Licytacja partyjnego szulera

Wyniki wyborów samorządowych w Elblągu potwierdziły przewagę PiS, ale udowodniły także coś innego. Partia Jarosława Kaczyńskiego wciąż nie ma poparcia, które pozwalałoby na stabilne rządy i przeprowadzenie poważnych zmian w Polsce. Postkomuna utrzymuje (nadwątlone wprawdzie, ale jednak) status quo.
 
Brzmi to paradoksalnie, ale sukces kandydata PiS w „czerwonym” Elblągu, wynik, od którego zakręciło się w głowach niektórym politykom tej partii, jest triumfem… za małym. Otóż 36 proc. głosów oddanych na komitet wyborczy PiS i blisko 32 proc. na startującego z list PiS Jerzego Wilka nie oznacza wcale ani objęcia władzy w tym mieście, ani też – nawet gdyby kandydat PiS wygrał wybory
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: