Felieton

Jan Pospieszalski
Jedno z doświadczeń końcówki roku 2017, które najbardziej podniosło adrenalinę w nas, Polakach, to wystąpienie komisarza UE uzasadniające uruchomienie wobec Polski 7 punktu traktatu. Nagle ożyły wspomnienia z PRL i tamten gniew pomieszany z rozbawieniem, gdy opozycjonistów oskarżano o „naruszenie ładu społecznego, o godzenie w podstawy ustrojowe i sojusz ze Związkiem Radzieckim”. Ten sam niekonkretny, nic niemówiący bełkot, kryjący istotę prawdziwych intencji autorów. Sformułowanie, że Rada „może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości” to terminy nieostre, nieprecyzyjne, mówiące, że coś być może się zdarzy, ale jeszcze się nie dzieje, choć jest wyraźne (?). Podobnie gdy czytamy art. 2, w którym opisane są wartości. Zestaw piękny...
Ryszard Czarnecki
Gdy Mateusz Morawiecki jeszcze jako wicepremier odwiedzał mnie wraz ze swoim zastępcą z resortu rozwoju Jurkiem Kwiecińskim (przyszłość przed nim!) w Parlamencie Europejskim w Brukseli, zrobiliśmy sobie pamiątkową fotografię na tle ściany mojego gabinetu. Zdjęcie poszło na Twitter i na Facebook, no i się zaczęło. Przy całym szacunku dla ówczesnego wiceszefa rządu RP, obecnie premiera, to nie on ani tym bardziej nie ja wzbudziliśmy zainteresowanie internautów, ale... tło. A tym tłem było morze, ba, prawdziwy ocean sportowych szalików. Głównie piłkarskich. Ale nie tylko. Także sporo żużlowych, trochę koszykarskich, piłki ręcznej. Na fotografii nie widać bocznej ściany, gdzie wiszą piłkarskie koszulki, i innej, gdzie znajduje się piłkarski... ręcznik w zielono-biało-czerwonych barwach...
Za nami trzy kwartały pracy od powstania Rady w marcu 2017 r. Teraz czas na zaplanowanie pełnego roku naszej działalności. Rada stanowi już silne grono przedsiębiorców i ekspertów. Mamy szansę w nowym roku jeszcze wyraźniej zaznaczyć swoją obecność w polskiej przestrzeni gospodarczej. Jesteśmy zdecydowani prowadzić rozpoczęte przez nas w ubiegłym roku działania. W szczególności ważne będzie dla nas kontynuowanie i rozwijanie naszego programu „Kapitał Polonii” (KP). Naszym wyzwaniem jest to, aby w 2018 r. zaowocował on konkretnymi już korzyściami dla skupionych wokół niego przedsiębiorców. Jestem przekonany, że nawiązane dzięki KP kontakty stanowić będą podstawę budowania wspólnych polskich inicjatyw gospodarczych i będą wkładem w powiększanie – tak nam potrzebnego we wszystkich...
Filozof Henryk Elzenberg pisał przed wojną: „Publicystyka kulturalna jest potrzebna, choć tak mało ponętna. Żeby kultura realnie żyła, żyła jako zjawisko zbiorowe i zjawisko dnia codziennego, muszą wszystkie jej sprawy być obgadane, musi się na ten temat kultury wytworzyć wyczuwalna i gęsta sieć myśli snujących się stale od jednych mózgów do drugich. Także atmosfera kultury ma swe minimum gęstości, niezbędne jeśli nie dla >>hucznego lotu olbrzymich ptaków<< – to dla ogółu”. Mogę chyba bez posądzenia o zbytni pesymizm stwierdzić, że od dawna jesteśmy poniżej owego „minimum gęstości”. Wymiana myśli w sprawach związanych z kulturą w najbardziej popularnym (poza Internetem) medium, którym jest telewizja, tworzy nie „gęstą sieć”, lecz porwaną na strzępy rzadką siatkę. Wiem, że...
Robert Tekieli
Przypomnijmy. W Polsce nie toczy się wojna plemion. Kolejne pokolenie patriotów walczy z obozem zdrady narodowej, który wspierany jest przez legiony użytecznych idiotów. A to, że dobrą zmianę zaczęli „wspierać” koniunkturaliści i złodzieje? Mam nadzieję, że usłyszeli już, jak pieje trzeci kogut. Ale to dopiero początek, PiS musi pokazać, że nawet legitymacja partyjna nie chroni winnych korupcji czy nadużywania władzy przed więzieniem. Rok 2018 dla procesu odzyskiwania przez Polskę suwerenności wewnętrznej będzie ważny z jednego istotnego powodu. Okaże się bowiem, czy zupełnie nowa sytuacja polityczna, w której Zjednoczona Prawica znalazła się od lipca za sprawą prezydenckich wet, ma przyczyny czysto polityczne, czy nie. Wyemancypowanie się prezydenta, uzyskanie przezeń statusu...
Marcin Wolski
No i wkraczamy w 100. rok naszej niepodległości. Co prawda, jest to rachunek mocno przybliżony. Naprawdę niepodlegli byliśmy przez 20 lat międzywojnia, potem mieliśmy dwie okupacje – tę nazywaną Generalnym Gubernatorstwem, drugą PRL-em – a po 1989 r. nastał wedle jednych okres eurazjatyckiego kondominium, dla drugich czas mozolnego wybijania się na suwerenność, osiągniętą dopiero w 2015 r. Rok 2018 witamy głęboko podzieleni. Zastanawiając się, co jest tego istotą, dochodzę do wniosku, że wiara bądź niewiara w Polaków, w możliwość realizacji naszych narodowych aspiracji, bez czepiania się pańskich klamek i rozpływania w amorficznym unijnym molochu. Trudno się pogodzić, gdy tylu przedstawicieli elit szczerze uważa, że Polska to wstydliwa nienormalność. Skąd się to wzięło? Ano z Sielc nad...
Tomasz Łysiak
Pewien góral mawiał, że z racją jest jak z d…ą – każdy ma swoją. To fakt, gdziekolwiek się rozejrzeć, tabuny ludzi, którzy mają rację. Od taksówkarza po profesora uniwersyteckiego. Najczęściej jest tak, że każdy uważa swoją rację za ważniejszą i niepodważalną. Stąd możliwe kłótnie na każdym poziomie – od studia telewizyjnego po rodzinę zgromadzoną przy wigilijnym stole. W kłótni taksówkarza z profesorem jadącym jego taksówką może także dojść do ostrej wymiany poglądów, i co więcej – racja kierowcy wcale nie musi być mniej prawdziwa niż racja profesora. Zresztą, co najgorsze, w racji nie chodzi o prawdę, lecz o własną wiarę w słuszność swojego poglądu. Filozofowie mogą toczyć niekończące się dysputy i nie dochodzić do prawdy, a mimo to będą uważać, iż mają rację. Bitwa na racje ma swój...
Katarzyna Gójska
Ze wstępnych danych statystycznych wynika, że miniony 2017 rok był rekordowy pod względem urodzeń. Liczba dzieci, które przyszły na świat, jest o kilkadziesiąt tysięcy większa, niż prognozowano kilkanaście miesięcy temu. Bez wątpienia duża w tym zasługa tak zacięcie zwalczanego przez Platformę Obywatelską programu 500+. Bo należy pamiętać, iż tą koronną propozycją programową PiS partia Schetyny po prostu straszyła Polaków: miała wedle ich speców od budżetu rozsadzić publiczne finanse, a kraj zrujnować. Gazeta Michnika dodawała do tej wizji opisy o wzroście pijaństwa rodziców, rozleniwieniu kobiet itp. Mieszkam w małej miejscowości w pobliżu stolicy, ale nie w jednej z jej zabudowanych osiedlami sypialni. Widzę, jak 500+ działa na życie tzw. zwykłych ludzi, nie ulega wątpliwości, że po...
Michał Rachoń
Świąteczno-noworoczna przerwa w normalnym trybie debaty publicznej pokazała zastanawiającą korelację pomiędzy sporem o system sądownictwa w Polsce a dyskusją na temat sposobu wyjaśniania tragedii smoleńskiej. Stało się tak za sprawą piewców wolności wszelkich z portalu OKO-press, którzy w święta odnotowali z zaskoczeniem, że 15 naukowców napisało otwarty list, w którym wypowiadają pozytywną opinię na temat reformy sądownictwa. OKO zwróciło uwagę na list między innymi dlatego, że „nie podpisali się pod nim żadni prawnicy” oraz dlatego, że ma „kłopot z traktowaniem fizyków, chemików czy księdza filozofa jako ekspertów od rządów prawa w Polsce”. Publikacja portalu zainteresowała Macieja Laska, szefa komisji smoleńskiej, który na Twitterze dodał, że „z 15 naukowców, którzy podpisali ten...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam, jak w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej, jeszcze w PRL, po nieudanym meczu naszej reprezentacji jakiś widz zadzwonił do TVP, że wyrzucił telewizor przez okno. Ponieważ informacja była mało polityczna, redaktorzy komentujący sport podali ją dla rozładowania atmosfery. Prosili, by zachować odbiorniki na kolejne mecze. Co by się stało, gdyby tak wszyscy wywalili wtedy telewizory? Nie tylko popularności meczy by to zaszkodziło. Partia pozwolić na to nie mogła. Nie było możliwości przełączania pilotem kanału bardzo wkurzającego na mniej wkurzający. W tym czasie jakaś firma na Zachodzie wypuściła do sprzedaży serię gumowych cegieł do rzucania w ekran. Bardzo to praktyczne i przynoszące duże oszczędności. Widzę Schetynę – walę w odbiornik. Ulżyło, a telewizor ocalał. Pokazują...
Piotr Lisiewicz
Ewa Siedlecka z tygodnika „Polityka”: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto bronić sądów przed przejęciem przez władzę polityczną, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Moja odpowiedź: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto odebrać sądy dzieciom esbeków, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Polityk PiS zaproszony do programu Moniki Olejnik zapytany został przez nią, dlaczego PiS doprowadził do tego, że Komisja Europejska chce ukarać Polskę. Zdenerwował się tym bardzo i ryknął spontanicznie: „Bo ci łapy połamię”. Z czym mielibyśmy do czynienia? Otóż byłaby to krytyka dziennikarki TVN! Tak przynajmniej wynika z tytułu na portalu Polityka.pl, gdzie informację o zatrzymaniu „Farmazona” zatytułowano: „Członek Straży Obywatelskiej zatrzymany za...
Moim idolem jest Adam Michnik, bo nauczyłem się od Michnika wielu rzeczy. Pierwszą naukę odebrałem po latach fascynacji legendarnym dysydentem. Dziś wiem, że Michnik siedział i tak się brzydził komuną, że miliony mu uwierzyły. Potem walczył o Polskę, jaka nam się bezczelnie śniła. Kolorowa, tęczowa, nowoczesna, europejska, z pełnymi półkami niemieckich towarów i amerykańskiej Coca Coli. Michnik poświęcił życie, żeby wszyscy mogli mówić i myśleć to, co Michnik mówi i myśli, a ponieważ katalog jego myśli i mów błogosławionym jest, to któżby się pod tym systemem wartości nie podpisał? Według jedynie słusznej linii Adama Michnika znikały z Polski peerelowskie fabryki i przyzwyczajenia. Niewydajny polski przemysł przejęły wydajne kapitalistyczne korporacje. Zapyziałe polskie PGR-y do ładu i...
Jacek Liziniewicz
„Przyszedł Nowy Rok. Jeszcze przez jakiś czas będziemy się mylić, pisząc datę i umieszczając w niej liczbę 7 zamiast liczby 8” – od takich słów zaczynało się każde noworoczne kazanie jednego z wikarych w mojej parafii w Lucieniu. Lubiłem tę kilkakrotnie powtarzaną homilię, gdyż zachęcała ona do niemarnowania czasu i stawiania sobie wyzwań. Tak się składa, że 2018 to będzie rok wyzwań. W ciągu najbliższych 12 miesięcy świętować będziemy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. Mam nadzieję, że PiS i IPN zrobią wszystko, aby te uroczystości pamiętano przez długie lata. Po cichu liczę, że uda się wreszcie odnaleźć szczątki naszych bohaterów z pułkownikiem Witoldem Pileckim na czele. Jestem przekonany, że jego pogrzeb stałby się okazją do wielkiej, patriotycznej...
Jerzy Targalski
Sądy w Polsce w sprawach politycznych działają jak sejsmograf. W tym wyraża się widocznie owa niezależność tak droga targowicy i Unii. 5 grudnia, a więc gdy toczyła się walka o to, by Antoni Macierewicz pozostał w rekonstruowanym rządzie, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że polityk PiS niesłusznie obwinił byłego agenta Wojskowych Służb Informacyjnych Aleksandra Makowskiego, oświadczając w 2014 r., iż „Makowski odpowiada za śmierć polskich żołnierzy w Afganistanie”. Minister Macierewicz ma przeprosić Makowskiego w mediach i wpłacić 25 tys. złotych na Fundację Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych „Grom”, jeśli wyrok się uprawomocni bądź Macierewicz przegra apelację. Gdyby do tego doszło, będziemy już wiedzieli, czy ma pozostać w rządzie. Makowski, poprzednio naczelnik Wydziału XI...
Dawid Wildstein
Zbliża się koniec starego roku, a tu nagle taka wiadomość... Otóż ptaszki ćwierkają, że po kilku latach usilnych starań PO osiągnie swój największy sukces polityczny – przekona UE do wszczęcia procedur, które mogą skutkować nałożeniem sankcji na Polskę. Rzeczywiście, wielka to wygrana... PO jest naprawdę wyjątkową partią. I z tej okazji pomyślałem, że warto podsumować jej tegoroczne dokonania. Na pewno udało im się swoją propagandą doprowadzić do samobójstwa człowieka, który dokonał aktu samospalenia. Innego tak napompowali negatywnymi emocjami i jadem, że podpalił biuro posłanki PiS. Przez ostatnie miesiące udało się też Platformie wylansować dwie organizacje – KOD i Obywateli RP, których podstawową działalnością jest cykliczne organizowanie burd i wyzywanie ludzi (w tym atakowanie...
Tomasz Terlikowski
Byłem i jestem przeciwny świętowaniu czy uczestnictwu w świętowaniu reformacji przez przedstawicieli hierarchii Kościoła katolickiego, a jednocześnie byłem i jestem zwolennikiem tezy, że zablokowanie uchwały upamiętniającej reformację przez posłankę Annę Siarkowską to ogromny błąd. Ta odmienność w traktowaniu różnych obchodów nie jest przypadkowa. Z punktu widzenia hierarchii Kościoła katolickiego świętowanie reformacji to obchody rocznicy ogromnej tragedii, rozbicia jedności Kościoła łacińskiego. Trudno więc znaleźć powody, by to świętować. Jednak z perspektywy instytucji świeckiej, a taką jest parlament, trudno znaleźć powody, by nie przyjąć uchwały upamiętniającej wydarzenia istotne dla pewnej części polskich obywateli. Odrzucenie tego to sprawianie wrażenia, jakby dla...
Jan Pospieszalski
W grudniu do kin wszedł film „Przy Planty 7/9”. W polskim opisie filmu czytamy: „4 lipca 1946 roku milicja, żołnierze i zwykli kielczanie zabijają ponad 40 ocalałych z Holocaustu Żydów. (...) Pogrom kielecki staje się symbolem polskiego powojennego antysemityzmu. (...) Po upadku komunizmu Bogdan Białek – polski katolik – zaczyna publicznie mówić o tym, co się wtedy wydarzyło. Przebija się przez teorie spiskowe dotyczące pogromu, wyparcie pogromu ze świadomości kielczan i utrwalane przez lata wzajemne stereotypy Polaków i Żydów”. Już w tym opisie nic się nie zgadza. Reżysera Michała Jaskólskiego ani Bogdana Białka niespecjalnie interesuje „co się wydarzyło”. Choć jako sprawców wymieniono milicję i wojsko, twórcy ignorują wątek prowokacji. Nie obchodzi ich to, że nadal prowadzone są...
Tadeusz Płużański
W Legnicy kończy się właśnie rok mjr. Władysława Dybowskiego, współorganizowany przez senator RP Dorotę Czudowską i miejscowy klub „Gazety Polskiej”. Dybowski to wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny. Rocznik 1892 r., podczas I wojny światowej zmobilizowany do armii rosyjskiej, wstępuje do Korpusu Wschodniego gen. Dowbór-Muśnickiego, by następnie jako adiutant gen. Hallera rozbijać bolszewików. Od połowy lat 30. związany z Organizacją Polską – tajną, elitarną strukturą obozu narodowego. Okupacja niemiecka to dla Dybowskiego walka w Narodowych Siłach Zbrojnych i stworzonej przez siebie Krakowskiej Brygadzie Obrony Narodowej. Okupacja sowiecka to wstąpienie – na polecenie niepodległościowego podziemia ‒ do PPR. Szczyt jego działalności wywiadowczej to okres po sierpniu 1945 r.,...
Wojciech Mucha
Gdybym zrealizował wszystkie postanowienia noworoczne, które powziąłem na mijający właśnie Rok Pański 2017, z pewnością byłbym teraz rekordzistą świata w ilości przeczytanych w ciągu roku książek. Ze trzy przy okazji na pewno bym napisał. Jednocześnie mógłbym pochwalić się odwiedzeniem co najmniej 50 krajów świata, po których to wojażach pozostałyby wysoko oceniane zbiory reportaży. Od wywiadów z Najważniejszymi Ludźmi Świata, które bym przeprowadził, puchłyby kolejne numery „Gazety Polskiej”, a od nagród za osiągnięcia na polu dziennikarstwa uginałyby się półki w moim gabinecie. Wyspecjalizowałbym się w kilku tematach, tak że zapraszałyby mnie na odczyty Znane Ośrodki z Europy i Świata. Zapewne szczęśliwi byliby moi najbliżsi, wszak przy tym wszystkim, o czym napisałem, nie mógłbym o...
Ryszard Czarnecki
Kucyk z KOD został beneficjentem „ściepy”, jaką zrobiono na jego rzecz. W Polsce nie ma, podobnie jak w okresie PRL, czegoś, co można określić jako Berufsverbot, czyli zakazu zatrudniania. Obywatel Kijowski Mateusz mógłby zatem pracować, ale zdaje się, że mu się nie chce. Po co zresztą pracować, kiedy można nie pracować, być ofiarą kaczystów i utrzymankiem frustratów podobnej maści co on. Informatycy w Polsce zarabiają dobre pieniądze (i słusznie), więc ekslider KOD mógłby godziwie – w sensie finansowym, bo o innych aspektach nie mówię – żyć. Chyba że jest takim informatykiem jak ojcem. W takiej sytuacji rzeczywiście kwesta na jego rzecz jest koniecznością. Skądinąd facet, który jeszcze 1,5 roku temu był przyjmowany z honorami przez szefa PE, antypolskiego zresztą, Martina Schulza,...
RG SWS w 2017 r. angażowała się w budowanie i wspieranie programu i idei definiowanej jako Racjonalny Patriotyzm Gospodarczy. Chciałbym powiedzieć, jakie to ważne, aby w tym działaniu zwrócić szczególną uwagę na aspekt postrzegania i pozycji polskiego przedsiębiorcy, tego małego i średniego, ale też mikro. My nie zbudowaliśmy i nie rozwijamy naszych firm w oparciu o oligarchiczne powiązania, wynikające z transformacji gospodarczo-ustrojowej z początku lat 90. Jesteśmy ciężko pracującymi pozytywistami. Takimi jak przedsiębiorcy z przełomu XIX i XX w., dzięki którym zbudowana została tożsamość narodowa i wiara w odzyskanie niepodległości. Być dumnym z faktu, że się jest polskim przedsiębiorcą z kapitałem polskim, można być dopiero wówczas, gdy kapitał, jaki się ma, jest uczciwie...
Witold Zadrowski był pierwszym dziennikarzem, który w Polsce Ludowej ośmielił się z szaleńczą wprost dezynwolturą wypowiedzieć na antenie Polskiego Radia zakazane nazwisko: Piłsudski. W audycji, która została – o zgrozo – nadana w dniu przyjazdu Breżniewa do Polski w 1974 r., Zadrowski puścił stare nagranie z głosem Marszałka, który mówił, że tu (to jest do Polski) będą różni ludzie przyjeżdżać i odjeżdżać, a on pozostanie w pamięci narodu. Ponieważ trend był odwrotny i Piłsudski miał być z pamięci narodu wymazany, Zadrowski został natychmiast z radia wyrzucony i wokół Marszałka znów zapanowała głucha cisza. Kiedy za zaangażowanie się w ruch Solidarności wyrzucono mnie z Trójki, zaczęłam współpracować z podziemną Oficyną Fonograficzną NOWA. Warto przypomnieć, że o ile ilość druków i...
Robert Tekieli
Jak wygląda miniony rok w perspektywie najczęściej klikanych wpisów na moim Twitterze? (Są miesiące, kiedy jest i milion wyświetleń, średnia to pół miliona). W styczniu standardowo: „Imigranci napadli w Uppsali na kobietę i przez wiele godzin transmitowali gwałty na Facebooku”. „Polscy TIRowcy we Francji tworzą strzeżone konwoje, jak w latach 90. w Rosji albo na Ukrainie; upadek państwa”. W lutym najwięcej osób zareagowało na mój komentarz do wpisu z oficjalnego konta PO, który brzmiał: „@SlawekNeumann: Min. #Błaszczak jest indywidualnie, osobiście odpowiedzialny za to, co dzieje się z ochroną najważniejszych osób w państwie”. Zapytałem o Smoleńsk: „Czyli kto był odpowiedzialny za bezpieczeństwo prezydenta LK?”. W marcu czytano chętnie o niemieckiej manipulacji: „Wojnę wywołali...
Marcin Wolski
Zwykle o tej porze politycy, dziennikarza, a także zwykli ludzie dokonują podsumowań minionego roku. W moim wypadku sprowadza się to do pytania, czy był to rok naprawdę przełomowy, czy przekroczyliśmy Rubikon, po którym nie będzie można się cofnąć i wyników zadeptać? Wiele wskazuje, że tak. Opozycja okazała się nieskuteczna i znajduje się w dużo gorszej kondycji niż podczas zeszłorocznego „ciamajdanu”. Władza zrealizowała większość przedwyborczych obietnic, a energia, z jaką pani Wassermann i Patryk Jaki wzięli się za wyjaśnianie afer, może jedynie przysporzyć poparcia dla „dobrej zmiany”. Przełamano opory w sprawie reformy aparatu sprawiedliwości. Przy okazji, konflikt między ośrodkami władzy o ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym uważam w sumie za pożyteczny. Obnażył on konstytucyjną...
Tomasz Łysiak
Jeszcze trochę i rzeczywiście dojdzie do rozlewu krwi. Tak zwani opozycjoniści porównujący obecną rzeczywistość do stanu wojennego chcą chyba doprowadzić do tego, by takie zdarzenia jak podpalenie biura poselskiego Beaty Kempy były codziennością oraz by ludzie zaczęli prawdziwą rewolucję, taką, w której na szali stanie zdrowie i życie ludzkie. Do tego w końcu doprowadzi nakręcanie atmosfery i stwarzanie sztucznej rzeczywistości. Zapewne ktoś, kto czyta jedynie „Wyborczą”, ogląda TVN i słucha TOK FM zaczyna sądzić, że naprawdę żyje pod rządami jakiegoś potwornego reżimu. Przypomina to rok 1938 i audycję Orsona Wellesa, który na falach radia amerykańskiego CBS zaprezentował słuchowisko na podstawie powieści „Wojna światów” H.G. Wellsa. Zrobił to tak sugestywnie, że wielu słuchaczy...
Katarzyna Gójska
Z badania wykonanego na zamówienie dziennika „Super Express” wynika, że urzędująca głowa państwa cieszy się 62-proc. popularnością wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Andrzej Duda deklasuje w tym rankingu innych polityków partii rządzącej. Czy w Pałacu Prezydenckim powinny strzelić korki od szampana? Jeśli już, to co najwyżej w sylwestra, bo cytowane badanie jest dramatycznie niekorzystne dla jego głównego lokatora. Jeszcze w drugiej połowie sierpnia tego roku w podobnym sondażu poparcie dla prezydenta Dudy deklarowali niemal wszyscy wyborcy PiS – aż 97 proc. Widać gołym okiem, że znaczna część tej grupy dziś ocenia głowę państwa negatywnie. Co takiego stało się zatem między skrajnie korzystnym sierpniowym sondażem a tym pozornie korzystnym z grudnia? Czy prezydentowi Andrzejowi...
Michał Rachoń
Rządzący Rosją kagiebista dobrze wie, że samolot Tu-154M eksplodował. Wie, że remontowany był w Rosji w zakładach należących do jego podwładnego. Wie, że „rosyjsko-polscy” eksperci byli przede wszystkim specjalistami od fałszowania przebiegu zdarzenia, a nie od jego wyjaśniania. W trakcie dorocznego moskiewskiego happeningu, zwanego „konferencją prasową”, telewizja TVN, dbająca o to, aby do naszych oczu i uszu cała prawda docierała całą dobę, wyznaczona została przez Władimira Putina do zadania pytania o Smoleńsk. Andrzej Zaucha zadał dwa. Pierwsze o to, kiedy Putin odda polską własność – wrak Tu-154M. Na to pytanie Putin nie odpowiedział. Oraz drugie: „Niedługo w Polsce opublikujemy raport dotyczący katastrofy pod Smoleńskiem, została powołana nowa komisja przy Ministerstwie Obrony...
Tomasz Sakiewicz
Widać coś mistycznego w tym, że program socjalny („500 plus”), który miał wyglądać na zwykłe rozdawnictwo, jest uważany za jedną z przyczyn wzrostu polskiej gospodarki. Oczywiście w ekonomii znane jest zjawisko pobudzania koniunktury przez konsumpcję. Jednak obecny sukces tego programu, przy oczywiście wielu bardzo pozytywnych działaniach stricte ekonomicznych, to chyba coś więcej. Pewnie część tego sukcesu polega na tym, że pieniądze trafiają do ludzi, którzy mają małe dzieci, a więc muszą rozsądnie gospodarować środkami. Rozsądnie, czyli kupować rzeczy dobre i niedrogo. Bardzo często są to polskie wyroby. Rodzimi klienci postawieni między azjatycką tandetą a drożyzną z Zachodu nauczyli się cenić nasze produkty, szczególnie żywność i ubrania, których jakość i cena nie mają sobie...
Piotr Lisiewicz
Buńczuczny tytuł wywiadu na portalu Gazeta.pl na temat sprzedaży akcji przez nowego premiera: „Zandberg: Dobrze, że Morawiecki w końcu się ugiął. Myślał, że odpuścimy, przeliczył się”. A to dopiero mocarz! Gorzej, jeśli Morawiecki w ogólnym zamieszaniu nie zauważył, że był atakowany przez Partię Razem. I gdyby Zandberg „odpuścił”, też by nie zauważył. Nadspodziewanie cicho przeszła 95. rocznica zastrzelenia Gabriela Narutowicza. Jeszcze rok temu snuto by karkołomne wywody, jak to PiS kierowany przez piłsudczyka Jarosława Kaczyńskiego jest oczywistą kontynuacją Eligiusza Niewiadomskiego. A w tym roku większość publicystów nabrała wody w usta i tylko nudni jak flaki z olejem zawodowi antyfaszyści tu i ówdzie wyszli na ulicę. Powód jasny: żeby się nie skojarzyło z dzikimi atakami na rząd...
Tomasz Terlikowski
Spór o „Amoris laetitia” nie gaśnie, a nawet staje się coraz ostrzejszy. Teraz już nawet duchowni, którzy wcześniej milczeli, zajmują jasne stanowisko w tej sprawie. Tak jest choćby w przypadku znakomitego prawnika kanonicznego i znanego medialnie kapłana z Nowego Jorku, jakim jest ks. Gerald Murray. W programie „World Over” Telewizji EWTN jasno zaznaczył on, że papież nie może głosić tez, które byłyby zerwaniem z nauczaniem jego poprzedników. Ksiądz Murray sugeruje przeprowadzenie prostego eksperymentu myślowego: co by było, gdyby autor „Amoris laetitia” był tylko kardynałem? Po wysłaniu dokumentu do Kongregacji Nauki Wiary ta, bez wątpienia, stwierdziłaby, że… „to nie jest w harmonii z autentycznym nauczaniem wyrażonym przed prawo kanoniczne, papieża Jana Pawła II i Benedykta XVI”....
Jan Pospieszalski
Zastanawiałem się, na czym polega fenomen Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej, zespołu, który z nikomu nieznanej, dziwnej nieco kapeli, w dwa lata stał się rozpoznawalną marką polskiej sceny folkowej. Co sprawia, że ich muzyka tajemniczym sposobem przenosi nas w klimat międzywojennej Warszawy? Myślałem, że to zasługa oryginalnego repertuaru, instrumentarium czy aranżacji. Jednak od momentu, gdy posłuchałem najnowszego albumu „Śpiewnik Kolędowy”, wiem, że najważniejszym elementem brzmienia Orkiestry jest głos solistki Gabrieli Mościckiej. Interpretacje polskich kolęd w najróżniejszych wykonaniach śledzę od lat, ale przyznam, że dawno nie słyszałem tak poruszającej, a jednocześnie tak prosto zaśpiewanej wersji „Wśród nocnej ciszy”. Muzycy Orkiestry poszli wiernie za tekstem. Skoro...
Sprawdziłem w popularnej encyklopedii elektronicznej i mogę odpowiedzialnie napisać, że Jan Rulewski ma 73 lata. Nie chce się wierzyć, jak ten czas szybko leci. Nie tak dawno miałem 9 lat, gdy w 1981 r. 37-letni Rulewski został pobity przez MO. Jeszcze trudniej uwierzyć, ten sam – można powiedzieć – nestor polskiej polityki nie pierwszy raz przebrał się w Senacie RP w maskę błazna. Parę miesięcy wcześniej założył strój więźnia i wparował na mównicę z aluminiowym kubkiem. W ogóle się nie ubawiłem i nie zbulwersowałem, po prostu żal było na to patrzeć. Drugi wyczyn Rulewskiego, ojca dzieciom, dziadka wnukom, to występ w greckiej masce, a właściwie chińskiej masce, w której odegrał polską tragedię. Tego nie dało się nawet oglądać. Rulewski z powodzeniem mógłby uchodzić za rodzynka w PO....
Jacek Liziniewicz
Debata w Polsce przeważnie jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Głównie skupia się na tym, jaką interpretację nadać zjawisku lub faktowi. Przeważnie w tej grze zwycięża ten, kto pierwszy poda wyjaśnienie, w które ludzie chcą uwierzyć. Im mniej weryfikowalne, tym lepiej. Obserwowałem to ostatnio przy okazji odwoływania Beaty Szydło z funkcji premiera. PiS dokonując zmiany, pozostawił pole do interpretacji tego faktu. W zasadzie do dziś nie mamy jasnego komunikatu odpowiadającego na naturalne pytanie: dlaczego? Tymczasem w połączeniu z widocznym niezadowoleniem elektoratu to bardzo niebezpieczne zjawisko. Potencjalnie tworzy podłoże do tworzenia różnego rodzaju teorii spiskowych. I te oczywiście się pojawiają. Naciski międzynarodowych żydowskich banków i spisek Wojskowych Służb...
Tadeusz Płużański
Pierwszy raz w historii – po 36 latach od ogłoszenia stanu wojennego – towarzysz Wojciech Jaruzelski został skazany. W wigilię rocznicy 13 grudnia 1981 r. orzekliśmy wobec zbrodniarza infamię. Za infamisów Społeczny Trybunał Narodowy uznał jeszcze dwóch innych czerwonych przestępców – prokuratora Wacława Langego i żyjącego ubeka z Krakowa Jerzego Stachowicza. W polskiej tradycji szlacheckiej infamis był człowiekiem będącym poza nawiasem społeczeństwa. Kara ta spotykała go za czyny haniebne, rozboje, kradzieże, gwałty. Z infamisem nikt nie mógł się kontaktować, udzielać mu schronienia, pomagać. Współcześnie to człowiek, który świadomie i z premedytacją wystąpił przeciwko dobru wspólnemu, przeciwko Ojczyźnie. 27 lat od czasu, gdy Polska wybiła się na niepodległość, należy głośno wołać,...
Wojciech Mucha
Według amerykańskich naukowców (ci nigdy się nie mylą) wchłaniamy dziennie 34 gigabajty danych – to odpowiednik 100 tysięcy słów. Sprawia to, że nie sposób zajmować się wszystkim. Siłą rzeczy trzeba selekcjonować sobie źródła informacji oraz sprawy, które nas dotyczą. Nie można być jednocześnie ekspertem od globalnego ocieplenia, polityki historycznej, sądów konstytucyjnych i przyszłości eksploatacji zasobów naturalnych w dalekowschodniej części Federacji Rosyjskiej. No nie da się. Oczywiście można – wzorem części publicystów-reporterów – snuć w swoich tekstach każdą możliwą teorię – polityczną, społeczną, cywilizacyjną, modową i kulinarną. Przewidywać upadki i powstania, budować scenariusze, a gdy któryś się potwierdzi, z triumfem w głosie powiedzieć: „A nie mówiłem?”. To dość częsty...
Jerzy Targalski
9 grudnia rosyjski portal gazeta.ru opublikował artykuł: „Szansa dla Rosji: Polska zmęczyła się Europą”, który można traktować jako znak, że Rosja podejmuje próbę przejęcia środowisk narodowych i wrogich Unii. Autorka, nomen omen Susłowa, stwierdziła, że Polacy rozczarowali się do „czysto europejskiej” drogi, co może pozytywnie wpłynąć na stosunki Polski z Rosją. „Procesy obserwowane w ostatnim czasie w Polsce i w szeregu innych krajów wschodnioeuropejskich, dają nadzieję na polepszenie ich stosunków z Rosją na tle rozczarowania do »czysto zachodniej« drogi”. Siergiej Oznobiszczew, członek Rady Polityki Zagranicznej i Obronnej Rosji, uważa, że „w Polsce jeśli całkowicie się nie rozczarowano demokratycznymi ideami Zjednoczonej Europy, to zaczęto w nie wątpić. Nastąpi określone...
Dawid Wildstein
Tysiące osób manifestuje w Niemczech. Padają hasła: „Zabić Żydów”, płoną Gwiazdy Dawida. W Skandynawii ataki na synagogi. Wszędzie w Europie z powodu narastającej agresji i przemocy zwiększono radykalnie stopień ochrony obiektów żydowskich. Tak z czystej ciekawości przejrzałem Twittera naszych największych bojowników o wolność i tolerancję, czyli Tomasza Lisa, Pawła Wrońskiego czy nawet Adriana Zandberga. Nie ma nawet słówka o tej sytuacji, Niemcy to nadal godna naśladowania ostoja ładu i praworządności. No i oczywiście to Polska jest krajem antysemickim, na który reszta Europy patrzy z pogardą. Ale zostawmy na chwilę tych żałosnych hipokrytów. Jacy są, każdy widzi. Warto za to przypomnieć, że obecne manifestacje i patologie w Europie Zachodniej to efekt konsekwentnej, trwającej od...
Ryszard Czarnecki
Standardowe życzenia „Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia” przestały być we współczesnej Europie sloganem, a stały się pobożnym życzeniem. Przed rokiem w Niemczech zginął polski kierowca ciężarówki. Do dzisiaj pamiętam ten smutek, ale też poczucie obrzydliwości, gdy niemieckie media w haniebny sposób podkreślały przez długie godziny po zamachu fakt, że ludzi rozjeżdżał „samochód na polskich numerach”, nie zająknąwszy się nawet początkowo o narodowości i religii zamachowcy! Teraz słyszymy a to informacje o udaremnionym zamachu na kolejny świąteczny jarmark w Niemczech, a to o odnalezieniu amunicji. Ludzka natura ma to do siebie, że mimikrę, czyli dostosowanie się do każdych okoliczności, opanowała w stopniu doskonałym. Zatem powszednieją nam już informacje o islamskich zamachach...
W moim przekonaniu nie ma bardziej holistycznej dziedziny gospodarki niż turystyka. Najwyższy czas sobie z tego zdać sprawę i naprawić błąd strukturalny, jakim jest łączenie turystyki ze sportem. Oto kilka szacunkowych danych: udział w wytworzonym PKB w zeszłym roku to około 6 proc., zatrudnionych bezpośrednio ok. 500 tys. osób i dodatkowo około 150 tys. pośrednio, kilkanaście miliardów bezpośrednich inwestycji kapitału prywatnego w ostatnich latach (budowa hoteli, pensjonatów, parków rozrywki). Z samej turystyki przyjazdowej jest przychód rzędu 60 mld zł rocznie, a nieoszacowany dokładnie rynek wewnętrzny jest co najmniej porównywalny. Potencjał tego sektora jest olbrzymi, dotyczy to możliwości wzrostu zatrudnienia, ale także w kwestii bezpośrednich inwestycji, czy to prywatnych (...
„Będąc kasztelanem, mogę podróżować w czasie, i w różnych zamkach, przy miodzie, mięsiwie i ogniu, gawędzić ze średniowieczną bracią o stoczonych bitwach, wygranych potyczkach i pięknych białogłowach” – któż to tak miło i kulturalnie wpisuje się w rycerską tradycję, tak szarmancko wyraża o płci pięknej? Tak, to ten sam troglodyta wypełzły z lochu zamku w Inowłodzu, ten sam rycerz, który lżył niedawno najgorszymi słowami dziennikarkę podczas swojej kolejnej „podróży w czasie” i oblegania tym razem Pałacu Prezydenckiego. On kocha bitwy, ale nie zna historii bitwy pod Łowczówkiem sprzed ponad stu lat. Był grudzień 1914 r., początek wojny. W Galicji toczyły się pierwsze walki między wojskami rosyjskimi a austriackimi, przy boku których biły się Legiony Polskie. Dwa pułki I Brygady...
Robert Tekieli
Najważniejszym chrześcijańskim świętem jest Wielkanoc, pamiątka zmartwychwstania Jezusa. Drugim pod względem ważności jest Boże Narodzenie, pamiątka wcielenia. Duch, przepotężny Duch, ograniczył swą nieskończoność granicami ciała. Materia została uświęcona ponownie. Pełnego odrodzenia, powrotu do rajskiej doskonałości dozna dopiero na końcu czasu, jednak narodzenie się Bożego Syna w ciele wziętym z nastolatki z Nazaretu rozpoczęło drugą, finalną erę w dziejach Wszechświata. Pogańskie święto przesilenia się dnia i nocy uzyskało nową treść. Najdłuższa noc w ciągu roku poprzedza Boże Narodzenie, od tego momentu dni stają się coraz dłuższe. Na świecie jest coraz więcej światła. Boże Narodzenie jest również świętem narodzenia nowej nadziei. Jezus przyjął ludzką naturę, by w niej dokonać...
Marcin Wolski
Ostatni tydzień spędziłem w Afryce. Tej czarnej, biednej, która przyjmie wszelką pomoc, ale natychmiast ją roztrwoni, a szybko mnożący się mieszkańcy zasilą jedynie rezerwuar potencjalnych uchodźców gotowych zalać bogatą Europę. I nie przestaję sobie zadawać pytania, dlaczego dystans między Afryką a światem pogłębia się, zamiast maleć? Nie przekonuje mnie teza o kolonialnym dziedzictwie. Wielokrotnie w dziejach zrzucenie obcego jarzma dawało impuls rozwojowy. Tu przeciwnie. Im dalej od czasów zniewolenia, tym większe objawy regresu. Może więc decyduje przekleństwo czynników geograficznych? Aliści w podobnych warunkach klimatycznych kraje azjatyckie potrafią tworzyć prężne gospodarki, wspaniałą kulturę, zadając kłam stwierdzeniu, że nie da się pracować w upale. Sądzę, że wszystko leży w...
Tomasz Łysiak
Jedna z najpiękniejszych kolęd, którą notabene śpiewamy zawsze w trakcie redakcyjnych „opłatków”, to ta zaczynająca się od słów „Bóg się rodzi, moc truchleje…” autorstwa Franciszka Karpińskiego. Ukazała się ona w zbiorku „Pieśni Nabożnych” opublikowanym w 1792 r. To w tej wydanej anonimowo pracy znalazły się między innymi „Kiedy ranne wstają zorze” oraz właśnie „Pieśń o narodzeniu pańskim”. Pełna mistycznych treści i odniesień, zadziwiających oksymoronów („blask ciemnieje”) zawiera jednocześnie ładunek nie tylko religijny, lecz także polski. Jakoś tak „pod spodem” każdy Polak czuje w niej opowieść o Ojczyźnie – zarówno „ciemność” epoki rozbiorowej, jak i nadzieję na to, że nadejdzie czas światła, odrodzenia, że nie ma takich ciemności, w których Miłość nie rzuciłaby blasku nadziei....
Katarzyna Gójska
Ujawniony fragment oryginalnego zapisu audio jednego z posiedzeń zespołu Jerzego Millera naprawdę szokuje. Wiem, iż w sprawie tzw. państwowego badania przyczyn tragedii smoleńskiej opinia publiczna nieraz otrzymywała informacje, które normalnego człowieka mogły wbić w fotel. Jednak upublicznione nagranie robi porażające wrażenie. Na własne uszy słyszymy, jak reprezentujący państwo polskie członkowie komisji kłamią, fałszują materiał dowodowy, który sami zamówili, i nie mają z tym najmniejszego problemu. Nie słychać głosów ujawniających strach czy zażenowanie. W końcu dokonują niezwykle poważnej manipulacji, powinni się choćby czuć niepewnie. Jest dokładnie odwrotnie – nie mają wątpliwości, że muszą zakłamać ekspertyzę firmy SmallGIS. Doskonale wiedzą, w jakim kierunku ma iść...
Michał Rachoń
Czy kierujący medialno-polityczną opozycją w Polsce już zorientowali się, że swoimi działaniami doprowadzili do tego, że bezmyślnie słuchający ich przekazu podpalacz z Sycowa opozycję totalną niepostrzeżenie przemianował swoim czynem na terrorystyczną? Wybił szybę biura poselskiego metalowym prętem. Przez otwór wlał łatwopalną ciecz. Podpalił wnętrze. W budynku wybuchł pożar, zadziałał alarm, przyjechały policja i straż pożarna. Pożar został szybko ugaszony. Tym razem nikomu nic się nie stało. Jednak w budynku, w którym znajduje się biuro, mieszka 16 osób, w tym sześcioro dzieci. Jak wynika z informacji, które pierwszy podał „Magazyn śledczy” Anity Gargas, ujęty kilkadziesiąt godzin później sprawca przyznał się do winy, a także stwierdził, że powody podpalenia były polityczne. „...

Pages