Tupeciarz z Polic. Gwiazda ciamajdanu o inteligencji ślimaka winniczka

Był sprzedawcą w monopolowym, pracował na CPN-ie, gdzie nalewał benzynę do samochodów, z trudem ukończył przyzakładową zawodówkę – to informacje, których nie ma w życiorysie posła Nowoczesnej Piotra Misiło. Są tylko te pozytywne. Choć nie udało mu się uzyskać nawet mandatu radnego w Policach, od dwóch lat bryluje w wielkiej polityce. Jego życie odmienił Ryszard Petru, który wystawił go na „jedynkę” w Zachodniopomorskiem.

Różowy krawat, błękitny lub jaskrawożółty sweterek. Tak lubi ubierać się poseł Piotr Misiło i wyglądem przypomina obnośnego sprzedawcę koców elektrycznych, garnków czy zestawów noży, którzy są zmorą wsi i niewielkich polskich miejscowości.
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: