Andrzej Szpulak

Nie deklaratywny patos czy pusta ilustracyjność, lecz właśnie autentyczna wizja powinna leżeć u podstaw myślenia o tak dużym, nawet kilkufilmowym projekcie – skrystalizowana wizja wartości. Rzecz jasna nie wartości wymyślonych, narzuconych z góry, ale mocno osadzonych w opowiadanych historiach, silnie rezonujących w naszej rzeczywistości – zarazem deficytowych i odpowiadających na społeczne potrzeby Mieszanina goryczy, żalu, zażenowania i złości – takie uczucia towarzyszyły mi po projekcji filmu „Pilecki” Mirosława Krzyszkowskiego. Dlaczego? Czasem trudno zidentyfikować źródło emocji, ale tutaj sprawa była prosta: ta wybitna postać nie zasługuje, by we współczesnej Polsce powstawały o niej utwory tak marne pod względem warsztatowym, właściwie na wpół amatorskie. Niezależnie od tego,...