Natalia Kozłowska

Piotr Lisiewicz
Bicie kluczami po jądrach, zmuszanie do przysiadów nago, do siadania na pałce policyjnej ustawionej na sztorc, gazowanie w zamkniętym samochodzie – tak według relacji uczestników wydarzeń działała policja, wymuszając przyznanie się do winy w czasie Akcji Widelec. Zorganizował ją w 2008 r. Grzegorz Schetyna, dziś entuzjasta KOD. Teraz w sprawie zapadła około setka wyroków uniewinniających. Reszta spośród 752 zatrzymanych wciąż na nie czeka – My musimy pokazać, że chcemy bronić naszej wolności, że nie pozwolimy nikomu jej zabrać – tak o manifestacjach Komitetu Obrony Demokracji mówił ostatnio Grzegorz Schetyna. Mecenas Lenkiewicz: to była zaplanowana operacja Słowa te wypowiedział autor policyjnej akcji, która była najbardziej drastycznym pogwałceniem wolności przez władzę po 1989 r....
Liderzy środowiska sędziowskiego, które nie przeszło po latach komunistycznej dyktatury żadnej weryfikacji, ostro zaatakowali prezydenta Andrzeja Dudę. Prof. Andrzej Zoll ogłosił, iż „Polska przestaje być demokratycznym państwem prawa”, a prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński stwierdził, że prezydent „nie miał prawa do ułaskawienia”. – Prof. Rzepliński chce być sędzią we własnej sprawie – zauważa tymczasem Jacek Bąbka, prezes Fundacji Badań nad Prawem. Wzburzenie prof. Andrzeja Rzeplińskiego, obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, i byłych prezesów tegoż Trybunału, prof. Andrzeja Zolla i prof. Jerzego Stępnia, wywołał fakt, że prezydent Andrzej Duda podpisał przegłosowaną wcześniej przez sejm nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. O co chodzi w całej...
Do porażek sondażowych i ucieczek niektórych działaczy PO dołożyła sobie nowy problem – jej centralne władze dokonały zmian na listach wyborczych. Efekt? Wojna wszystkich przeciwko wszystkim. – Ewa Kopacz postanowiła dać sygnał: „Ja jestem szefową partii i ja decyduję”. Moim zdaniem to jej ostatnie podrygi – stwierdza politolog dr Wojciech Jabłoński Kształt list wyborczych ustalały władze regionów, jednak ostateczny głos miał tutaj Zarząd Krajowy PO. Ten zaś dokonał zmian, które szefowa partii, premier Ewa Kopacz, określiła na konferencji prasowej mianem „radykalnych, lecz potrzebnych”. Jak obecnie wyglądają listy? Minister obrony Tomasz Siemoniak, powszechnie uważany za człowieka byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, będzie jedynką w Wałbrzychu. Sporo jedynek przypadnie ludziom...
Noc z piątku na sobotę, imprezowa część Warszawy. Pod jeden z klubów podjeżdża zamówiona taksówka. Wsiada młoda dziewczyna, ewidentnie na bani. Towarzyszy jej chłopak. Para podaje adres. W drodze wybucha awantura, bo on podrywał inną. Tymczasem ona wymiotuje na tapicerkę. Taryfa dojeżdża na miejsce. Wściekły chłopak, zamiast przeprosić za zachowanie nieprzytomnej już dziewczyny, fuka jedynie wymowne: „Ile?”. Rzuca odliczoną kwotę, wytaszcza na zewnątrz swą towarzyszkę i wychodzi, mocno trzaskając drzwiami. – Właśnie przez podobne sytuacje gorzkniejemy – mówi Mariusz Lis, przewodniczący warszawskiej taksówkarskiej Solidarności Kultowy już „piąteczek”, czyli czas, w którym zatrudnieni w korporacjach dwudziestokilkulatkowie idą w miasto, by się napić i pozbyć nagromadzonych w...
Setki spotkań z politykami, dziennikarzami i ludźmi kultury, uparte przypominanie o ofiarach katastrofy smoleńskiej, protesty przeciwko władzy – od lat kluby „Gazety Polskiej” przyczyniają się do rozbudzania ducha polskości. Są dziś największą organizacją pozarządową w Polsce i to one stworzyły podstawy pod wielką zmianę, która dokonuje się na naszych oczach. W specjalnym liście prezydent elekt Andrzej Duda podziękował im za to, że stały się „ambasadorami i rzecznikami naszych narodowych spraw” List Andrzeja Dudy został odczytany na X Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. „Wszystkim członkom i sympatykom klubów »Gazety Polskiej« składam serdeczne podziękowania za Państwa wrażliwość na sprawy państwowe, za ogromne zaangażowanie i wysiłek, który sprawił, że staliście się ambasadorami i...
Skłócone grupki, nawzajem obwiniające się o  porażkę, brak planu przed wyborami parlamentarnymi i  walka o  przywództwo, do  której dołączają wciąż nowi politycy –  tak wygląda sytuacja w  PO po  przegranej Bronisława Komorowskiego. –  Ewidentnie brak Donalda Tuska, który rządził tą  partią jak Stalin, ale umiał zaskarbić sobie wdzięczność ludzi i  utrzymać formację w  ryzach –  uważa dr  Wojciech Jabłoński, politolog z  Uniwersytetu Warszawskiego Miny polityków Platformy po ogłoszeniu wygranej Andrzeja Dudy mówiły same za siebie. Jednak to i tak było nic w porównaniu z atmosferą, jaka panowała na posiedzeniu Klubu Parlamentarnego PO 26 maja.  – Osoby związane z frakcją przewodniczącej Kopacz głośno mówiły o tym...
Piotr Lisiewicz
Zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy to wygrana oddolnie zorganizowanych Polaków z narzuconą im kastą panującą. Aktywna, zaangażowana mniejszość zdołała przez lata stworzyć kanały, które pozwoliły jej dotrzeć – wbrew masowym mediom – do niezaangażowanej większości. Co najważniejsze, zróżnicowanej – od rockandrollowców i studentów po słynne moherowe berety „Proszę państwa, w 1918 roku – zgodnie z piosenką legionową – ni z tego, ni z owego była Polska na pierwszego” – te słowa marszałka Piłsudskiego przychodziły na myśl wczesnym wieczorem w minioną niedzielę, gdy z przecieków z badań exit poll wszyscy główni zainteresowani dowiedzieli się, że wieczorową porą Komorowskiemu „nie rośnie”. Zapewne o tej porze ruszył bowiem do urn rockandrollowy elektorat Pawła Kukiza, który poprzedniego dnia...
Zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy to wygrana oddolnie zorganizowanych Polaków z narzuconą im kastą panującą. Aktywna, zaangażowana mniejszość zdołała przez lata stworzyć kanały, które pozwoliły jej dotrzeć – wbrew masowym mediom – do niezaangażowanej większości. Co najważniejsze, zróżnicowanej – od rockandrollowców i studentów po słynne moherowe berety „Proszę państwa, w 1918 roku – zgodnie z piosenką legionową – ni z tego, ni z owego była Polska na pierwszego” – te słowa marszałka Piłsudskiego przychodziły na myśl wczesnym wieczorem w minioną niedzielę, gdy z przecieków z badań exit poll wszyscy główni zainteresowani dowiedzieli się, że wieczorową porą Komorowskiemu „nie rośnie”. Zapewne o tej porze ruszył bowiem do urn rockandrollowy elektorat Pawła Kukiza, który poprzedniego dnia...
Piotr Lisiewicz
Ojciec jego najbliższego współpracownika to pułkownik LWP, żona – dziennikarka w tygodniku „Polityka”, on sam – spec od prywatyzacji z pierwszych lat po 1989 r., a potem przez 11 lat szef dużej agencji PR-owej. Andrzej Halicki to modelowy przykład kariery w III RP. – To, że Andrzej wrócił z biznesu do polityki, jest dowodem, że na polityce zarabia się w III RP lepiej niż w biznesie – mówi jeden z jego bliskich znajomych „Andrzej, Andrzej, Kompielowy, ch... ci w d... do połowy” – ten napis na czystej elewacji domu przy ul. Profesorskiej w Warszawie, tuż koło sejmu, wzbudził kilka tygodni temu poważne zaniepokojenie posłów PO. „Kąpielowy” to ksywa Halickiego, mazowieckiego barona PO, byłego zarządcy warszawskich basenów, stronnika Grzegorza Schetyny. Jak domniemywano, napis – szybko...
Ojciec jego najbliższego współpracownika to pułkownik LWP, żona – dziennikarka w tygodniku „Polityka”, on sam – spec od prywatyzacji z pierwszych lat po 1989 r., a potem przez 11 lat szef dużej agencji PR-owej. Andrzej Halicki to modelowy przykład kariery w III RP. – To, że Andrzej wrócił z biznesu do polityki, jest dowodem, że na polityce zarabia się w III RP lepiej niż w biznesie – mówi jeden z jego bliskich znajomych „Andrzej, Andrzej, Kompielowy, ch... ci w d... do połowy” – ten napis na czystej elewacji domu przy ul. Profesorskiej w Warszawie, tuż koło sejmu, wzbudził kilka tygodni temu poważne zaniepokojenie posłów PO. „Kąpielowy” to ksywa Halickiego, mazowieckiego barona PO, byłego zarządcy warszawskich basenów, stronnika Grzegorza Schetyny. Jak domniemywano, napis – szybko...