Między Banderą a Janem Pawłem II

Felieton [Mucha na dziko]

Kijowska rada miejska dokonuje dekomunizacji swoich ulic. Część z nich zyskuje imiona osób związanych z Polską. Można już w stolicy Ukrainy znaleźć ulice Janusza Korczaka czy malarza Wilhelma Kotarbińskiego.Był on autorem fresków w kijowskim Soborze św. Włodzimierza. Ale to nie koniec. W ubiegłym roku ulicę Patrice’a Lumumby, komunistycznego działacza ruchu antykolonialnego w Afryce i pierwszego premiera niepodległego Konga, od sierpnia przemieniono na ulicę Jana Pawła II. Tuż po tym, jak z mapy Kijowa przegnano Lumumbę i zaproszono polskiego świętego, pojawił się tam reporter Radia Wnet i korespondent TVP na Ukrainie, Paweł Bobołowicz. Pytał przechodniów, czy wiedzą, kim był nowy patron ich ulicy. Co może wydać się zaskakujące, większość zapytanych kijowian nie miała pojęcia. Czy powinno nas to dziwić? Niekoniecznie. Któż z przygodnych przechodniów w Warszawie wiedziałby, kim jest Filaret? To zwierzchnik niekanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze