Nr 45 z 7 listopada 2012

Tomasz Sakiewicz
System komunistyczny utracił ideową i propagandową otoczkę, ale zachował podstawowy mechanizm swojego istnienia: działające bez żadnych moralnych i prawnych ograniczeń służby specjalne. Te służby zakonserwowały swoje wpływy w państwach okupowanych przez ZSRS. Dzisiaj podnoszą głowę, próbując ratować upadające imperium. To się nie uda, ale najbliższe miesiące będą okresem niesamowitych zwrotów akcji i niestety kolejnych „wypadków” i „samobójstw”. Wcześniej czy później seryjny samobójca dotrze i do moskiewskiej wierchuszki. Taka jest logika funkcjonowania umierającego totalitaryzmu. Można to zrozumieć, oglądając „The Soviet Story”. Mamy już dziesiątki ekspertyz i analiz świadczących o tym, że w Smoleńsku doszło do zbrodni. Po dwóch i pół roku od katastrofy do opinii publicznej...
Antoni Rybczyński
Smoleński kompromat Pełną wiedzę i dowody na to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Siewiernyj, mają tylko Rosjanie. A wraz z tym skuteczny instrument nacisku na rządzącą w Polsce ekipę. Odpowiednio dozując i podsuwając pewne fakty związane ze Smoleńskiem, mogą dyscyplinować Tuska i wpływać na sytuację polityczną w Polsce. Ujawnienie zamiany ciał ofiar smoleńskich, publikacja ich drastycznych zdjęć w rosyjskim internecie czy wreszcie ostatnia sprawa ujawnienia na wraku tupolewa śladów materiałów wybuchowych, uderzają w Tuska i jego ekipę. Rosjanie mogą w ten sposób dyscyplinować polskiego premiera z obawy, że chce on niemiecko-rosyjskie kondominium, jakim stała się Polska za rządów Tuska, przekształcić w wasala wyłącznie Berlina. Nie ma wątpliwości, że w razie potrzeby...

Pages