„Lalka” dla prostaków

Dodano: 29/09/2026 - Nr 40 z 30 września 2026

Nie wiem, jak będzie wyglądać kinowa wersja „Lalki”, której obsada, sądząc po trailerze, przypomina projekt listy ­KOD-u do Parlamentu Europejskiego. Kondrat jako Rzecki, Seweryn – hrabia Łęcki, do tego Janda, Ostaszewska, Komorowska, Szyc, Stuhr, Englert. Brakuje Olbrychskiego i Szczepkowskiej, ale być może załapali się na jakieś ogony niewymienione w czołówce. Za to powiedzieć o serialu Netflixa „wstyd i obraza Boska”, to jakby nic nie powiedzieć. Pal sześć poprawianie fabuły Prusowi poprzez dodawanie happy endu. Pal sześć dialogi czy raczej ich brak, bo gdyby usunąć wszystkie „hmm” i „aha”, film skróciłby się o połowę. Nie mogę jednak wybaczyć przedstawienia arystokracji polskiej w zaborze rosyjskim jako bandy szmondaków i nieudaczników, której za dobre maniery musi wystarczyć nieustanny bluzg lejący się z ust (w tej skali będący, jak wiadomo, dorobkiem PRL-u). Potwierdziła się też zasada, że duzi chłopcy nie powinni bawić się lalkami. Tyle że reżyser, który „zasłynął” już

     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze