Paweł Zyzak

Życzliwa analiza Artykuł Staniłki w odróżnieniu od felietonu Pawła Lisickiego jest bardzo staranną analizą wyniku wyborczego. Skrzywdziłbym mojego kolegę z łamów „Arcanów”, lekceważąc zasadniczą część jego wywodów, a tej nie brakuje rozsądnych uwag. Pokazuje na liczbach, że PiS nie zdobył wyborców w miastach. Dostrzega, że duża część młodzieży oraz elektoratu Samoobrony swój żal do władzy utopiła w akcie oddania głosu na formację antyklerykalną oraz pozornie opozycyjną i antysystemową. Przypomina, że czołowym politykom PiS brakuje umiejętności obrony własnych poglądów i stanowiska partyjnego we wrogich im stacjach telewizyjnych. W związku z powyższym brakuje też w partii ludzi, którzy pełniliby z powodzeniem rolę „skrzydeł”, ściągając na siebie ogień odpowiedzialności w trudnych...
Pozornie moglibyśmy przyjąć, że od 1789 r., od wpisania urzędu Speakera do konstytucji, tylko Polk miał ambicję sięgnąć po jeszcze wyższy szczebel kariery politycznej. Ale tylko pozornie. Funkcja „marszałka” – Speaker of the House – dawała i daje ogromną władzę trzeciej osoby w państwie. Speaker w linii sukcesji stoi tuż po wiceprezydencie. Lecz bynajmniej władza taka ani nie onieśmiela, ani nie syci. Krótkie spojrzenie wstecz Chcemy przez to powiedzieć, że takie próby następowały. W najlepszym wypadku kończyły się na objęciu posady wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. W marcu 1933 r. John Garner przestał pełnić funkcję „marszałka”, aby zostać zastępcą prezydenta Franklina Delano Roosevelta. Zanim jednak stanął za Rooseveltem, zmierzył się z nim w prawyborach Partii Demokratycznej....