Nr 31 z 31 lipca 2013

Dorota Kania
Brudna kampania na wyborczym finiszu w Elblągu do złudzenia przypominała prowokacje z minionych lat, za którymi stały służby specjalne. W podobny sposób zachowały się także media, które ochoczo podchwyciły temat i nagłaśniały próbę skompromitowania kandydata PiS.   Brak dekomunizacji, lustracji, a co za tym idzie – faktycznej weryfikacji wojskowych i cywilnych służb specjalnych PRL doprowadził do tego, że komunistyczna bezpieka posługiwała się (i nadal to robi) metodami Polski Ludowej w III RP. Całość dopełnia przekaz medialnych dzieci Urbana, które w cynizmie i wątpliwej sztuce posługiwania się manipulacją i kłamstwem prześcignęły swojego ojca.   Wystarczy przypomnieć sprawę śp. Andrzeja Kerna, nieudane próby uwikłania w aferę Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego braci...
Magdalena Michalska
Fatalne wyniki w sondażach, kolejni wyrzucani i uciekający z upadającej partii posłowie – tak wygląda dziś sytuacja Ruchu Palikota. Konflikty w partii doprowadziły ją do stanu wrzenia. Jak mówi „Gazecie Polskiej” poseł Piotr Chmielowski, jego kolega Artur Dębski proponował mu mordobicie. – Dorośli ludzie się nie biją – zaprzecza w rozmowie z „GP” poseł Dębski   W 2011 r. Ruch Palikota uzyskał w wyborach trzeci wynik. Medialny produkt dający się streścić jako „nienawiść do Kościoła, legalizacja marihuany i liberalizm gospodarczy” przypadł do gustu części najmłodszych wyborców. Później jednak Palikot znalazł się w potrzasku. – Kontynuując dotychczasowy styl uprawiania polityki, polegający na przekraczaniu prawie wszystkich granic, byłby zdolny do utrzymania części zwolenników, lecz...
Joanna Lichocka
Rozbijanie wspólnoty to także rozbijanie materii, na której można się oprzeć, mobilizując własny elektorat. Gdy nie ma wartości wspólnych, nawet sprowadzonych do ciepłej wody w kranie, nie ma jak budować poparcia, bo odwoływanie się do prywatnych interesów i egoizmów jest spoiwem zbyt słabym. Establishment III RP zaczyna się tego dowiadywać   Gorączkowe łatanie dziury budżetowej, impas w ratowaniu wizerunku zagrożonej odwołaniem w referendum Hanny Gronkiewicz-Waltz czy trudne dla PO pytania programowe Jarosława Gowina to tylko część kłopotów, jakie w ostatnim czasie gnębią partię rządzącą. Jeden z nich wywołał też ostatnio Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL do specjalnych poruczeń, mówiący głośno niewygodne dla koalicjanta słowa, gdy jego partia chce dać Platformie prztyczka w nos...
Krystyna Grzybowska
Minister finansów Jan Antony Vincent-Rostowski brzmi zagranicznie, ale cwaniactwo ma polskie. Jest człowiekiem odpornym na wszelkie przeciwności ekonomiczne gnębiące kraj i na krytykę. Krytyka jest dobra, ale musi być pozytywna, wszelka negatywna opinia o sposobie zarządzania kasą państwa jest nieprofesjonalna, a minister kilku imion nie zamierza uczyć ekonomii jakiegoś Kaczyńskiego albo Balcerowicza, bo i tak niczego nie zrozumieją. I nie mają pojęcia, jakie pożytki spłyną na III RP w wyniku przyjętego przez Sejm zawieszenia progu oszczędnościowego. Nie rozumieją bowiem, że takie zawieszenie to otwarta droga do „wzrostu” PKB i zwiększenia zadłużenia pod hasłem stymulowania gospodarki i unikania recesji. A na końcu tej finansowej ekwilibrystyki – cytuję wpis internauty – „Provident pisze...
Aleksander Ścios
Od przegranych wyborów parlamentarnych w roku 2005 jedynym czynnikiem integrującym środowisko Platformy stała się nienawiść do wszystkiego, co związane z partią Kaczyńskich. W równej mierze była ona efektem ambicjonalnej traumy Donalda Tuska oraz nie mniej mocnego lęku, jaki musiał odczuwać Bronisław Komorowski, obawiając się publikacji treści aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI.   Wielu innych polityków PO, biznesmenów, dziennikarzy i ludzi życia publicznego odczuwało wówczas zagrożenie możliwością ujawnienia ich kontaktów i interesów prowadzonych pod dyktando wojskowej bezpieki. Wkrótce więc pod szyldem Platformy zgromadziło się dość wszelkiego rodzaju renegatów, frustratów i „skrzywdzonej” rządami PiS-u agentury, by uczynić z tego środowiska skansen agresywnych typów, złączonych...
Piotr Lisiewicz
Nie da się nikomu wmówić, że byli pedofilami albo kradli, więc nie ma ich na okładkach prorządowych tygodników. W czasach komunizmu bronili zwykłych ludzi, szli z nimi na manifestacje, strajki, do aresztów, do lasu z Żołnierzami Wyklętymi. Byli mordowani przez podwładnych Jaruzelskiego. Dzisiejsze kampanie nienawiści wobec księży i biskupów przypominają retoryką te inspirowane przez SB.   Pedofile, homoseksualiści, ojcowie licznych dzieci, pazerni na kasę, antysemici – tacy księża atakują nas z okładek prorządowych tygodników, szczególnie „Newsweeka” Tomasza Lisa. Zarówno ilość, jak i obrazoburczość tych okładek rośnie niemal zawsze, gdy rząd ma duże kłopoty.   „Słów kłamstwa musi być dużo”   Opis tego zjawiska dał pewien przenikliwy obserwator naszej rzeczywistości...
Dorota Kania
z Antonim Macierewiczem rozmawia Dorota Kania.   Jørgensen, choć patrzy na przebieg wydarzeń z zupełnie innej perspektywy, potwierdza ustalenia naukowców – Szuladzińskiego, Biniendy, Nowaczyka i Berczyńskiego. Jego analiza w sposób zasadniczy uzupełnia i rozwija naszą dotychczasową wiedzę.   Jakie znaczenie mają badania Glenna Jørgensena dla wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej?   Fundamentalne. Przede wszystkim dlatego, że Jørgensen bada przebieg wydarzeń z zupełnie innej perspektywy, niż robiliśmy to dotychczas. Skupia się na aerodynamice i dokonuje obliczeń weryfikujących, jak zachowałby się Tu-154M, przyjmując dane, na jakich się oparł MAK (i KBWLLP), za prawdziwe.   Jørgensen ufa Rosjanom?   Nie o to chodzi. On po prostu weryfikuje ich wersję wydarzeń...
Fig. 8. Obliczona trajektoria dla przypadku a. – Utrata tylko końcówki skrzydła (pomarańczowe kółeczka/ linie), dla przypadku b. – Utrata końcówki skrzydła plus utrata dodatkowa, jak pokazuje Fig. 1 na str. 5 (niebieskie kółeczka/linie). Proszę zauważyć, że jednostka centralna (CPU) komputera pokładowego (FMS) blokuje się 75 m przed miejscem rozbicia się samolotu lecącego na wysokości 15 m (skorygowana wysokość barometryczna). Obliczony kąt obrotu dla przypadku b., gdy samolot przelatywał nad szosą, wynosił około 90°, a kąt końcowego obrotu wynosił około 150°. Fig. 8 pokazuje trajektorię obliczoną dla obu przypadków. Ani trajektorie poziome, ani trajektorie pionowe nie pasują do podanych w raporcie [MAK] wartości dla przypadku a) (Utrata tylko końcówki skrzydła) – podczas gdy obie...
Grzegorz Wierzchołowski
z inż. Glennem A. Jørgensenem, ekspertem smoleńskiego zespołu Antoniego Macierewicza, pilotem, specjalistą od analizy strukturalnej, rozmawia Grzegorz Wierzchołowski. Utrata przez samolot fragmentu skrzydła w wyniku uderzenia o brzozę skutkowałaby zupełnie inną trajektorią lotu maszyny, niż przedstawiono to w raportach MAK i Millera.   Jak zainteresował się Pan tematem katastrofy smoleńskiej? Mój polski przyjaciel i kolega z pracy, którego wysoko cenię pod względem zawodowym, przez dłuższy czas zaznajamiał mnie z różnymi wątkami dotyczącymi katastrofy smoleńskiej. Spróbowałem więc przekonać go – poprzez obliczenia oparte na zapisach czarnych skrzynek – że wersja oficjalna jest racjonalna i wyjaśnia przyczyny katastrofy. Ale gdy zacząłem zagłębiać się w kolejne fakty i dane (...
Olga Doleśniak-Harczuk
Zamykane szkoły, wyprzedaż majątku narodowego, nauczyciele przesuwani do pracy w szpitalach, lekarze demaskujący kłamstwa ministra zdrowia, zmarli, których nikt nie chowa, bo nie wiadomo, kogo obciążyć kosztem pochówku. Ale głowa do góry. Grecy właśnie dostali kolejny przelew.   Stało się. Ateny spełniły warunki otrzymania następnej części wsparcia finansowego i jeżeli wszystko poszło zgodnie z planem, kraje strefy euro powinny już zatwierdzić wypłacenie Grecji 2,5 mld euro z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej. Następnym krokiem ma być przekazanie Grekom 1,5 mld euro z dochodów banków centralnych państw eurostrefy, pochodzących z obligacji greckich. Do końca października Ateny mają otrzymać łącznie 6,8 mld euro. Nieoficjalnie jest źle, oficjalnie coraz lepiej. MFW...
Marcin Wolski
Kimkolwiek by był numer 1 w Rosji, jest i musi być reprezentantem i wykonawcą czekistowskiej grupy trzymającej władzę w imperium. I dopóki ona nie odejdzie, może nawet zmienić płeć albo być grany osobiście przez Daniela Craiga (mało że Bond, to jeszcze to podobieństwo), a nic to w Rosji nie zmieni   Matrioszka to, jak wiadomo, baba w babie, popularna zabawka w Rosji i bliskiej zagranicy. Nieco inne znaczenie ma ten termin w polityce. W latach zimnej wojny, a zapewne jeszcze długo po niej, była to najlepsza metoda wprowadzania agentów do krajów demokratycznych poprzez podstawienie własnych ludzi zamiast osób z Zachodu porwanych lub zamordowanych przez KGB. Wielu takich osobników zdemaskowano, wielu nie.   Wśród podobnych spekulacji od lat utrzymywały się legendy na temat...
Piotr Ferenc-Chudy
Tragiczne losy tego zrywu, jego upadek oraz dramat ludności cywilnej, dziesiątki tysięcy ofiar i niemal całkowite zniszczenie stolicy Polski nie obciążają sumień tych, którzy podjęli decyzję o jego wybuchu, lecz jest przede wszystkim winą niemieckiego okupanta oraz tzw. sojuszników, którzy tygodniami z prawego brzegu Wisły biernie, wręcz z satysfakcją, przyglądali się krwawiącej Warszawie.   Mirosława i Roman Garbaczewscy urodzili się i wychowywali w Warszawie, w inteligenckiej rodzinie o patriotycznych tradycjach. Ich ojciec, Józef Garbaczewski, za udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymał Krzyż Walecznych. Prowadził w stolicy kancelarię adwokacką, co zapewniało rodzinie dostatnie życie. Matka, Anna z Okolskich, pochodziła z wołyńskiego ziemiaństwa, której rodzinę z ojczystych...
Tomasz Łysiak
Wiele lat temu „Gazeta Wyborcza” rozpoczęła „festiwal” ataków na Armię Krajową, przypisując jej niegodne, antysemickie działania. A całkiem niedawno mieliśmy powtórkę tych samych tez w niemieckim serialu. „Obłęd ’44” już samym tytułem wpisuje się w proces niszczenia legendy Powstania.   „Warszawa, dawna stolica Polski, miasto o 1 300 000 mieszkańców przestało istnieć. Dymiące zgliszcza i bezmiar ludzkiej nędzy są widomymi oskarżycielami niepoczytalnego, potwornego szaleństwa tych, którzy, nie licząc się z rzeczywistością, doprowadzili do tak tragicznego finału. Żadne łzy i narzekania, największa rozpacz, nie odbudują tego, co zostało zniszczone, i nie wskrzeszą tych, którzy zginęli. Życie toczy się dalej i wymaga od tych, którzy pozostali, zdecydowanej postawy. Co mamy...
Filip Rdesiński
Z dr Rafałem Sierchułą z poznańskiego IPN o Powstaniu Warszawskim rozmawia Filip Rdesiński.   1 sierpnia mija kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Jak wygląda ono z perspektywy Poznania? Pomijając gorące i pewnie nigdy nierozstrzygnięte pytanie o sens jego wybuchu, dla nas, Wielkopolan, to być może mało znana ogółowi, ale warta podkreślenia części etosu zbrojnego. Warto przypomnieć, że po masowych niemieckich deportacjach w 1939 r. znaczna część wielkopolskiej inteligencji znalazła się w Warszawie. Zasiliła swoim potencjałem struktury cywilne i wojskowe Polskiego Państwa Podziemnego. Warto przy tej okazji wspomnieć o zupełnie zapomnianej poznańskiej organizacji Ojczyzna, wspierającej intelektualnie Delegaturę Rządu w kwestiach Ziem Zachodnich, wchodzącej później w...
28. Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro zakończyły się wielkim sukcesem. Strategia „delikatnego pukania do serc”, przyjęta przez Ojca Świętego, już na wstępie brazylijskiej pielgrzymki zadziałała. W Rio doświadczyliśmy festiwalu żywej, radosnej wiary. Chrześcijanie pokazali całemu światu, że Kościół jest młody, kreatywny i pełen nadziei. Za trzy lata atmosfera z Copacabany ogarnie całą Polskę.   Brazylia, ojczyzna ponad 120 mln katolików, stała się pierwszym celem pielgrzymki Franciszka. Pomimo że Brazylijczycy i Argentyńczycy nie darzą się sympatią, pochodzący z Argentyny Franciszek został przyjęty w Rio de Janeiro z niezwykłym entuzjazmem. Zwykli Brazylijczycy z radością i entuzjazmem witali Franciszka i żywiołowo reagowali na jego słowa. Papież zachwycił Brazylijczyków...
Tomasz Terlikowski
Dzieci na zamówienie, pochodzące od trójki rodziców czy ludzko-zwierzęce hybrydy – takie elementy „nowego, wspaniałego, eugenicznego świata” nie są już tylko pomysłami wziętych pisarzy science fiction, ale rzeczywistością. A będzie tylko gorzej.   Wiadomości takie jak ta, że brytyjscy naukowcy zamierzają stworzyć dziecko pochodzące od trójki rodziców, tylko na moment wywołują wstrząs. Ale nowe informacje szybko przykrywają te szokujące doniesienia i sprawiają, że zapominamy o nich. A przecież w rozmaitych laboratoriach czy klinikach już teraz robi się rzeczy przynajmniej analogiczne do tej, która wywołuje oburzenie w Wielkiej Brytanii, a naukowcy zapowiadają, że będzie można zrobić jeszcze więcej, jeśli tylko znajdą się ludzie, którzy są gotowi za to zapłacić, i bioetycy, którzy...
Wyobraźmy sobie dwa obrazy. Pierwszy to góry, las, wysokość ponad 1700 m n.p.m. Temperatura –10 stopni Celsjusza. Mgła, silny wiatr, padający śnieg. Momentami metrowe zaspy i niewidoczny szlak. Drugi to rozległy płaskowyż sięgający krańców horyzontu, przecięty kamienistą polną drogą.   W oddali zarys ludzkich osad. Słońce, dumnie zawieszone na bezchmurnym niebie, bezlitośnie palące żarem lekko zazielenioną trawą ziemię, na której z trudem można dostrzec pojedyncze rachityczne drzewa. Te dwa kontrastujące ze sobą widoki to sąsiadujące miejsca w Hiszpanii. Jeden to marcowa charakterystyka przejścia przez Sierra de Guadarrama, pasma górskiego oddalonego ok.  60 km na północ od Madrytu. Drugi to wiosenny opis Mesety, charakterystycznego płaskowyżu w centralnej części...
Marcin Wolski
Zbrodniarze chodzą po świecie, w którym dawno zapomniano o ich ofiarach, a ten, kto pamięta, mówi  niechętnie i półgłosem.   Wacław Holewiński jest „pisarzem tematów trudnych”, pozostającym wiernym swojemu rodowodowi i życiowej drodze opozycjonisty, podziemnego wydawcy, więźnia politycznego. Nie sposób nie podziwiać konsekwencji, mimo że w swojej ostatniej powieści „Szwy” odszedł od tematyki Żołnierzy Wyklętych, przechodząc z czasów stalinizmu do – jak mawiał Jerzy Dobrowolski – „coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości”. Maks – bohater, współczesny pisarz, w którym nietrudno zauważyć alter ego autora, zamierza napisać książkę o młodym studencie, zakatowanym przez Milicję Obywatelską w okresie „stanu powojennego”. Przy czym Tomasz Miteńko nie jest ani opozycjonistą jak...
Maciej Parowski
Dokument „Miłość” Filipa Dzierżawskiego zasłużenie wygrał u jurorów i publiczności tegoroczny Krakowski Festiwal Filmowy. Tytuł odwołuje się do nazwy zespołu, obecnego w dobrych słownikach polskiego popu, i pokazuje grających w nim muzyków w różnych czasach. A opowiada Dzierżawski historię uniwersalną. 20 lat temu piątka poszukujących grajków, którym marzyła się artystyczna rewolucja, a w każdym razie sporo ognia i dymu, stworzyła zespół. Oto oni: Tymański, Możdżer, Trzaska, Olter, Sikała. Oglądamy ich podczas koncertów i prób oraz dyskusji w studiu. Akcja filmu rozciągnięta jest na dwie dekady, panowie grają, mówią różne rzeczy, zmienia się ich wygląd i otoczenie, studia, wnętrza pakamer za plecami. Ewoluują relacje, wzajemne opinie, sami siebie przesuwają na różne szczeble drabinki...
Paweł Piekarczyk
Wataha, a właściwie III Zlot Młodzieży Patriotycznej Wataha 2013, jak w poprzednich latach odbędzie się w Chmielnie na Kaszubach w dniach 2–4 sierpnia (piątek–niedziela) Przywódcą i gospodarzem Watahy jest Michał Stróżyk. Watahę organizuje, by stworzyć choćby na chwilę kawałek prawdziwej Polski. Warunki są trudne: nocleg w namiocie (własnym!), w stodole (stodoła jest na miejscu) lub pod gołym niebem, mycie się w jeziorze, jedzenie w zasadzie we własnym zakresie, a do najbliższego sklepu mniej więcej pół godziny. Ale za to atmosfera... Nigdzie indziej takiej nie ma! W zeszłym roku cała Wataha poszła wspólnie na mszę św. do kościoła w Chmielnie – coś wspaniałego: wspólny przemarsz i trochę okrzyków po drodze (m.in. takich o komunistach), wspólne śpiewanie. Z mojego punktu widzenia...
Filip Rdesiński
KSIĄŻKA \ „Kardynał polskich serc” 2 sierpnia o g. 18 w auli Jana Pawła II w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przy ul. św. Siostry Faustyny 3   odbędzie się promocja najnowszego albumu wydawnictwa Biały Kruk pt. „Kardynał polskich serc”. Bohaterem jest ks. prof. Stanisław kardynał Nagy. W spotkaniu udział wezmą przyjaciele Księdza Kardynała.   INTERNET \ O Herbercie W 15. rocznicę śmierci Zbigniewa Herberta ukazała się w internecie strona poświęcona jego twórczości. Na www.herbert.polskieradio.pl znajdują się nagrania Polskiego Radia i Rozgłośni Polskiej RWE. Są to wywiady ze Zbigniewem Herbertem, czytane przez niego wiersze oraz inne audycje z jego udziałem.    KONCERT \ Jose James Jose James zagra w Polsce! Koncert tego...
Katarzyna Pawlak
Dzieła sztuki przestają być wyłącznie domeną kolekcjonerów. Coraz częściej sięgają po nie inwestorzy, szukając bezpiecznych sposobów lokowania kapitału oraz ochrony przed inflacją. I słusznie. Udział w portfelu inwestycji alternatywnych gwałtownie wzrósł w ciągu ostatnich lat i wciąż rośnie, przynosząc rekordowe stopy zwrotu.   Można spokojnie pozwolić sobie na sparafrazowanie słów Michaela Mosessa, współtwórcy indeksu Mei Moses World All Art Index (porównuje stopy zwrotu osiągane na głównych rynkach aukcyjnych z tradycyjnymi instrumentami finansowymi, takimi jak aukcje, obligacje czy inwestycje w nieruchomości – red.) i stwierdzić: „Tam gdzie jest sztuka, tam są pieniądze”. Ostatnie lata, wyjątkowo trudne dla rynków finansowych, okazały się bowiem tłuste dla… domów aukcyjnych i...
Strefa Wolnego Słowa (m.in. „Gazeta Polska”, „Codzienna”, „Nowe Państwo”, Niezalezna.pl) rozpoczyna akcję mającą otworzyć lemingom dostęp do niezależnych mediów. Polacy, którzy dali się wciągnąć w nagonkę antypisowską, coraz częściej zdają sobie sprawę, że zostali oszukani przez Donalda Tuska i jego ekipę. Do osób zwanych potocznie lemingami warto jednak wyciągnąć rękę i pomóc im w zrozumieniu mechanizmów manipulacji, jakiej zostali poddani. Strefa Wolnego Słowa rozpoczyna akcję, która ma przekonać nieprzekonanych. Znasz leminga, który uświadomił sobie, że został nabrany? Uważasz, że ukrywane przez mainstreamowe media fakty dotyczące katastrofalnych efektów obecnych rządów mogą trafić do osoby, która jeszcze kilka lat temu wierzyła w zapewnienia o zielonej wyspie i...
(notowanie 605)   1. Bęsiu „Nie opuszczaj ich” (ft. Nikola); 2. Arkadio „Jaram się każdą chwilą” (ft. Kinga Kielich); 3. Mate.O „Naucz mnie ciszy”; 4. Grzegorz Kloc „Naprawdę jesteś”; 5. Grażyna Łobaszewska „Już drogę znasz”; 6. Luxtorpeda „Hymn”; 7. Monika Kuszyńska „Kiedy jesteś przy mnie”; 8. New Life’m „Przemień mój czas”; 9. Twoje Niebo „Modlitwa o sens”; 10. Armia „Pałacyk Michla”; 11. Raz.Dwa.Trzy „Zgodnie z planem”; 12. Maleo Reggae Rockers „Moc”; 13. De Press „Myśmy rebelianci”;. 14. Paweł Kukiz „Koniec końców” (album „Siła i honor”); 15. Elektryczne Gitary „Wielka Solidarność” (album „Historia”); 16. Mietek Szcześniak „Save the best for last” (ft. Basia); 17. Magda Anioł „Buonasera”; 18. Full Power Spirit „Rusz głową”; 19. Beata Bednarz „Zamieszkaj ze...
Polska gospodarka, prezentowana wcześniej jako „zielona wyspa”, spadła pod względem tempa rozwoju niemal do zera – najgorzej w ostatnich dwóch dekadach. Do tego dochodzi gigantyczne zadłużenie kraju mimo podwyższania podatków, dwucyfrowe bezrobocie, wypychanie do szarej strefy kolejnych przedsiębiorstw, ponaddwumilionowa grupa młodych i dobrze wykształconych emigrantów gospodarczych oraz zaniechanie likwidowania barier rozwoju przedsiębiorczości.     Obecną sytuację trzeba przy tym rozpatrywać w szerszej perspektywie. Od 2008 r. trwa kryzys w gospodarce światowej, odczuwalny szczególnie mocno w Unii Europejskiej, która jest naszym głównym partnerem gospodarczym. Od tego czasu nastąpiła weryfikacja „bachanaliów”, jakich byliśmy świadkami w kilku wcześniejszych latach....
Ryszard Kapuściński
W proteście przeciwko wprowadzeniu na terenie województwa łódzkiego zajęć szkolnych z zakresu edukacji seksualnej, realizowanych przez Fundację Nowoczesnej Edukacji SPUNK, powstało Forum Rodziców i Wychowawców „Nie szkodzić” – STOP Demoralizacji Dzieci i Młodzieży. Fundacja SPUNK, co można tłumaczyć jako slangowe, wulgarne określenie spermy w jęz. angielskim, realizuje projekt pod nazwą: „Profilaktyka ciąż wśród nastolatek, chorób przenoszonych drogą płciową, w tym profilaktyka HIV/AIDS”. Działalność Fundacji nie ogranicza się do województwa łódzkiego, ale coraz częściej zajęcia w szkołach i przedszkolach organizowane są w sąsiednich regionach. Organizacja współpracuje m.in. ze świetlicą Krytyki Politycznej w Łodzi, Fabryką Równości czy Nieformalną Grupą Gender. Na zajęciach dla rodziców...
Piotr Lisiewicz
Z obawy przed nadmiernym entuzjazmem obywateli premiera filmu Wajdy o Wałęsie, w którym Danuśka zasłania piersi ręcznikiem, a milicjantka jeszcze większe piersi podaje do ssania jego potomkowi, odbędzie się w Wenecji. No ja nie wiem. Rozentuzjazmowani obywatele mogą w dzisiejszych czasach do Wenecji szybko się przemieścić. Nie bezpieczniej byłoby zorganizować premierę na Księżycu? „Kosmiczny sukces” – mogłaby napisać na czołówce „Gazeta Wyborcza”. Chyba że na miejscu czekałby Twardowski oraz ekipa zielonych rozentuzjazmowanych ludków z transparentami „Bolek won z Księżyca!” oraz „Nie chcemy ruskich pachołków w Kosmosie, Gagarin i Bolek sp…ć na Ziemię!”.   „Wrocław jest jednym z najbardziej zaszczurzonych miast w Polsce. Na każdego mieszkańca przypadają aż trzy gryzonie” – napisała...
Tomasz Terlikowski
Językowa twórczość zwolenników cywilizacji śmierci, którzy chcą jak najlepiej zamaskować prawdę o swoich działaniach, nieodmiennie zaskakuje.   Co to jest „reprodukcyjny altruizm”? Na pierwszy rzut oka można by sądzić, że chodzi o to, by otworzyć się na potomstwo i mieć go więcej, niż przewidują społeczne normy. Ale nic bardziej błędnego. W języku współczesnych eutanazistów i eugeników (a niestety grupa ta niezmiernie często pokrywa się z grupą utylitarnych bioetyków z wiodących uczelni świata zachodniego) termin ten oznacza lekko zakamuflowaną, ale znaną z przeszłości eugenikę. A pojawił się on w artykule Thomasa Douglasa i Katrien Devolder, opublikowanym w najnowszym numerze „Journal of Medicine and Philosophy”. Autorzy tekstu pod ładnie brzmiącym terminem ukrywają pomysł, by...
Robert Tekieli
Popkultura infiltrowana jest przez satanizm. Problem w tym, w jaki sposób o tych zagrożeniach mówić dziś publicznie, by móc swoje racje obronić wobec przynajmniej niezacietrzewionych odbiorców.   Przez łamy polskich mediów przetoczyła się fala kpin z ulotki księdza dr. Przemysława Sawy, dotyczącej zagrożeń duchowych obecnych w popkulturze, która zamieszczona była na stronie internetowej diecezji warszawsko-praskiej. Skala ataków na wypowiedź kapłana była absurdalna, pokazała też jasno złą wolę funkcjonariuszy mediów, w specyficzny sposób „troszczących” się o Kościół powszechny. Od kilkunastu lat zajmuję się zagrożeniami duchowymi ukrytymi we współczesnej kulturze, jednak powściągliwie wypowiadam się na tematy, które poruszył ks. Sawa. Bardzo trudno bowiem opanować tak szeroką...
Marcin Wolski
Zdumiewające jak łatwo ludzie i ich organizacje stają się zaprzeczeniem samych siebie. Nie chce się wierzyć, że Platforma Obywatelska startowała z hasłami mniejszych podatków, taniego uproszczonego państwa i powszechnej aktywności społecznej, której przejawem miała być demokracja wewnątrzpartyjna, polegająca na „castingu” przywódców na wszystkich szczeblach. Raz (zdążyli o tym już wszyscy zapomnieć) nawet to przeprowadziła. Jednak do lamusa dziejów przejdzie z dorobkiem rosnącego fiskalizmu, monstrualnej biurokracji sprzęgniętej z korupcją, a co do demokracji...? Po wycięciu wszelkich postaci z charakterem nie ma mowy o żadnej demokratycznej rywalizacji, albowiem platformista może sobie wybrać na wodza każdego, pod warunkiem że będzie to Donald Tusk. Jak daleko procesy...
Krystyna Grzybowska
Można się pogubić w tej mieszaninie nazewnictwa różnych ugrupowań, rządzących albo wspinających się po władzę. Większość z nich pozbawiona jest nie tylko ideałów, ale nawet jakichś wyrazistych idei, które można by znaleźć w programach czy temu podobnych papierach.   Ostatnimi czasy na czoło wybijają się partie, którym komentatorzy przypisują centrową prawicowość albo prawicową centrowość. Taką partią, rządzącą wciąż w Polsce, jest Platforma Obywatelska. Odznaczająca się centrową bezideowością i prawicową bezradnością. Jak twierdzi Jarosław Gowin, konkurent Donalda Tuska do funkcji przewodniczącego PO, jest to organizm polityczny składający się z ciepłej wody. Podobny organizm rządzi Bułgarią: Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju, w skrócie GERB. Nazywany jest zamiennie albo...
Ryszard Czarnecki
Moja peregrynacja po Polsce trwa. Właśnie wracam z Łodzi. Wcześniej, całkiem niedawno, dwukrotnie byłem w Częstochowie, ale też w Świętochłowicach, Sosnowcu i Katowicach. Rozmawiam z ludźmi. Poznają, reagują ciepło. Mówią o nadziei, że Polska się zmieni i w Polsce się zmieni.   Spotkanie z łódzkim rencistą. Jest szczęściarzem, bo ma grupę inwalidzką i rentę. Opowiada o koleżance pracującej w szpitalu na Łagiewnikach: zarabia 2 zł 60 gr na godzinę. Rencista nie pyta: „Jak żyć, panie premierze?”. On pyta mnie: „I jak ona ma z tego wyżyć, panie pośle?”. Rencista, drobny, szczupły, w okularach, ma córkę w Anglii i dwoje wnucząt, które z nią mieszkają. Mówi, że córka chce wracać, ale nie ma do czego, bo w Łodzi pracy nie znajdzie. Córka rencisty jest jednym z wielu tysięcy mieszkańców...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Owacja na stojąco pięciu tysięcy widzów dla rekonstruktorów jest jedną z największych porażek obozu Michnika. Od lat moja skromna osoba jest celem dla nacjonalistów ukraińskich i ich polskich sympatyków. W 2009 r., po zablokowaniu tzw. Rajdu Bandery, otrzymałem np. pogróżki, że zawisnę na osikowej gałęzi lub że „dostanę po  pysku”. Oddałem sprawę do prokuratury. Udało się wykryć jednego ze sprawców, który otrzymał wyrok czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Teraz z powodu zaangażowania się w obchody 70. rocznicy ludobójstwa na Kresach ataki znów się nasiliły. Szczególnie po wielkim sukcesie, jakim była rekonstrukcja historyczna, przedstawiająca napad sotni UPA na polską wieś na Wołyniu. Odważny burmistrz miasta Wiesław Pirożek, który nie uległ naciskom Związku...
Tomasz Sakiewicz
W Polsce istnieją tylko dwie wizje lustracji – pierwsza ogólnie utożsamiana z „Gazetą Polską”, polegająca przede wszystkim na tym, że po sprawdzeniu dokumentów w IPN i ewentualnej ocenie ich przez wyspecjalizowanych naukowców należy wszystko publikować. Druga wizja, Adama Michnika, zakłada, że agentów nie wolno ujawniać, szczególnie we własnym obozie. Podstawą tego myślenia jest zwykły egoizm połączony z przekonaniem, że jedni mają prawo decydować o ocenie ludzi, a inni nie są tego prawa godni. Jakich argumentów używa środowisko Michnika, by zdyskredytować lustrację? Przede wszystkim żąda dowodów na szkodliwość współpracy. Jest to myślenie ahistoryczne. Zdarzało się, że ktoś doniósł na sąsiada i nie wywołał tym żadnych szkód, bo bezpieka miała to w nosie. Zdarzało się też odwrotnie – ktoś...