Cały świat był w szoku. Tajemnica wysadzenia rosyjsko-niemieckiego gazociągu

FOT. REPUBLIKA
FOT. REPUBLIKA
Dodano: 13/10/2026 - Nr 42 z 14 października 2026

– W pewnym momencie, kiedy sztorm był już bardzo silny, skipper – bardzo doświadczony żeglarz, który nie miał problemu z pływaniem podczas sztormów – uznał, że sytuacja zaczyna być naprawdę niebezpieczna. Fale miały ponad dwa metry wysokości. Obawiał się o życie załogi. Zapytał więc: „Czy na pewno chcecie to robić?”. Przeprowadzili coś w rodzaju głosowania. Większość nie chciała kontynuować, ponieważ uznali, że ryzyko jest zbyt duże. I wtedy ta kobieta wstała i powiedziała mniej więcej: „Rozumiem, że to jest niebezpieczne. To może pozwólcie mi zejść samej. Wy możecie tutaj zaczekać. Zejdę, dokończę zadanie, wrócę na powierzchnię, zabierzecie mnie i odpłyniemy” – powiedział Bojan Pancevski w ekskluzywnej rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie TV Republika.

Bojan, kiedy opublikowałeś swoją książkę, cały świat zadawał sobie pytanie, jak mogło dojść do wysadzenia Nord Streamu. Opisywałeś tę historię już wcześniej w swoich publikacjach, ale nawet eksperci od nurkowania

     
3%
pozostało do przeczytania: 97%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze