wszystkich sił walczą o prawdę i dobro. Wskazał, że środowisko mediów Strefy Wolnego Słowa jest w grupie, która najbardziej walczy o prawdę. – Jeżeli jesteśmy po stronie Boga, to możemy być pewni, że prawda i dobro wygrają, najpóźniej na Sądzie Ostatecznym – stwierdził laureat.

Niepodległość jest rzeczą świętą

Człowiekiem Roku „Gazety Polskiej” został Piotr Naimski. – Ta nagroda miała mieć szczególny charakter, bo chcieliśmy podkreślić i szczególnie ważną osobę, z niezwykłym dorobkiem, i szczególnie ważną sprawę. Coś, co może być znakiem czasu – mówił Tomasz Sakiewicz, zapowiadając nagrodę. – Kiedy jeszcze w grudniu zastanawialiśmy się, jakie elementy mogą być ważne dla Polski, co chcemy powiedzieć przez tę nagrodę, to była to walka o polską suwerenność, o wolną Polskę, o wolną Europę Środkową, wolną od imperializmu rosyjskiego – dodał redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, przypominając, że poprzednio nagrodą uhonorowano Wojska Obrony Terytorialnej. – Takim wyjątkowo ważnym elementem, szczególnie w tym momencie, jest walka o suwerenność energetyczną (…). Człowiekiem, któremu powierzono to zadanie, jest Piotr Naimski – podkreślił Sakiewicz.

Piotr Naimski, odbierając nagrodę, nie krył, że to dla niego wielki zaszczyt i honor. – Tego wieczoru solidaryzujemy się z naszymi braćmi Ukraińcami, którzy walczą o niepodległość. Niepodległość jest rzeczą świętą, jest niezbywalna. Albo się ją ma, albo nie. Jest niepodzielna, i my to w Polsce wiemy. Nasi sąsiedzi Ukraińcy dają w tych dniach dowód, że wiedzą to równie dobrze, i są o tym głęboko przekonani. Nasza solidarność z nimi jest bardzo głęboka – powiedział Piotr Naimski i dodał: – Pamiętam, gdy 40 lat temu z nami solidaryzował się świat. To był stan wojenny w Polsce. Byliśmy przerażeni, chcieliśmy walczyć… Los oszczędził nam tego, co dziś dotyka Ukraińców – wspomniał. Laureat tytułu Człowieka Roku „Gazety Polskiej” wskazał też, że energetyka to rzecz bardzo ważna. – Dobrobyt, ale także i wolność, niepodległość krajów będzie uzależniona od tego, czy będą bezpieczne dostawy surowców energii – podkreślił Naimski.

Wieczór zakończył się koncertem Orkiestry Filharmonii Śląskiej. Zabrzmiały: „Taniec Eleny” Michała Lorenca z filmu „Bandyta”, temat z filmu „Sól ziemi czarnej” autorstwa Wojciecha Kilara, „Polonez elegijny” Zygmunta Noskowskiego, „Śpiewy aniołów” Adama Wesołowskiego i walc z filmu „Ziemia obiecana” Wojciecha Kilara. Galę poprowadzili Sylwia Krasnodębska i Jacek Liziniewicz.

Autor: