Paweł Piekarczyk

Paweł Piekarczyk
Można wymienić wiele płaszczyzn aktywności Zbigniewa Romaszewskiego, jednak najważniejsze było to, że w każdym aspekcie jego działalności obecni byli ludzie. Widział nie tylko naród i społeczeństwo, ale przede wszystkim każdego człowieka osobno, dostrzegając jednak zawsze łączące ich wspólne dobro – opowiadał się przeciwko szybko narastającej we współczesnym świecie atomizacji społecznej. W biurze Senatora pracowałem ponad 10 lat, od września 1996 r. do marca 2007 r. W tym czasie zdarzyło się naprawdę wiele bardzo ważnych i jednocześnie arcyciekawych rzeczy, ostatnio jednak ciągle przypomina mi się opracowanie projektu konstytucji, które Senator stworzył w kwietniu 1997 r. na początku kampanii przed referendum konstytucyjnym. Senator rozesłał swój tekst wszędzie, gdzie się...
Paweł Piekarczyk
„Waciaki” są zwykle rysowane jako komentarz do jakichś aktualnie dziejących się wydarzeń, a tu nagle okazuje się, że te wydarzenia dotykają czegoś ważnego, ponadczasowego, i w ten sposób część odcinków sprzed 20 lat można zamieścić dziś jako bieżący komentarz polityczno-społeczny – z Mirosławem Andrzejewskim, autorem „Rodziny Waciaków”, rozmawia Paweł Piekarczyk Czy rysowanie to przydatna umiejętność? W zasadzie tak. W wolnym świecie da się z rysowania wyżyć – przy okazji robiąc to, co się lubi, ale czasem daje to również inne profity. W więzieniu w Siedlcach w 1985 r. posadzili mnie do celi razem z samymi grypsującymi. Z początku zapowiadało się nieciekawie, ale okazało się, że mam przody z trzech powodów. Po pierwsze, jako polityczny, po drugie, jako ten, który uciekł z więzienia, a...
Paweł Piekarczyk
W 1989 r. rolnik z Lucynowa przyniósł Romaszewskiemu swój najcenniejszy skarb – Orła w koronie, który wisiał przed wojną w miejscowym urzędzie. Senator zawiesił go na sali obrad. Czujemy często, że nasz świat zszedł na psy, a wszędzie rozprzestrzeniła się podłość i bylejakość. Romaszewscy udowodnili, że można się jej oprzeć. Ucieleśniali romantyczny etos dawnego polskiego inteligenta Senator Zbigniew Romaszewski był jednym z najważniejszych ludzi w moim życiu. Poznałem go trochę przez przypadek. W lutym 1996 r. wraz z Leszkiem Czajkowskim zagraliśmy krótki domowy koncert w salonie Państwa Romaszewskich, potem pani Zofia zaprosiła mnie na kilka odbywających się w ich salonie spotkań dyskusyjnych, a po paru miesiącach zaproponowano mi pracę w biurze Senatora. Pozostałem tam 11 lat. I...
Dorota Kania
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Wojciech Mucha
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Paweł Piekarczyk
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Paweł Piekarczyk
Wśród ważnych postaci polskiego życia publicznego Zbigniew Romaszewski jest osobą wyjątkową. Na jego stronie internetowej zostały umieszczone wszystkie jego publiczne wypowiedzi począwszy od lat 70. Nie sądzę, by wielu innych czynnych polityków zdobyło się na odwagę zamieszczenia „dzieł wszystkich” w domenie publicznej. A senator Romaszewski to zrobił...   Zawsze interesował się życiem Polaków. Gdy w 1976 r. przystąpił wraz z żoną do Komitetu Obrony Robotników, zbierał pieniądze i jeździł do represjonowanych do Radomia z konkretną pomocą. Kierował Biurem Interwencji KSS KOR, a potem, gdy już wybuchła Solidarność – Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”. Tę działalność, przerwaną przez stan wojenny, podjął na nowo jawnie, choć nielegalnie w 1986 r. Działalność...
Paweł Piekarczyk
Wataha, a właściwie III Zlot Młodzieży Patriotycznej Wataha 2013, jak w poprzednich latach odbędzie się w Chmielnie na Kaszubach w dniach 2–4 sierpnia (piątek–niedziela) Przywódcą i gospodarzem Watahy jest Michał Stróżyk. Watahę organizuje, by stworzyć choćby na chwilę kawałek prawdziwej Polski. Warunki są trudne: nocleg w namiocie (własnym!), w stodole (stodoła jest na miejscu) lub pod gołym niebem, mycie się w jeziorze, jedzenie w zasadzie we własnym zakresie, a do najbliższego sklepu mniej więcej pół godziny. Ale za to atmosfera... Nigdzie indziej takiej nie ma! W zeszłym roku cała Wataha poszła wspólnie na mszę św. do kościoła w Chmielnie – coś wspaniałego: wspólny przemarsz i trochę okrzyków po drodze (m.in. takich o komunistach), wspólne śpiewanie. Z mojego punktu widzenia...
Paweł Piekarczyk
Umiał sprostać temu, co śpiewał Teraz, gdy Przemek nie żyje – a mnie jest bliżej do pięćdziesiątki niż do czterdziestki – mogę się przyznać, że głównym powodem, dla którego przez prawie całe życie nosiłem brodę, było to, że Przemek ją nosił, a jeżdżenie przez wiele lat fiatem 126p znosiłem dzielnie dlatego, że Przemek też jeździł maluchem… On miał wtedy taką puchową kurtkę, czerwoną z zewnątrz, a żółtą w środku. Do dziś tęsknię za taką kurtką. Trochę to sentymentalne, ale tak właśnie było. Teraz mogę już też wyznać, dlaczego denerwuje mnie, gdy mówi się o mnie „bard”. Kiedyś uznałem, że prawo do takiego tytułu ma właśnie Przemek Gintrowski, a więc mnie jakoś nie wypada używać tego miana. A tytuł „bard” przyznałem mu w duszy za to, że tak bardzo trudno było oddzielić go od jego...