Militarna hipokryzja Tuska

Dodano: 13/10/2026 - Nr 42 z 14 października 2026

Rosyjskie rakiety i drony notorycznie naruszają przestrzeń państw wschodniej flanki NATO. Na biurkach kluczowych zachodnich polityków i generałów mnożą się raporty o rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji. Co robią kraje bałtyckie? Sukcesywnie wzmacniają swoje zdolności obronne i budżet zbrojeniowy. Co robi Donald Tusk? Z jednej strony ostrzega przed neoimperializmem Kremla, a z drugiej jego gabinet chce obcięcia przyszłorocznych wydatków na obronność o 2 mld złotych.

Nie trzeba być ekspertem od wojskowości, by widzieć, że poziom bezpieczeństwa w Europie z każdym tygodniem drastycznie spada. Rosja wespół z satelicką Białorusią bezczelnie testuje granice odporności Zachodu. Wojna hybrydowa rozwija się niczym wachlarz – od działań hakerskich, przez akty sabotażu, po prowokacje lotnicze i militarne z użyciem rakiet i bezzałogowców. Na tym jednak nie koniec. Do gry ponownie wchodzą tzw. zielone ludziki. Tak było kilka dni temu, gdy uzbrojone grupy wtargnęły na Łotwę od strony

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze