Polska na zero z Unią. W nowym budżecie wpłacimy tyle, ile dostaniemy

FOT. ADOBE STOCK
FOT. ADOBE STOCK
Dodano: 13/10/2026 - Nr 42 z 14 października 2026

Debata nad kolejną perspektywą finansową Unii Europejskiej na lata 2028–2034 wchodzi w kluczową fazę. Wszystko wskazuje na to, że Polska będzie jednym z największych przegranych przygotowanego przez prawą rękę Donalda Tuska budżetu. Kończą się czasy, gdy nasz kraj był olbrzymim beneficjentem funduszy. W kolejnej siedmiolatce najprawdopodobniej w różnej formie wpłacimy do UE tyle samo, ile z niej otrzymamy.

15 i 16 października odbędzie się szczyt Rady Europejskiej. To jedna z ostatnich okazji, aby liderzy państw europejskich porozmawiali o kolejnej perspektywie finansowej Unii. W marzeniach eurokratów 27 państw UE ma się dogadać jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Urzędnicy UE będą dążyć za wszelką cenę do tego, aby zamknąć negocjacje jeszcze przed początkiem 2027 roku, gdy na kontynencie ruszy wiele kluczowych kampanii wyborczych. Sytuacja Wspólnoty nie jest najlepsza, co w swoim sprawozdaniu rocznym zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu opisał Europejski Trybunał Obrachunkowy

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze