Cisza po burzy. Czy Francję da się skleić?

Dodano: 16/05/2017 - Nr 20 z 17 maja 2017

Świat [Po wyborach we Francji]

Powyborcze nastroje i komunikaty we Francji i Europie można byłoby podsumować w następujący sposób: „Przez kraj przeszła ogromna burza. Nie odnotowano żadnych szkód”. Z jednej strony widać było zmianę w nastrojach społeczeństwa. Projekt liberalnego i wielokulturowego państwa coraz bardziej pęka w szwach i zapewne znalazłoby się niewielu, którzy z optymizmem mogliby mówić o jego przyszłości. Z drugiej strony zwyciężył kandydat status quo i ani sam Macron, ani jego wyborcy nie mieli ochoty na poważnie zmierzyć się z wyzwaniami stojącymi przed Francją. Zamiast spróbować rozwiązać problemy, odłożyli je więc na później.Francuska dusza Zmiana nastrojów widoczna jest od długiego czasu także na intelektualnej mapie Francji. Ton debacie coraz częściej nadają myśliciele, tacy jak Michel Houllebeq czy Eric Zemmour. Autorzy, którzy nie zawsze są kojarzeni z prawicą, ale którzy są zdecydowanymi krytykami lewicowych elit i świata przez nich ukształtowanego. Zresztą
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze