14 marca 2018

No to teraz wszystkie komuchy grzecznie stawać w szeregu i powtarzać za mną: „Ge-ne-rał Kukliński!”. Oraz „Sze-re-go-wy Jaruzelski!”. Kogoś takiego jak generał Jaruzelski nie ma i nigdy nie było. Jak ktoś jeszcze raz użyje sfomułowania „generał Jaruzelski”, zaraz idzie pozew do sądu za znieważenie narodu polskiego poprzez rzucenie na tenże naród hańbiącego podejrzenia, że uczynił kogoś takiego generałem. I już niedługo nie będzie szans, aby rozpatrywał go sędzia Łączewski względnie Tuleya.

W związku z degradacją Jaruzela przypomniało mi się od razu sporo piosenek oraz wierszyków, niekoniecznie cenzuralnych. Skonstatowałem radośnie: wreszcie znalazła się pała na d… generała. No i że WRON-a definitywnie Orła nie pokona. Była też garażowa piosenka, w której padały słowa: „Twoje pałki, twoje czołgi zmarnowały młodość nam. Ty zrobiłeś z nas żebraków, my zrobimy z ciebie psa”. W ogóle nie wiem, czy zauważyli Państwo, że w przypadku Jaruzela żadne przekleństwo nie brzmi wulgarnie. Nikt tak nie traktuje przecież „Bluzgu” w wykonaniu Emiliana Kamińskiego, zakończonego mile brzmiącym dla ucha proroctwem: „Ty mówco obłąkany, nadęty bufonie, za naród sprzedany piekło cię pochłonie”. Co ten człowiek miał w sobie, że żadne przekleństwo nie wydaje się w wypadku jego osoby niewłaściwe?
Zgoła w innym nastroju ode mnie jest Dominika Długosz, dziennikarka Polsat News, która napisała na Twitterze: „Stan wojenny wprowadził szeregowy Wojciech Jaruzelski. Jak ja to Młodej wytłumaczę”. Pani Dominiko, język polski jest przebogaty, i jak „Młoda” skończy 18 lat, to może pani użyć któregoś ze sformułowań z owego „Bluzgu”. Jest tam „przebrzydła szumowina”, „farbowana świnia”, a nawet „ślepy pedał”. A jak chce się pani tłumaczyć merytorycznie (chociaż w tej sprawie naprawdę niekoniecznie trzeba) i przywiązała się pani do „generała”, to może być „sowiecki generał w polskim mundurze”. Córka powinna zrozumieć.
Ubocznym skutkiem degradacji będzie fakt, iż w...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: