Prokuratorzy nie mogą się bać nazwisk oskarżonych polityków

Dodano: 29/09/2026 - Nr 40 z 30 września 2026

Prokurator Jan Drelewski oskarżył o łapówkarstwo Sławomira Nowaka, bliskiego współpracownika premiera Donalda Tuska. Za to spotykają go rozmaite represje. Prokuratura w Zielonej Górze wszczęła nawet śledztwo, w którym Nowak otrzymał status pokrzywdzonego. – Niepozbawione podstaw są formułowane w przestrzeni publicznej opinie, że nie chodzi o to jak, a o to, przeciwko komu prowadził postępowanie – mówi „Gazecie Polskiej” Dariusz Barski, legalny szef Prokuratury Krajowej.

Gdy po oskarżeniu wpływowego polityka prokurator staje się przedmiotem czynności dyscyplinarnych, a następnie jego działania trafiają pod lupę śledczych, nie jest to już sprawa personalna jednego prokuratora. To test dla całego państwa – czy prokurator ma być niezależnym oskarżycielem, kierującym się wyłącznie prawem i dowodami, czy urzędnikiem, który przed podjęciem decyzji procesowej powinien najpierw sprawdzić polityczny życiorys osoby, której ta decyzja dotyczy – ocenia sędzia Franciszek Michera, były

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze