Felieton

Ryszard Czarnecki
W Brukseli, gdy piszę te słowa, jest tuż po szóstej rano. Do Świąt Wielkanocy zostało raptem parę dni, ale więcej tu się mówi o strajku taksówkarzy niż o samych świętach. Brukselscy taksówkarze protestują przeciwko Uberowi, nadciągnęły posiłki taksówkarzy z Francji, co jest rewanżem za pomoc Belgów w czasie protestów w Paryżu. To zwiększa ryzyko, że przewidywana blokada lotnisk i wjazdów do stolicy Królestwa Belgii może mieć nie do końca pokojowy charakter: francuscy kierowcy taksówek, tak jak francuscy rolnicy, bywają spektakularnie krewcy. Nawet podczas „pokojowych demonstracji”. À propos „pokojowych demonstracji”. W stanie wojennym, we Wrocławiu, część manifestantów skandujących właśnie owo hasło: „po-ko-jo-wa de-mon-strac-ja” zmieniała jednak zdanie w trakcie jej trwania i brała w...
Przed kilkoma tygodniami zajęliśmy się w Radzie tematem zamówień publicznych. Dokładnie chodzi o to, aby przedsiębiorstwa polskie z polskim kapitałem mogły skutecznie w tych przetargach startować i je wygrywać. Dotąd często nawet sam start w wyścigu o zrealizowanie publicznego zamówienia był praktycznie niemożliwy ze względu na liczne bariery formalne i finansowe. Dlatego w przetargach często startuje tylko jeden podmiot. To fatalna sytuacja. Tracą zarówno polskie przedsiębiorstwa, jak i zamawiający. Daleko nam na przykład do Skandynawów, gdzie przetargi z jedną ofertą należą do zdecydowanej rzadkości. W Polsce zaś to niemal norma. W konsekwencji tracimy wszyscy, całe społeczeństwo. Widząc, jakim problemem jest dla MSP kwestia zamówień publicznych, postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się...
Biały hangar na placu Piłsudskiego przypominał trochę konstrukcję, którą Rosjanie wznieśli nad szczątkami samolotu Tu-154 M, który runął pod Smoleńskiem. Ten rosyjski hangar będzie zapewne niszczał wraz z wrakiem tak długo, jak długo w Rosji będzie trwała demokracja w stylu rosyjskim, czyli zapewne ad infinitum. Hangar na placu Piłsudskiego zostanie rozebrany, a to, co jest w środku, osłonięte zieloną płachtą [przypominającą z kolei plandekę, zarzuconą na usypane chaotycznie fragmenty samolotu tuż po katastrofie], zostanie zdjęte 10 kwietnia. Wtedy ludziom zgromadzonym na placu ukaże się pomnik ku czci ofiar tego straszliwego zdarzenia sprzed ośmiu lat. To długo oczekiwana chwila i zarazem kulminacyjny moment wybuchu emocji – tych dobrych i tych złych. Nie po raz pierwszy silne...
Robert Tekieli
Pierwsza niedziela po Wielkiej Nocy to Niedziela Miłosierdzia. Od 18 lat jest to święto całego Kościoła. Jezus powiedział do siostry Faustyny w Płocku wprost: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia”. Niedziela Miłosierdzia to święto dla grzeszników. Jezus tego dnia daje każdemu, kto spełni pewne warunki, siłę do przemiany wewnętrznej. Ta energia, moc, płynie z nieba. Siostra Faustyna zapisała obietnice Jezusa katolicką nowomową lat 30.: „W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez...
Marcin Wolski
Jestem pełen jak najżyczliwszych uczuć wobec wicepremiera Gowina i jego konstytucji dla nauki. Aliści w skrótowych charakterystykach, które przebiły się do mediów, zabrakło mi jednak dwóch niezbędnych elementów, aby reforma się udała. Po pierwsze, edukacja, zwłaszcza ta wyższa, musi się zacząć od bezwzględnego wyżyłowania wymagań. Upowszechnienie ponad miarę szkolnictwa wyższego wpłynęło na automatyczne obniżenie ogólnego poziomu, zaś dostępność i masowość edukacji zmieniła uczelnie w fabryki magistrów, a coraz częściej doktorów. Cel, którym było dostarczenie społeczeństwu kadr, został zamieniony w komfort obywateli mogących się chlubić wyższym wykształceniem. I nikt nie zastanawiał się, czy jest zapotrzebowanie na dziesiątki specjalistów od piaru i marketingu. Dobrze zorganizowane i,...
Tomasz Łysiak
Bitwa pod Racławicami, stoczona 4 kwietnia 1794 r., jest szczególna. Przede wszystkim z racji tego, iż wiktorii odnoszonych w trakcie powstań narodowych było niewiele, a ta w dodatku wyróżniała się także innymi wartościami niż tylko taktyczno-militarne. Jak chociażby dobrze nam znany udział kosynierów. Insurekcja Kościuszkowska, podobnie jak następne powstania, nie skończyła się sukcesem. Doszło do kolejnych, ostatecznych rozbiorów i Polska zniknęła z mapy. Jednak czyn Kościuszki i jego żołnierzy stanowił ziarno, zaczyn dla przyszłych pokoleń. To na legendzie Naczelnika budowano wychowanie patriotyczne i obywatelskie. Nie tylko sam czyn bojowy był jego spuścizną, bo także – a może przede wszystkim – był nim sens działań powstańczych. Wystarczy zerknąć w akt insurekcji, ogłoszony...
Katarzyna Gójska
W Warszawie staną w końcu upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej i śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po ośmiu latach walki, dopominania się o nie, apeli i ogromnej mobilizacji społecznej. Ich fundatorami będą w ogromnej części obywatele, którzy wzięli na siebie ciężar zrealizowania obowiązku państwa. A nawet więcej – stoczyli z urzędnikami państwa wywodzącymi się z Platformy i PSL długotrwałą walkę o przyzwoitość i godność. O szacunek nie tylko dla bliższych sobie – choćby ideowo – ofiar, lecz dla wszystkich, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. Społeczeństwo obywatelskie starło się z władzą, która przy użyciu pogardy, nienawiści, atakowania zmarłych będącego wręcz barbarzyństwem próbowała ograniczyć wolność. I wygrało. W takich kategoriach należy postrzegać monumenty smoleńskie –...
Michał Rachoń
Dyrektor IMiGW w czasach Platformy Obywatelskiej zapracował na 96 zarzutów. W większości korupcyjnych, ale nie tylko. Jak donosi „Rzeczpospolita”, Mieczysław O. miał zatrudnić w oddziałach Instytutu dwóch swoich kochanków, ci zaś mieli odwdzięczać się dyrektorowi świadczeniem usług seksualnych. Media opublikowały w styczniu zapisy rozmów pomiędzy głównymi zainteresowanymi. Wynika z nich, że w Instytucie powstał swoisty homo harem: „A to całe twoje stadko przygodnych, które zatrudniasz w instytucie? Wiesz, ty ich sobie nie zamawiasz. Sobie znajdujesz, studentów. Spotykasz się z nimi (…), a następnie im oferujesz praktyki płatne, pracę. Mam ci rzucać nazwiskami?” I rzuca: „Pierwszy B. Drugi M. Trzeci W. Czwarty Michał Bier..., ten z Poznania z zamówień”. Jak dowiadujemy się od...
Tomasz Sakiewicz
Okres Zmartwychwstania Pańskiego, szczególnie dni początku kwietnia, jest dla Polaków znaczący. To rocznica śmierci Jana Pawła II i tragedii smoleńskiej. Rocznica bólu, ale i narodowego odrodzenia. Jan Paweł II nas opuścił, jednak w opinii Kościoła i chyba powszechnym mniemaniu został świętym – Santo Subito. Tragedia smoleńska to wielka żałoba i ogromne cierpienie nie tylko rodzin poległych, lecz także milionów Polaków. Wyszliśmy z niej jednak jako naród lepsi. Całe lata musiała trwać walka o zmiany w Polsce, by polskie państwo zezwoliło godnie uczcić poległych i zacząć uczciwie wyjaśniać śmierć polskiego prezydenta i swoich elit. Walka nas zmieniła. Wielu z nas musiało wykazać się uporem i prawdziwym charakterem. Wielu całkiem się pogrążyło. Miałkość i koniunkturalizm środowisk...
Piotr Lisiewicz
„Chcę Arabkę za sąsiadkę” – z takim transparentem szła uczestniczka manifestacji w Krakowie. Ale Araba za sąsiada to jednak trochę mniej, co? Zainspirowany hasłem o Arabce postanowiłem zaproponować jego szowinistyczne i seksistowskie przeróbki. Chcę Żydówkę za pokojówkę. Chcę Japonkę, niech sprząta Biedronkę. Chcę Rosjankę za markietankę. Chcę Gwinejkę Równikową za babcię klozetową. Chcę Austriaczkę za sprzątaczkę. Chcę Bułgarkę, jak sędzia wiertarkę. Chcę Włoszkę, napaloną troszkę. Chcę Chinkę, chętną świnkę. Chcę Australijkę, ale nie lesbijkę. Chcę Tunezyjkę, koniecznie aryjkę. To najbardziej cenzuralne z przeróbek, które przyszły mi do głowy. 10 transparentów mogą już Państwo przygotować. Manuela Gretkowska w rozmowie z gazetką „Vogue”: „Kobiety są już tylko dobijane. Dotąd byłyśmy...
Jerzy Targalski
Im mniej PiS-u w PiS-ie, tym więcej miejsca zwalnia się po prawej stronie. Zaczął się już wyścig, kto je zajmie, kto okaże się najlepszym sojusznikiem Rosji. Partia rządząca, sparaliżowana strachem przed utratą skrajnego endecko-kresowego elektoratu, swoją niezdolnością do działania tylko oddaje pole przeciwnikowi i przyspiesza swój koniec, choć uwierzyła we własną nieśmiertelność z powodu upadku niemieckiej targowicy. Nie zauważyła jednak groźnego przeciwnika na ruskiej prawicy. Rosyjskiej agenturze wspieranej przez hordy prawicowych gownojedów udało się wzniecić nastroje antyukraińskie, które docelowo mają uderzyć w nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jako wspierającymi Kijów. Wariantem jest też uderzenie w Niemcy, skądinąd słuszne, ale nie w tej sprawie. Jest ono pomyślane jako...
Dawid Wildstein
Czy polski rząd popełnia błędy? Tak. Wiele rzeczy mógłby zrobić lepiej, domyślić się konsekwencji, wyprzedzić pewne działania. Najważniejsze, żeby uczył się na błędach. Ale każde słowa krytyki wobec rządu stają w gardle, gdy widzi się, co wyprawia tzw. opozycja (nie znoszę tym słowem określać tego konglomeratu polityczno-biznesowo-medialnego skupionego wokół PO, opozycja to coś koniecznego w demokracji, zaś tu mamy tylko furię, nienawiść i potrzebę szkodzenia). Sprawa relacji polsko-żydowskich jest tu idealnym przykładem. Skupmy się na dwóch konkretach. Polin. Muzeum bardzo potrzebne. Odegrało ważną i pozytywną już rolę w opowiadaniu o Polsce. Bo niezależnie od tego, jak wyglądają ekspozycje i co można by było w nich zmienić, pokazało setkom tysięcy odwiedzających spoza granic Polski,...
Tomasz Terlikowski
Na księdza Edwarda Stańka wylały się już hektolitry hejtu. Wypowiedzieli się na jego temat dyżurni antyklerykałowie, zatroskani o stan Kościoła niewierzący publicyści, ale także katoliccy komentatorzy i biskupi z każdej niemal strony. Oburzeniu nie było końca. „Kapłan życzy śmierci papieżowi” – można było przeczytać w wielu periodykach. A ja chciałbym jednak księdza bronić, bo mam wrażenie, że ogromna większość komentatorów nie doczytała tego, co ten znakomity patrolog rzeczywiście powiedział. Kazanie wygłoszone przez niego wcale nie było o życzeniu śmierci Franciszkowi, lecz o relacji między władzą a autorytetem i o tym, że władza nie musi wiązać się z autorytetem, bo to różne porządki. „Autorytetu się nie otrzymuje, do autorytetu się dorasta. W Kościele jedynym autorytetem jest Jezus...
Jan Pospieszalski
Wzmożenie, które ogarnia lewicę, gdy na horyzoncie pojawia się choćby tylko zapowiedź starań o skuteczniejszą ochronę życia, objawia się zwykle histerycznymi akcjami na ulicy i w mediach. Aborcyjna wojna rozkręca się na nowo. Racjonalne rozważania nie działają, bo wszystkie argumenty już dawno zostały zużyte. Konflikt więc rozgrywa się w obszarze emocji. To właśnie one najsilniej kształtują postawy, wyobraźnię moralną i budują światopogląd. W tym procesie ogromną rolę odgrywa język. Niestety wszystko wskazuje na to, że kontrolę nad językiem przejęli aborcjoniści. Nie chodzi mi tu o bezczelne odwracanie przez aborcjonistów znaczenia słów, np. „Ratujmy kobiety” czy „Aborcja w obronie życia”. Chodzi o pozornie neutralną terminologię. Większość dziennikarzy, redaktorów, nawet po stronie...
Jednym z najczęściej powtarzających się pytań jest: „Kiedy w Polsce będzie normalnie?”. Jedna z najczęściej powtarzających się odpowiedzi to: „Jak złodzieje z PO pójdą siedzieć”. Podpisuję się pod odpowiedzią, ale pozwolę sobie na rozszerzenie. W Polsce będzie normalnie, gdy PAP poda, że były premier Polski Tusk jest w areszcie, gdzie został przesłuchany w kilku sprawach, ze szczególnym uwzględnieniem defraudacji i sprzeniewierzenia się narodowym interesom. Za PAP informację podadzą polskie media, które stwierdzą, że chodzi o miliardowe złodziejstwo i przekazanie obcym mocarstwom pełnej kontroli nad Polską, i nikt nie będzie mówił o spiskach czy oszołomach. Przedstawicielom polskich instytucji, w tym sądom, nie przyjdzie do głowy palenie świeczek. Polscy eksperci i autorytety nie będą...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że twórcy taktyki „ulica i zagranica” nie spodziewali się, iż walka polityczna w Polsce przejdzie metamorfozę z Blitzkriegu w wojnę pozycyjną. Silne osadzenie się PiS-u u władzy i zmiana na miejscu premiera sprawiają, że nagle pojawiają się możliwości zagospodarowania przestrzeni europejskiej przez partię rządzącą. Rodzi to oczywiście zagrożenie, ale może również stanowić szansę na całkowite zmarginalizowanie opozycji w Polsce. Z Komisją Europejską mamy dwa medialne spory: sprawę Puszczy Białowieskiej i reformę wymiaru sprawiedliwości. Totalna opozycja umiędzynarodawiając te kwestie, osadziła się w roli petenta. Odpowiedzialność za rozwiązanie sporów i negocjacje, a tym samym rozwiązanie problemów, spoczywa na KE i PiS-ie. Platforma, Nowoczesna i PSL będą musiały teraz...
Tadeusz Płużański
Ostatnio w dyskusji o Żołnierzach Niezłomnych pojawił się niebezpieczny trend. O ile lewackie brednie postkomunistów, którzy wzorem swoich rodziców chcieliby ich nadal wyklinać, od dawna uznajemy za haniebne, to przeciwstawianie sobie bohaterów naszej wolności wydaje się dużo groźniejsze. W jednej z gazet czytamy, że kult Niezłomnych jest szkodliwy, bo rzekomo ma wypierać kult Armii Krajowej. Teza absurdalna. Dla przypomnienia – Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, kluczowa formacja antykomunistycznego podziemia, była w prostej linii kontynuacją właśnie Armii Krajowej! Żołnierzami AK byli rotmistrz Witold Pilecki, major Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka i wielu innych. Jeśli przyjąć logikę krytyków kultu Niezłomnych, należałoby uznać, że nasi bohaterowie do „wyzwolenia” (czyli drugiej,...
Wojciech Mucha
Dlaczego w wyborach samorządowych w Krakowie PiS nie wystawi Małgorzaty Wasserman? Dlaczego o fotel prezydenta stolicy nie powalczy Beata Szydło? Czy dlatego, że mogłyby powalczyć o zwycięstwo, a nie mają na nie ochoty? Dlaczego kolejne ustawy przechodzą przez Sejm, by potem przepaść lub być wykastrowanymi w Senacie? Po co nowela ustawy o IPN (od początku wadliwa i konfliktogenna, pisana przy udziale dyletantów i ludzi dziwacznej proweniencji) de facto weszła w życie, by zaraz po tym zostać zamrożona, co poskutkowało tym, że nie działa, ale Polska za nią obrywa? Dlaczego ekspertem badającym katastrofę smoleńską jest stały komentator tuby Kremla – Russia Today? Gdzie jest wrak i czemu w Rosji? Dlaczego podczas dyskusji o uchyleniu posłom opozycji immunitetów zdecydowano, że nie będzie...
Ryszard Czarnecki
Nawet Indianie w Ameryce Północnej wsparli rząd Prawa i Sprawiedliwości! Pośrednio, bo pośrednio, dialektycznie, bo dialektycznie, ale fakt jest faktem. Czerwonoskórzy z Kanady poparli tych, których dewizą w życiu społecznym jest: „Precz z czerwonymi”. W czym rzecz? Kanadyjscy Indianie zablokowali inwestycje w swoim kraju, które poczynił – za rządów PO–PSL – KGHM... Cóż, biednemu platformersowi wiatr w oczy wieje, a i ekskoalicjant też do szkoły (życia) ma pod górkę. Z Kanady rzut moherowym beretem do Polski. A tu mój dobry znajomy, człek cierpliwy, może dlatego, że srodze przez życie doświadczony, z podziwu godnym samozaparciem obserwuje media dawniej prorządowe, a obecnie opozycyjne. Powiedzieć „proopozycyjne” – to mało. One są samą esencją totalnej opozycji. Ba, tę opozycję wręcz...
Szanowny Pan Mateusz Morawiecki Prezes Rady Ministrów Szanowny Panie Premierze, zwracam się do Pana Premiera w imieniu całej Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa, która aktywnie działa na polu budowania wartości polskich Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Pragniemy udzielić poparcia dla dotychczasowych działań Rządu Zjednoczonej Prawicy. Szanowny Panie Premierze, rada w ostatnim roku aktywnie i z wielkim zaangażowaniem rozpoczęła prace nad ważnymi i dalekosiężnymi programami, które wpisują się w założenia Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Z wielką nadzieją obserwujemy działania Rządu w zakresie ponownego zdefiniowania interesu narodowego, jakim jest budowa silnej polskiej gospodarki, w szczególności w sektorze MiŚP. W ramach naszych działań prowadzimy kampanię...
Jutro rozpoczyna się Triduum Paschalne, trzydniowe misterium Męki Pańskiej. To czas, kiedy nasze myśli powinny oderwać się od spraw bieżących i skierować ku Jerozolimie roku 30., do świata i czasu, w którym żył Jezus. Książka „Śledztwo w sprawie śmierci Jezusa” Victora Loupana i Alaina Noëla opisuje ten wstrząsający proces z punktu widzenia obowiązującego wówczas w Judei prawa. Judea jako jedna z prowincji Imperium Rzymskiego była krajem skolonizowanym, w którym rządził cesarski namiestnik Poncjusz Piłat, a rodzima oligarchia wchodziła bez żenady w układy z Rzymem. Kapłani byli kastą mającą ogromne przywileje i wrogo odnosili się do wszystkich, których podejrzewali o chęć zburzenia korzystnego dla nich ładu, o powstańczą rebelię. Autorzy „Śledztwa” nazywają ich wręcz „oligarchią...
Robert Tekieli
Niniejsza opowieść toczy się pomiędzy Jerozolimą, Rzymem i Twoim sercem. To dramatyczna historia, najważniejsza w dziejach świata. To historia trzech roślin, dwu przedmiotów i kilku wyjątkowych procesów fizjologicznych. Dzięki współczesnej nauce: anatomopatologii i fizyce subatomowej, dzięki nowemu spojrzeniu na rośliny i przedmioty znane z ostatnich dni Męki Jezusa Chrystusa, rozjaśnia się mistyczna, największa Tajemnica. Tajemnica krwawej, potwornej ofiary z człowieka. Ofiary będącej jednocześnie wyrazem największej miłości, jaką można sobie wyobrazić. To historia Jehoszuy z Nazaretu. Człowieka z krwi i kości, który był BOGIEM. W Wielki Czwartek ten Człowiek, modląc się, widząc swoją rychłą śmierć, przeżył wstrząs histaminowy. Jest to specyficzna reakcja organizmu na potworny stres....
Marcin Wolski
Jednym z najbardziej fascynujących wydarzeń w Ewangelii jest dorastanie Ewangelistów. Nie byli intelektualistami. Rybacy, rolnicy, celnicy szli za charyzmą Chrystusa, choć zapewne niedokładnie rozumieli Jego słowa. Po aresztowaniu i ukrzyżowaniu Jezusa wpadli w panikę, Piotr trzykrotnie się Go zaparł, inni popadli w desperację. A potem przyszło Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i wreszcie Zesłanie Ducha Świętego. Apostołowie urodzili się na nowo. Poszli nauczać inne narody, wyzbyli się z lęku przed utratą życia (skądinąd z wyjątkiem Jana wszyscy zginą śmiercią męczeńską), zyskali elokwencję i umiejętność przekonania. To był oczywisty cud, ale historia obfituje w wiele mniejszych cudów. Kiedy patrzę na historię ojczystą, obserwuję niezwykłe przykłady nadzwyczajnego dojrzewania moich...
Tomasz Łysiak
Ostatnio na poczcie, w części „handlowej”, pośród klasycznego „badziewka” zobaczyłem naprawdę ciekawe książki historyczne – takie niepodległościowe i tożsamościowe. Tego typu oferta spotyka się oczywiście z hejtem i szyderstwem (i to nie tylko ze strony lewactwa). A ja pomyślałem, że to świetnie, iż właśnie przy okienku pocztowym można się natknąć a to na biuletyn IPN, a to na książkę Tadeusza Płużańskiego „Obława na Wyklętych”. Doskonale! Jeśli w badaniach okazuje się, że wielu Polaków nie rozumie podstawowych procesów zniewalania ojczyzny, jeśli nie potrafi odróżniać zdrajców od bohaterów (jak to jest z zaskakująco niejednorodną opinią o Jaruzelskim), to oznacza, że te długie lata prania mózgów za komuny, a potem może jeszcze gorsze (bo ukryte pod maską wolnościową) kłamstwa i...
Katarzyna Gójska
Pół roku temu na spotkaniu z byłymi esbekami w Koninie Andrzej Rozenek zachęcał, by komunistyczny resort znowu się uaktywnił: – Wróćcie do pracy – nawoływał. Były współpracownik Urbana przy okazji opisał, na czym polegała „praca” Służby Bezpieczeństwa: wyciągajcie świństwa. Dzisiejszy działacz pozaparlamentarnego SLD nakłaniał byłych funkcjonariuszy bezpieki, by ujawniali wszystkie osobiste fakty, które mogłyby zastraszyć posłów PiS i tym samym zmusić do odstąpienia od ustawy dezubekizacyjnej. Mówiąc zupełnie wprost, Rozenek wzywał ludzi, którzy w komunie stali na straży zniewolenia współobywateli, by w wolnej Polsce sięgnęli po wykorzystywane wówczas metody w celu wywarcia wpływu na demokratycznie wybranych parlamentarzystów. Kilka dni temu ten sam Rozenek pojawił się w Sejmie. Tym...
Michał Rachoń
Poznaliśmy główne założenia programu politycznego Zjednoczonej Opozycji. Przedstawił je w czasie ostatniej Rady Krajowej Nowoczesnej poseł Adam Szłapka. Sprawy sędziów i wymiaru sprawiedliwości, o których dzisiaj w Brukseli miało być głośno, znalazły się w centrum nowego planu. Poseł Szłapka zapowiadał bowiem, że najważniejszym celem politycznym nowej opozycji jest „przywrócenie niezależnego wymiaru sprawiedliwości”. Przy czym sekretarz generalny mówił, że miarą owej niezależności mają być nie tylko nowe ustawy, ale również nominacje personalne. Ewentualni nowi nominaci, jak należy rozumieć, nie będą zależni od nominujących ich polityków Zjednoczonej Opozycji, a sam ewentualny proces politycznej zmiany reguł rządzących wymiarem sądownictwa w sposób cudowny odbędzie się poza...
Tomasz Sakiewicz
10 kwietnia zamykamy pewien etap, ważny, ale sprawy nie kończymy. Zostanie wreszcie odsłonięty w stolicy pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Będzie też ujawniony raport komisji państwowej, którą kieruje Antoni Macierewicz. Tego właśnie chcieliśmy i jeżeli pamiętają Państwo nasze zapowiedzi, marsze pamięci miały właśnie odbywać się do tego momentu. Pierwszy marsz został zorganizowany 10 maja w Warszawie (z kościoła kapucynów), po nim warszawski klub i redakcja „GP” zorganizowały na placu Teatralnym koncert ku czci poległych. Drugi marsz dzięki klubom odbył się w Krakowie w czerwcu 2010 r. Miesiąc później marsze odbywały się już w wielu miastach Polski, a nawet na świecie. Wszędzie, gdzie żyli Polacy, zamawiano Msze św. za dusze ofiar Smoleńska. Wraz z tymi uroczystościami pojawiały się...
Piotr Lisiewicz
News na portalu Wirtualna Polska: „Próbował podbiec do Angeli Merkel. Krzyczał »Allahu akbar!«. Niemiecka policja udaremniła atak na kanclerz Angelę Merkel. Tożsamość napastnika i jego motywy są na razie nieznane”. Jak nieznane, to możemy sobie pospekulować. Jak Państwo obstawiają? Ekolog? Buddysta? Kibic drużyny grającej z Niemcami? Już wiem: faszysta z Polski! A o Allahu krzyczał dla kamuflażu, żeby wywołać rasistowskie nastroje. Sąd Najwyższy ogłosił, że ktoś kradnący w sklepie element wiertarki może być dalej sędzią i sądzić innych złodziei wiertarek. Wyobraźmy sobie teraz, że sędzia Paweł M. ogłasza wyrok: „Za kradzież wiertarki sąd skazuje oskarżonego na pół roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata”. „Ale przecież sąd też ukradł wiertarkę” – odpowiada skazany. „Nie, ja tylko...
Nie widzę, nie słyszę, nie czuję – tyle o polityce zagranicznej w wykonaniu PiS mogę powiedzieć. W polityce krajowej PiS uczynił pośmiewisko z opozycji i wprowadził reformy cieszące się większościowym poparciem społecznym. Na krajowym podwórku partia rządząca nie ma konkurencji, czego nie należy mylić z „nie mamy z kim przegrać”. W skali szkolnych ocen wystawiłbym PiS 5 z minusem, 5 za całokształt, minus za komunikację. Niestety, w polityce zagranicznej ocena 2 z plusem wynika włącznie z moich obaw, że zostanę posądzony o defetyzm. PiS na arenie międzynarodowej jest Nowoczesną, ale też trudno się dziwić, skoro w tak trudnym geopolitycznym czasie ministrem spraw zagranicznych zostaje człowiek z łapanki. Jak stwierdził Jarosław Kaczyński, Czaputowicz to eksperyment, i pojąć nie mogę,...
Jacek Liziniewicz
Zabawa prawem i zmienianie go pod wpływem emocji zawsze źle się kończy. Dlatego prawo powinno regulować realne problemy, które pojawiają się w życiu społecznym, a nie służyć do realizacji ideologicznego kierunku. Niestety, oceniam zmianę prawa łowieckiego jako tragiczną. Realny problem, który był do rozwiązania, dotyczył uwzględniania prawa własności przy procesie wytyczania obwodów łowieckich. Rzeczywiście, jeżeli ktoś sobie nie życzy polowania na jego działce, powinien mieć możliwość powiedzenia „stop” tej czynności. Należało jakoś to uregulować, chociażby ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Nie wiadomo, dlaczego PiS uznało, że przy okazji zrobi na złość myśliwym i zrazi do siebie 120 tys. osób, równomiernie rozproszonych po terenie całego kraju, dodatkowo mających stały...
Tadeusz Płużański
15 marca 1948 r. wyrok na Witolda Pileckiego i jego współpracowników wydał – wspierany zakłamanymi tezami oskarżycielskimi prokuratora Czesława Łapińskiego o szpiegostwie i zaprzedaniu się obcym mocarstwom – Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian (szef sądu; przedwojenny prawnik; w czasie wojny AK-owiec odznaczony Krzyżem Walecznych; skazał na śmierć co najmniej 16 żołnierzy niepodległościowego podziemia), kpt. Józef Badecki (też przedwojenny prawnik; wydał co najmniej 29 wyroków śmierci, m.in. na mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”) i kpt. Stefan Nowacki (ławnik, funkcjonariusz Informacji Wojskowej). „Mama wróciła z Warszawy roztrzęsiona. Nie chciała nam nic powiedzieć. Tak było przez kilka następnych lat” – tak Andrzej Pilecki, syn rotmistrza, zapamiętał...
Wojciech Mucha
Wiele jest rodzajów reportażu. Mój ulubiony to uczestniczący, kiedy spędzamy czas wraz z uczestnikami jakiegoś wydarzenia, poznajemy ich życie, słuchamy, o czym mówią, obserwujemy ich zachowanie, patrzymy, jak radzą sobie z problemami. To fascynujące, ale przy tym bardzo trudne. Taki reportaż zapewne chciał napisać także jeden z młodych adeptów dziennikarstwa Wirtualnej Polski. Kamil Sikora, bo o nim mowa, zakamuflował się – jak nie przymierzając Hugo Bader na Marsz Niepodległości – i wyruszył na Wielki Wyjazd na Węgry. Znów mu się nie udało. Znów, bo redaktor Sikora jest już autorem innego „reportażu”, kiedy to w autobusie z Radomia do Warszawy towarzyszył wybierającym się na marsz Wolni i Solidarności. Tamten tekst zawiera się w zasadzie w tytule: „Bimber i cebula, zdrajca Duda i...
Jerzy Targalski
Od zamachu w Smoleńsku i ukraińskiego Majdanu jesteśmy nieustannie straszeni wojną. Ostatnio prawie codziennie dowiaduję się, że wybuchnie już jutro. Dotychczas jako jeden z nielicznych uważałem, że żadnej wojny nie będzie, ponieważ nie są spełnione jej warunki. Wojna musi się opłacać. USA, wbrew propagandzie agentury, wojna z Rosją się nie kalkuluje, gdyż skorzystałyby na niej najbardziej Chiny. Dlatego wybrano wariant powstrzymywania ekspansji, a nie zniszczenia, co można byłoby łatwo osiągnąć nawet tylko prawdziwymi sankcjami. Rosja jest zbyt słaba i wie, że zostałaby zdmuchnięta. Dlatego wybrała wariant straszenia, niezwykle skuteczny wobec tchórzy i zaostrzania konfliktów, jednak bez przekraczania czerwonej wojennej linii. Stąd te rozmaite nowe ataki i groźby bez pokrycia, dzięki...
Dawid Wildstein
Młoda kobieta o ciemnej karnacji jest przerażona. Zaczepki, werbalne ataki, nienawiść – spotyka ją to coraz częściej. To mieszkanka stolicy. Ale już niedługo. Jest coraz bardziej zmęczona i zrezygnowana. Bliska podjęcia radykalnej decyzji – wyjazdu z Warszawy. A wszystko to w mieście, które oparło się nazistom! Czyż nie jest to ponury chichot historii? Zwycięstwo Hitlera zza grobu. To nie wszystko. Kto dziś rządzi w Warszawie? Hanna Gronkiewicz-Waltz! Dlatego chcę w tym miejscu zapytać: ludzie zmuszeni, by opuszczać Warszawę z powodu rasowej nienawiści – czy nie kojarzy nam się to z pewną głośną dziś rocznicą? Czy Gronkiewicz to nie nowy Gomułka? A Warszawa za rządów HGW jest jak Polska w marcu 1968? To nie może dłużej trwać. Kiedy prezydent stolicy przestanie tolerować rasizm? Kiedy...
Tomasz Terlikowski
Wygląda na to, że zamiast jasnej deklaracji w sprawie wierności ewangelicznemu nauczaniu o małżeństwie i rozwodach polscy biskupi wybrali drogę uników i zrzucania odpowiedzialności na szeregowych księży. Zapowiadanej deklaracji Konferencji Episkopatu Polski w sprawie interpretacji „Amoris laetitia” wciąż nie ma, a zamiast niej mamy dość zaskakujące wypowiedzi bp. Jana Wątroby. Hierarcha przyznał, że słowo „rozeznawanie”, które w „AL” określa proces dopuszczania rozmów z osobami rozwiedzionymi w ponownych związkach, ma dość mgliste (a dokładnie mgliste jest ich rozumienie przez kapłanów) znaczenie, ale że to właśnie spowiednicy w konfesjonałach będą decydować w sprawie związków. To oznacza, że Kościół czeka „wielka praca, żeby pomóc księżom, bo ostatecznie to spowiednik w konfesjonale...
Jan Pospieszalski
W sobotę w garwolińskiej kolegiacie pożegnaliśmy Bogumiłę Szeląg, emerytowaną nauczycielkę, która w 1984 r. wraz z uczniami broniła obecności krzyży w szkolnych klasach. U źródeł przełomowych wydarzeń często stoją ludzie bardzo skromni. Bogumiła nie tylko była jednym z sześciu pedagogów, którzy wsparli uczniowski protest. To ona w 1980 r. utworzyła jedną z najprężniej działających i najliczniejszą na Mazowszu komisję oświatowej Solidarności. To ona do rolniczej szkoły zapraszała profesorów z PAN z wykładami o historii Polski. Dzięki niej, kiedy jeszcze nie było podręczników, wiejskie dzieciaki poznawały prawdę o Katyniu, o Sybirze, o żołnierzach II konspiracji. Nic dziwnego, że w tych gorących miesiącach Solidarności uczniowie masowo oddawali legitymacje komunistycznego Związku...
Ryszard Czarnecki
Burza w Parlamencie Europejskim z powodu nominacji na sekretarza generalnego Komisji Europejskiej Niemca Horsta Selmayera. Skrytykowali to przedstawiciele wszystkich (sic!) frakcji politycznych. Jak bowiem mówi stare polskie przysłowie: „Co za dużo, to i (europejska) krowa nie zje”... Albo też: „Co za dużo, to niezdrowo”. Dla kogo niezdrowo, dla tego niezdrowo, ale dla naszych zachodnich sąsiadów zdrowo jak najbardziej. Uzyskali prestiżowe i wpływowe stanowisko genseka KE, a już od lat mają sekretarza generalnego w instytucji, w której piszę te słowa – Klausa Wellego, też zresztą, jak Selmayer, z partii kanclerz Angeli Merkel – CDU. Nie dość na tym. Sekretarzem generalnym European External Action Service, czyli Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych – to taka lekko dziwaczna nazwa...
O Unii Europejskiej w mediach mówi się niemal non stop. Komentowane są wypowiedzi brukselskich notabli, rozważane scenariusze integracji czy kierunki polityki migracyjnej. Ważna, szczególnie dla Polski, jest sprawa kolejnej unijnej perspektywy budżetowej. Od czasu do czasu ożywa też temat wejścia naszego kraju do strefy euro. Pozornie jesteśmy, jeśli chodzi o tematykę związaną z UE, na bieżąco. Wymieniona powyżej lista to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Niemal ¾ regulacji gospodarczych obowiązujących na terytorium Polski powstaje na poziomie unijnym. To przytłaczająca większość. Unia ma wpływ m.in. na nasz system podatkowy poprzez proces tzw. harmonizacji podatkowej, prawo zamówień publicznych czy zasady konkurencji. Mające niebawem dojść do skutku przejęcie Lotosu przez PKN...
Należę do pokolenia, które przyszło na świat w czasie dyktatury ciemniaków. To powiedzenie ukuł krótko przed marcem 1968 r. roku pisarz, publicysta i kompozytor Stefan Kisielewski. Drogo za nie zapłacił. „Nieznani sprawcy” pobili go pod własnym domem, był szykanowany, zakazano mu druku, pozbawiono środków do życia. W 1969 r. Kisielewski zaczął prowadzić dziennik i pod datą 18 października zanotował: „Dwadzieścia dwa lata temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi, zemści się kiedyś na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie stalinowskim, kiedy mało kto chciał się tego podjąć z „gojów” [poza gorliwcem Gomułką]. Społeczeństwo było wtedy jednolicie antykomunistyczne, więc nienawidzono ich. Teraz społeczeństwo jest nowe, niewiele z tamtego pamięta, opór się rozchwiał i...
Robert Tekieli
Zachód umiera. W odruchach samozachowawczych tęskni za kimś, kto potrafiłby tchnąć weń ducha walki. Ale do tego potrzebna jest cnota, np. churchillowskie męstwo. Cnota. Najbardziej obśmiane słowo tej cywilizacji. W Polsce powiedzieć o dziewczynie „cnotka”, to jej ubliżyć. A właśnie odwracanie znaczenia pojęć jest jedną z najsilniejszych broni sił walczących z cywilizacją wywodzącą się z chrześcijaństwa. Dziś przemocą zapędza się nas do językowego matriksu. A w matriksie czarne robi za białe. W USA wyrzucili profesorkę z uniwersytetu za to, że powiedziała podczas wywiadu, iż jej czarni studenci rzadko byli w czołówce. Innymi słowy, została usunięta za mówienie prawdy. Kłamstwo zostałoby przez matrix nagrodzone. Szwedzka telewizja twierdzi, że nieletni gwałciciele, którzy przez 10...
Nareszcie zatrzymano podejrzanych o zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów. Gdyby stało się to za poprzedniej władzy, to bym podejrzewał, że trwa jakaś gra o ukrywanie sekretów PRL. Ale tym razem cieszę się z przełomu. Większość Polaków zapomniała już o zbrodni, a ci, którzy ją pamiętają, pogodzili się, że morderców nigdy nie da się odnaleźć. Obecny rząd jednak nie zna pojęć, że się „nie da”, także prokuratura zaczęła działać tak, jak powinna. Śmierci Jaroszewiczów towarzyszyły setki plotek i legend. Ich willa, gdzie zostali zabici, miała być fortecą nie do zdobycia, z zainstalowanymi nowoczesnymi urządzeniami ochronnymi, kamerami itd. Z jednej strony napad miał mieć charakter rabunkowy, a z drugiej – mówiono o torturach, wyciąganiu informacji, wreszcie o tym, że nie zginęły żadne...
Tomasz Łysiak
Dominika Wielowieyska zamieściła na Twitterze dramatyczny wpis okraszony zdjęciem ściętych w lesie drzew: „W Mazowieckim Parku Krajobrazowym trwa wycinka drzew. Zastanawiam się nad sensem tej polityki”. Na to posypały się odpowiedzi internautów – zarówno takich, którzy są przerażeni wycinkami, jak i tych, którzy przypomnieli, iż generalnie to drewno pochodzi z lasów, a żeby je mieć, to trzeba wyciąć drzewa. Mam wrażenie, że cały „antypisowski” salon, odkąd wyczuł, że na wycinkach leśnych można przywalić „pisiorom”, to nagle zainteresował się tą sprawą. Zupełnie tak, jakby wcześniej lasów nie wycinano, zaś Polska była porośnięta jedną wielką, niedotkniętą ręką człowieka, puszczą. Tymczasem gospodarka leśna stanowi od zawsze część gospodarki państwa. Drzewa się ścina i na ich miejsce...
Katarzyna Gójska
Prokuratura skorzysta z pomocy zagranicznych ekspertów w badaniu przyczyn tragedii 10 kwietna 2010 roku – taką informację podały kilka dni temu media. Towarzyszyła jej lista nazwisk i opisy osiągnięć. Na pierwszy rzut oka sprawa wyglądała bardzo dobrze. Wystarczyła jednak krótka weryfikacja opublikowanych danych, by okazało się, iż w gronie wytypowanych do współpracy są ludzie, których od badania Smoleńska trzeba trzymać jak najdalej. Amerykańskie lub jakiekolwiek inne obywatelstwo nie może zwalniać instytucji państwa polskiego z obowiązku sprawdzenia osób, które chce się dopuścić do sprawy dotykającej najbardziej żywotnych interesów naszego państwa. Dziwić może brak głębszej czujności u śledczych odpowiedzialnych za wyjaśnienie Smoleńska. Pracują wszak nad sprawą bez precedensu w...
Michał Rachoń
300 milionów euro zniknęło w spółkach związanych z Polską Żeglugą Morską między rokiem 2004 a 2016. Drobną część tych pieniędzy wydano na diamenty, cygara i damską bieliznę, co zwróciło uwagę mediów, ale jednocześnie odwróciło ją od sedna sprawy. Zarządzający w tej chwili spółką nie są bowiem w stanie doliczyć się pieniędzy, które PŻM transferowała do swoich zagranicznych podmiotów. Te albo przestały istnieć, albo nie istnieją ich rejestry finansowe, w wyniku czego po prostu nikt nie wie, gdzie rozpłynęły się należące do nas wszystkich pieniądze. Skoro nie wiadomo, gdzie są – nie ma również winnych. Skoro nie ma winnych – nie ma sprawy. Podobnie rzecz się ma z serią innych inwestycji zagranicznych kolejnej należącej do nas wszystkich firmy. Jak informuje były asystent ministra...
Tomasz Sakiewicz
Obecne spory w Europie są przejawem kilku procesów. Najważniejszy z nich dotyczy zakresu wolności narodów. Unia Europejska dosyć mocno postawiła sprawę wolności osobistych obywateli. Strzegą ich unijne prawa i specjalnie do tego powołane instytucje. Praktyka już taka bardzo różowa nie jest. Cenzura prasy w Niemczech, jaką widzieliśmy przy okazji napaści seksualnych na kobiety dokonywanych przez imigrantów, pokazała, że w UE wolności osobiste jednak dosyć łatwo składa się na ołtarzu takich czy innych ideologii. Przede wszystkim ideologii nazywających siebie liberalnymi. Brutalna interwencja sił porządkowych w Katalonii (podkreślam, że nie popieram żadnych podziałów w Hiszpanii) i brak na to reakcji UE pokazały, że ta organizacja stacza się w czystą hipokryzję. Zdumiewające było też...

Pages