Damian Diaz

Gdy mowa o zasługach dla Ojczyzny, najczęściej wspominamy wielkich przywódców, bohaterów, ludzi, którzy wpłynęli na historię całego narodu lub przynajmniej jego sporej części. Rzadko poświęcamy uwagę tym, którzy działali lokalnie nie tylko w przełomowych momentach historii, ale podejmowali wytrwałą „pracę u podstaw”. Kazimierz Zieliński – człowiek, o którym piszę – ma w swoim życiorysie kartę zapisaną działalnością w opozycji antykomunistycznej. Jako członek Konfederacji Polski Niepodległej brał udział m.in. w okupacji gmachu KW PZPR, bazy wojsk sowieckich w Czarnej k. Tarnowa, a także (na dzień przed swoim ślubem) redakcji lokalnej gazety partyjnej. Ważniejsza niż takie spektakularne akcje wydaje się jednak praca Kazimierza Zielińskiego z młodzieżą. W latach 90., gdy większość młodych...