Zlecenie na Republikę. Rządowe media jako policyjne kserokopiarki

FOT. JAN NAJ
FOT. JAN NAJ
Dodano: 29/09/2026 - Nr 40 z 30 września 2026

Sensacyjne, bombastyczne tytuły, efektowne grafiki, zapewnienia o „lawinie komentarzy w sieci”. A w treści artykułów wielkie nic, zero poważnych zarzutów, żadnych ważnych ustaleń, podrzucone przez służby gotowce, że ktoś kontaktował się z Przemysławem Kralem, co niczym zakazanym nie było. Śledczego „mięsa” nie ma, więc zamiast niego jest efekciarskie… rzucanie mięsem, czyli wyzwiskami przez różnych Jońskich. Oraz są komentarze „medioznawców”, czyli przewidywalnych do bólu nudziarzy z postkomunistycznych akademickich sitw. Tak wyglądają ataki na Telewizję Republika.

Jest też przy tej okazji milczenie doświadczonych dziennikarzy śledczych z przeciwnej strony, którzy doskonale wiedzą, że publikacje te to propagandowy chłam podany na tacy przez służby. Widzą też, jak działa medialna orkiestra, że to wszystko ma więcej wspólnego z operacją służb specjalnych niż z dziennikarstwem. Ale nie odzywają się. Przyłączanie się do nagonki byłoby dla nich jednak obciachem, ale jej krytyka

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze