Szymon Pilarz

Wyobraźmy sobie dwa obrazy. Pierwszy to góry, las, wysokość ponad 1700 m n.p.m. Temperatura –10 stopni Celsjusza. Mgła, silny wiatr, padający śnieg. Momentami metrowe zaspy i niewidoczny szlak. Drugi to rozległy płaskowyż sięgający krańców horyzontu, przecięty kamienistą polną drogą.   W oddali zarys ludzkich osad. Słońce, dumnie zawieszone na bezchmurnym niebie, bezlitośnie palące żarem lekko zazielenioną trawą ziemię, na której z trudem można dostrzec pojedyncze rachityczne drzewa. Te dwa kontrastujące ze sobą widoki to sąsiadujące miejsca w Hiszpanii. Jeden to marcowa charakterystyka przejścia przez Sierra de Guadarrama, pasma górskiego oddalonego ok.  60 km na północ od Madrytu. Drugi to wiosenny opis Mesety, charakterystycznego płaskowyżu w centralnej części...
Lotnik z charyzmą Henryk Flame przyszedł na świat na początku roku 1918 w mieście Frysztat na Zaolziu. Nie było mu jednak dane spędzić tam dzieciństwa. W 1919 r. Czesi, wykorzystując polskie zaangażowanie militarne w zmaganiach z bolszewikami, zajęli Zaolzie. Rodzina Flamów zmuszona była do opuszczenia Frysztatu. Osiedli w Czechowicach, mieście, które posiadało istotny węzeł kolejowy. Tam też ojciec małego Henryka, który z zawodu był kolejarzem, dostał dość szybko pracę i rodzina zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Henryk Flame był dzieckiem energicznym, lubił przewodzić, do czego predestynowała go wrodzona charyzma. W wieku osiemnastu lat wybrał karierę wojskową – trafił do lotnictwa, gdzie dosłużył się stopnia kaprala. W czasie kampanii wrześniowej, ze względu na duże deficyty...