Nr 31 z 1 sierpnia 2018

Jakub Augustyn Maciejewski
Wojna, okupacja, Powstanie – to była najlepsza szkoła życia. Widziałem, jak mój ojciec, stryj, jak moi bliscy pracują i walczą za wolność Polski. To jest przykład, którego nie sposób wymazać z pamięci. Z prof. Juliuszem Kulskim rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski Czy zastanawiał się Pan kiedyś, kim byłby Pan w wolnej Polsce, gdyby nie II wojna światowa? Zawsze chciałem być oficerem Wojska Polskiego, najchętniej kawalerii. No to długo by Pan nie posłużył, bo w 1945 roku kawalerię ostatecznie zlikwidowano. Pozostawały czołgi. Jak miałem 9 lat, to już prowadziłem czołg, mój wuj był starostą bydgoskim i gdy mnie zaprosił do siebie, to zorganizował mi taką rozrywkę. Marynarka wojenna i samoloty mnie nie interesowały. A kim byliby Pańscy koledzy? Możemy dość trafnie przewidywać...
Sylwia Krasnodębska
W środę, 1 sierpnia, o godzinie 17.45 przed bramą główną Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie Strefa Wolnego Słowa tradycyjnie organizuje śpiewanie pieśni powstańczych. Tego też dnia do „Gazety Polskiej Codziennie” dołączony będzie śpiewnik pieśni patriotycznych. Zachęcamy, by z numerem „Codziennej” udać się na wspólne śpiewanie. Poprowadzi je, jak co roku, wnuczka członka Kedywu Krzysztofa Mikołaja Sobieszczańskiego „Kolumba” – wokalistka Agnieszka Pawlik-Regulska. – Mamy wierną grupę osób, które przychodzą co roku śpiewać z nami powstańcze pieśni. Można powiedzieć, że zawiązaliśmy taką nieformalną wspólnotę – mówi pani Agnieszka. – Cieszę się również, że przychodzi z każdym rokiem coraz więcej osób młodych – dodaje. – Widać, że ludzie, wychodząc z oficjalnych uroczystości...
Już 15 sierpnia br. spotkajmy się na Placu Teatralnym w Warszawie, by wspólnie śpiewać najpiękniejsze polskie pieśni patriotyczne. Bitwa Warszawska, Cud nad Wisłą, Święto Wojska Polskiego i to najważniejsze – święto Matki Bożej Zielnej – każdego roku gromadzą nas na wspólnym świętowaniu z Fundacją Niezależnych Mediów i mediami Strefy Wolnego Słowa. Koncert „Twierdzą nam będzie każdy próg” zgromadzi na scenie wielu znakomitych artystów: Ewę Dałkowską, Dominikę Świątek, Ludmiłę Małecką, Krzysztofa Cugowskiego, Jerzego Grunwalda, Leszka Czajkowskiego, Dariusza Kowalskiego, Jacka Kawalca, Norberta Smolińskiego, Bartka Kurowskiego oraz naszego wielkiego przyjaciela Pawła Piekarczyka. Wykonaniem znanych pieśni i piosenek patriotycznych znani soliści po raz kolejny dadzą wyraz przywiązania do...
Dni Powstania to tragiczna opowieść o życiu, poświęceniu i śmierci mieszkańców Warszawy w czasie najbardziej dramatycznych tygodni jej dziejów. To był czas zwykłych, niezwykłych bohaterów, których historia często nie miała szczęśliwego zakończenia. Gdy 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17 żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego stanęli do nierównej walki z niemieckim okupantem, który przez 5 lat terroryzował ich ukochane miasto, wódz III Rzeszy, Adolf Hitler wpadł w nieskrywaną wściekłość – wydał rozkaz, będący wyrokiem na stolicę Polski. Każdego mieszkańca należy zabić Słowa Fürera przekazane przez Heinricha Himmlera niemieckiej armii brzmiały następująco: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony...
Najwyższa Izba Kontroli nie miała wątpliwości – dotychczasowe działania systemu ochrony zdrowia na rzecz poprawy profilaktyki i leczenia cukrzycy były co najmniej niezadowalające. Pora coś z tym zrobić. Do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie zwrócił się ostatnio Rzecznik Praw Pacjenta. W Polsce zdiagnozowano 1,6 mln cukrzyków – wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia z 2016 r. Statystyki te nie pokazują jednak faktycznej skali problemu. Z różnych szacunków wynika, że nawet milion Polaków może nie wiedzieć, że choruje. Instytut Ochrony Zdrowia w raporcie „Cukrzyca – Gdzie jesteśmy? Dokąd zmierzamy?” alarmuje: według szacunków w 2040 roku około 11 proc. Polaków będzie chorych na cukrzycę. Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli opublikowanego w marcu br., dotychczasowe...
Jak co roku, na przełomie lipca i sierpnia, skansen w wyspie Wolin zamienia się w tętniący życiem średniowieczny port. Od kilku dni trwają warsztaty archeologii eksperymentalnej, a w piątek zacznie się XXIV Festiwal Słowian i Wikingów. Tym razem hasłem przewodnim imprezy są wierzenia, obrzędy i zwyczaje Słowian i wikingów. W ciągu trzech festiwalowych dni goście odwiedzający skansen będą mogli zobaczyć, jak wyglądały (lub mogły wyglądać): obrzęd uznania i przyjęcia dziecka do wspólnoty, wróżenie ze szczap wróżebnych (tzw. źrebi) dla mężczyzn oraz z linii w popiele dla kobiet, obrzęd niecenia ognia, modlitwa do ognia i ofiarowanie, postrzyżyny czy słowiański obrzęd ciałopalenia poprzedzony obrzędami wyprowadzenia duszy. Inscenizacje „większego kalibru” to wróżba z koniem według...
Stefan Czerniecki
Bez wątpienia to właśnie wapienne skały Ha Long sprawiły, że wietnamska zatoka znalazła się w gronie szczęśliwej siódemki zwycięzców rankingu Nowych Cudów Natury „New7Wonders” (nasze Mazury jako jedyne z Europy uplasowały się w pierwszej piętnastce). Wapienne skały w połączeniu z obfitymi opadami okresu monsunowego sprawiają, że Ha Long to raj dla speleologów. Jedną z największych i najpiękniejszych tutejszych jaskiń jest Hang Đầu Gỗ. – Halo, halo! Proszę państwa! Prędzej, prędzej! Za mną! Chciałbym wam coś pokazać! – wyraźnie podekscytowany przewodnik ewidentnie szykuje nam jakąś niespodziankę. – Już, już... Jeszcze tylko kilka ujęć. Ta pieczara wygląda naprawdę zjawiskowo – bezskutecznie próbuję zbyć natręta, robiąc zdjęcia wspaniałych nacieków skalnych Hang Đầu Gỗ. – Nie, nie......
Prosta w przygotowaniu, pyszna i wartościowa. Najlepiej smakuje na początku sezonu, gdy nie jest łykowata i twarda. Smak ugotowanej i polanej zrumienioną na maśle bułką tartą zna każdy. Fasolka szparagowa pochodzi z Południowej Ameryki, gdzie była uprawiana przez starożytnych Majów i Inków. W diecie meksykańskiej obecna jest już od 7 tys. lat. Do Europy przywieźli ją hiszpańscy żeglarze pod koniec XVI wieku. Dziś jest nieodłącznym elementem wielu kuchni świata. Do wyboru: żółta – bogata w potas i fosfor albo zielona – zasobniejsza w kwas foliowy i prowitaminę A. Zawiera dość duże ilości błonnika pokarmowego, co powoduje, że po jej zjedzeniu długo mamy uczucie sytości. Sprawdzi się jako zamiennik makaronu czy ziemniaków, przez co nasze danie obiadowe będzie zdrowsze i lżejsze. Jest...
Na upał najlepszy jest basen. Niestety, nie dysponuję willą z prywatnym basenem. A przeglądając oferty weekendowe hoteli z basenami dowiedziałem się, że za dwa noclegi można zapłacić nawet 3360 złotych! I to wcale nie w najnowszym obiekcie. Rozbolała mnie od tego głowa. Tak więc udałem się do marketu budowlanego, w którym wystawiono do sprzedaży mnóstwo plastikowych basenów. Dmuchanych i na stelażach. Ponieważ dysponowałem akurat kabrioletem, to nawet chcąc kupić za 100 lub 300 złotych taki basenik, i tak nie miałbym go jak przewieźć na działkę. Bo w cabrio bagażnik nie zachwyca pojemnością. Jak się nie ma, co się lubi, a basenu nie mogłem mieć, to się lubi, co się ma, czyli Fiata 124 Spider. A czyż samochód, w którym można czuć wiatr we włosach, nie jest doskonały na upały? Otóż nie...
Robert Tekieli
Prawdziwi beneficjenci III RP są nietykalni? PiS, powołując komisję VAT-owską, wspomina jedynie o poznaniu mechanizmów okradania państwa, w najśmielszych zapowiedziach – o ukróceniu tego procederu. A przecież mówimy o konkretnych sumach, o konkretnych ludziach, którzy mają na kontach te miliardy. Złodzieje mają pozostać bezkarni? Od czasu przejęcia rządów przez PiS nie używa się pojęcia „wajchowi”, które wypowiedział po raz pierwszy publicznie Donald Tusk. Ówczesny premier opisał wtedy realnych decydentów, beneficjentów III RP, z którymi nie był do tego momentu w konflikcie, dając im okradać Polskę na miliardy. Utraciwszy ich wsparcie, wyjechał. Czy PiS jest w stanie powsadzać wajchowych do więzień? Czy PiS jest w stanie uciąć możliwość zarabiania przez nich dziesiątków miliardów...
Marcin Wolski
W ciepłe, letnie dni myślę sobie o lewactwie. Zespole idei, który wydał dwa najstraszniejsze nieszczęścia XX wieku – nazizm i komunizm, i skompromitowawszy się po wielekroć, pozostaje nadal aktywny. Wziął szturmem uniwersytety, opanował uczelniane katedry, stworzył własne (gender!), przejął elity i stał się uniwersalną ideologią wysoko rozwiniętego Zachodu. To, że na lewactwo podatni są szczególnie ludzie młodzi, nie dziwi – potrzeba szybkich, łatwych rozwiązań i definitywnych recept jest jedną z cech młodości. Ale co ze starymi? Czy trwanie w głównym nurcie, posługującym się sztandarem poprawności politycznej, wynika z przyzwyczajenia, wygody, konformizmu? Pewne światło na problem rzucają badania statystyczne, które wykazują, że wielokrotnie podatniejsi na postmarksistowski czad są...
Tomasz Łysiak
Salerno to miasto na południe od Neapolu. Pełne otwartych, życzliwych ludzi – jak to zresztą zawsze u południowców w Italii. Ci z północy mówią o nich „terroni” („wieśniaki”), ale to czysta złośliwość bogatych regionów. Południowa życzliwość, uśmiech i otwartość mają jednak swoje granice. Moi dobrzy znajomi salernitańczycy – Mario, Pasquale, Peppe, Nino – zaczynają się skarżyć. Peppe prowadzi niewielki bar przy Lungomare Trieste. Podaje kawę i opowiada o tym, jak bardzo życie zwykłych mieszkańców zostało zrujnowane przez imigrantów. „Większość z nich to zwykłe bandziory – mówi Peppe, wymachując rękami. – Powypuszczani z więzień, pozbawieni kultury. Kradną, handlują narkotykami”. Pokazuje mi filmik nakręcony na bulwarze tuż przy jego knajpce. Widać na nim grupę czarnoskórych imigrantów...
Katarzyna Gójska
III RP wyrosła na zakłamaniu. Porozumienie było de facto podziałem łupów, rezygnacja z rozliczenia oznaczała wybielenie zbrodni, reforma mająca wyzwolić polską gospodarkę z pęt komunizmu okazała się niewyobrażalną wręcz kradzieżą. Wszystko, co się w naszym kraju udało, zadziało się wbrew rządzącym elitom. Wbrew wszystkim Magdalenkom, usankcjonowanym układom, propagandzie postkomunistycznych mediów. O! Właśnie media – miały budować podstawy obywatelskiego państwa, a stały na straży postkomunistycznego porządku. Proszę zobaczyć, iż nawet przywracanie prawdy o naszej najnowszej historii przez znakomitą większość III RP odbywało się siłami społecznymi, a nie państwa. Niekiedy wręcz wbrew działaniom instytucji publicznych, które otwarcie stawały po stronie peerelowskiego kłamstwa. W...
Michał Rachoń
Jednym z przyjętych dogmatów rzeczywistości postkomunistycznej III RP jest przeświadczenie o wyższości „wiedzących lepiej” elit nad zwykłymi ludźmi. To owe elity wiedziały lepiej, czy „na drzewach zamiast liści mieli wisieć komuniści” (nie mieli), owe elity wiedziały lepiej, czy „na układy nie ma rady” (nie ma, bo nigdy nie było żadnych wydumanych układów), wiedziały też, że tzw. plan Balcerowicza był epokowym osiągnięciem nowej, wspaniałej Rzeczpospolitej, która przy Okrągłym Stole odzyskała wolność. To, że większość Polaków musiała za te bzdury zapłacić cenę wieloletnich upokorzeń, pozostawania bez pracy, emigracji czy dużo poważniejszych życiowych dramatów, nigdy nie miało żadnego znaczenia. Przez całe lata każdy, kto widział dzieci sędziów dostające się na wydziały prawa uczelni...

Pages