Nr 31 z 2 sierpnia 2017

Tomasz Sakiewicz
Nie ukrywam, że nie zgadzam się z decyzją prezydenta o zawetowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Były one obarczone błędami, które należało poprawić. Na miejscu głowy państwa pewnie odesłałbym jedną z nich do Trybunału Konstytucyjnego, a w ogóle postarałbym się o szybką nowelizację tam, gdzie widać problem. Prezydent uskarżał się, że nie był odpowiednio doinformowany. Bez względu na to, co mówi minister Zbigniew Ziobro, ten argument trzeba brać serio, tym bardziej że jako zwykły obywatel też byłem mocno niedoinformowany. I niekoniecznie dlatego, że się tym nie interesowałem. Pośpiech nie sprzyjał kampanii informacyjnej. Prawdę mówiąc, nie było jej w ogóle. To, że prezydentowi brakowało wiedzy, by na czas zareagować, pewnie wynika z kilku rzeczy: jedną z nich...
Piotr Lisiewicz
„Popłakałam się” – ogłosiła w „Faktach” TVN po wecie prezydenta Andrzeja Dudy sędzia Irena Kamińska, autorka historycznych słów o „nadzwyczajnej kaście”. No i to jest właśnie ten przysłowiowy obraz, co starcza za wiele słów. W zasadzie – za wszystkie słowa. Czy sędziowie, którzy skazywali ludzi na więzienie, powinni być wydaleni z zawodu i pozbawieni sędziowskiej emerytury? Tak, jeśli zamykali Michnika i Frasyniuka! To nie dowcip, tylko stan prawny obowiązujący w 2017 r. w III RP. Sędzia Krzysztof Zieniuk, który w 1985 r. skazał obu obecnych obrońców demokracji, wyleciał dziesięć lat temu z sądownictwa na zbity pysk. Dodajmy: jako jedyny sędzia w Polsce. Któż wydał w 2007 r. taki piękny wyrok w sprawie jego emerytury? Nie zgadną Państwo: pełen komuchów Sąd Najwyższy, który akurat w tej...
Grzegorz Wierzchołowski
Główny organizator protestów przeciwko reformie sądownictwa, fundacja Akcja Demokracja, od dwóch lat finansowana jest przez Europejską Fundację Klimatyczną (EFK). Szefem rady nadzorczej EFK jest były wiceminister finansów Niemiec, który załatwił Rosji pieniądze na zbudowanie Nord Stream. W czasie, gdy Akcja Demokracja dostawała od EFK setki tysięcy złotych na antyrządowe protesty, był on także wiceprezesem Deutsche Banku. „To im udało się wyprowadzić na ulice dziesiątki tysięcy Polaków. Sposób był prosty: żadnych polityków (...). Fundacja liczy siedem osób plus rada i fundatorzy, prywatne osoby, żadni milionerzy” – tak 28 lipca portal Gazeta.pl na głównej stronie reklamował fundację Akcja Demokracja. Czy jednak główny organizator antyrządowych protestów faktycznie działał bez pomocy...
Piotr Lisiewicz
Niespodziewane weto prezydenta Andrzeja Dudy zatrzymało zmiany kadrowe w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Wymiana skompromitowanych kadr to temat, który wywoływał przy tej okazji najgorętszą dyskusję. To, co dla obozu niepodległościowego było największą zaletą zawetowanych projektów, dla obrońców systemu III RP było najważniejszą ich wadą. Sprawa usunięcia postkomuny z sądów w przyszłym projekcie prezydenckim rozstrzygnie, czy głowa państwa utrzyma poparcie własnego obozu. Warto opisać dokładniej przepisy, które miały służyć dekomunizacji Sądu Najwyższego. Ma ona kluczowe znaczenie, bowiem średnia wieku w tym najważniejszym sądzie to ponad 60 lat, co oznacza, że statystyczny sędzia SN zaczynał pracę w 1982 r., czyli na początku stanu wojennego. Stąd najwięcej tam...
Pan prezydent RP Andrzej Duda, Pani premier Beata Szydło, Pan minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Posłowie i senatorowie parlamentu RP Sądy w Polsce są dzisiaj jedynymi instytucjami państwowymi, które po 4 czerwca 1989 roku nie zreformowały się, nie przeszły żadnych zmian, ani strukturalnych, ani kadrowych. Pozostały reliktem systemu komunistycznego. Brak demokratycznej kontroli nad sądami doprowadził do powstania patologicznych zjawisk w ich funkcjonowaniu. Dzisiaj sądy nie służą obywatelom i państwu polskiemu, lecz strzegą interesów różnych grup systemu postkomunistycznego i własnej korporacji. Obecny parlament zainicjował niezbędne reformy. Napotykają one opór ze strony grup interesu będących beneficjentami Okrągłego Stołu i grup przestępczych. Są to potężne siły zdolne do...
Jeden człowiek, kilkanaście procesów sądowych i trzy wyroki. Wszystkie patologie dzisiejszego wymiaru sprawiedliwości skupione jak w soczewce w historii byłego posła PiS Tomasza Markowskiego. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. – To opowieść o tym, co wymiar sprawiedliwości może zrobić w sądzie z bezbronnym człowiekiem. I jak zupełnie bezkarnie można doprowadzić do jego skazania – mówi na przywitanie Tomasz Markowski i dodaje: – Jest pan pierwszym dziennikarzem, który przez te wszystkie lata chce ze mną na ten temat rozmawiać. Trafiony. Do zatopienia Jest rok 2007. Trwa kampania przed wyborami parlamentarnymi. W bydgoskiej „Gazecie Wyborczej” ukazuje się seria artykułów oskarżających Markowskiego o to, że „posiadając” mieszkanie w Warszawie, pobiera dofinansowanie z Kancelarii Sejmu...
Dorota Kania
Od momentu objęcia funkcji ministra obrony narodowej przez Antoniego Macierewicza pojawiają się informacje, które mają doprowadzić do dymisji szefa MON. I chociaż ich wiarygodność jest równa zeru, są one powielane przez media – głównie te, które sprzyjają totalnej opozycji. Wystarczy prześledzić publikacje z ostatniego roku, by się przekonać, jak „niebezpieczne” są działania obecnego kierownictwa obrony narodowej. Pierwszy zmasowany atak nastąpił dokładnie rok temu, przed szczytem NATO w Warszawie – to właśnie wtedy w kilku amerykańskich głównych gazetach (a także polskich) ukazały się informacje, że szczyt zostanie przeniesiony do jednego z państw bałtyckich. Prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu przedstawiono nawet raport, że taka decyzja została już podjęta, a jedna ze służb...
Piotr Lisiewicz
Organizatorzy akcji zachęcającej uchodźców do przyjazdu do Polski, warsztaty kultury arabskiej, komunistyczny generał z PZPR, przedstawiciel sędziowskiej „najwspanialszej kasty” oraz Robert Biedroń z całą armią gejowskich działaczy – to atrakcje nachodzącego Woodstocku. Nigdy festiwal nie był aż tak bardzo nasycony polityką i nigdy poglądy Jerzego Owsiaka nie były aż tak odległe od nastrojów zdecydowanej większości młodzieży. „Nauka wiązania hidżabu” – to zajęcia dla dziewczyn, które zaoferuje im na tegorocznym Woodstocku Wioska Wielu Kultur, będąca jednym z oficjalnych „projektów” Akademii Sztuk Przepięknych. W Polsce pomysł może wydawać się egzotyczny, jednak w świecie jest wiele dziewczyn, którym słowo „hidżab” kojarzy się z najgorszym koszmarem. „Uchodźcy mile widziani” na...
Zewsząd płyną setki teorii, przypuszczeń i hipotez, ale jedno jest pewne. Po dwóch wetach Andrzeja Dudy nic już nie będzie takie samo i nawet jeśli uda się skleić rozbity dzban, to za każdym razem zobaczymy rysy na porcelanie i wykrzywimy twarz. Polska polityka ma taką dynamikę, że publicyści i felietoniści są narażeni na większą śmieszność niż sami politycy. Tydzień temu pisałem o Adrianie Tusku, a złośliwy los w tym samym czasie podstawił długopis i ręką Andrzeja Dudy zaczął kreślić podpis pod wetem ustaw. Cóż mam napisać dziś, żeby się nie zbłaźnić? Adrianów dwóch? Nie wiem, naprawdę nie wiem, decyzja prezydenta jest dla mnie pełnym zaskoczeniem i w ogóle mnie nie pociesza, że w milionie zaskoczonych jest też Jarosław Kaczyński. Jakiekolwiek próby racjonalizacji tej decyzji kończą...
Jacek Liziniewicz
Sierpień to miesiąc trzeźwości. Wielu katolików na te 31 dni rzuca alkohol. Motywacje są pewnie różne – część po to, by sprawdzić, czy jeszcze może, część dlatego, że to jakiś rodzaj wyrzeczenia i ofiary. Sierpień to jednak również miesiąc, w którym można przemyśleć polską politykę alkoholową. Muszę wyjaśnić, że nie jestem zwolennikiem obostrzeń w tej materii. Cokolwiek byśmy zrobili, to i tak człowiek znajdzie sposób, żeby się napić. Nie ma państwa na świecie, w którym polityka prohibicyjna dałaby jakiekolwiek rezultaty, a chyba najjaskrawszym przykładem są Stany Zjednoczone z okresu międzywojennego. Jeden z najlepszych seriali o mafii tamtych czasów, „Zakazane imperium”, zaczyna się właśnie od sceny, w której gangsterzy hucznie świętują 17 stycznia 1920 r, czyli dzień wprowadzenia...
Był sprzedawcą w monopolowym, pracował na CPN-ie, gdzie nalewał benzynę do samochodów, z trudem ukończył przyzakładową zawodówkę – to informacje, których nie ma w życiorysie posła Nowoczesnej Piotra Misiło. Są tylko te pozytywne. Choć nie udało mu się uzyskać nawet mandatu radnego w Policach, od dwóch lat bryluje w wielkiej polityce. Jego życie odmienił Ryszard Petru, który wystawił go na „jedynkę” w Zachodniopomorskiem. Różowy krawat, błękitny lub jaskrawożółty sweterek. Tak lubi ubierać się poseł Piotr Misiło i wyglądem przypomina obnośnego sprzedawcę koców elektrycznych, garnków czy zestawów noży, którzy są zmorą wsi i niewielkich polskich miejscowości. Pochodzi z Polic, o których od wielu tygodni jest głośno za sprawą afery, która wybuchła w Zakładach Chemicznych Police,...
Wojciech Mucha
Posłanka PO Kinga Gajewska na swojej stronie na Facebooku opublikowała fotografię mężczyzny trzymającego na ręku zakrwawione dziecko i okrasiła takim oto komentarzem: „Gratulacje Panie Błaszczak! Dzięki Pana mowie nienawiści i cichym przyzwoleniu na agresję w stosunku do osób innego wyznania, »prawdziwi Polacy« pokazują światu naszą gościnność... Narodowcy z Białegostoku obrzucili kamieniami, butelkami, młotkiem i pokrywą od sedesu, mieszkanie czeczeńskiej rodziny. Odłamki rozbitej szyby raniły dwumiesięczne dziecko, młotek wylądował tuż obok łóżeczka”. Sprawa zbulwersowała internautów. Jak się jednak okazało, nie z powodu rzekomej winy ministra Błaszczaka i podległych mu służb. Jak szybko ustalono, fotografia, którą opublikowano, pochodzi z Syrii i była dokumentacją skutków...
Jacek Liziniewicz
Wybór sędziów do KRS większością trzech piątych to fatalne rozwiązanie. To jak ładunek podłożony pod reformę sądownictwa. W polskich warunkach spowoduje to decyzyjny paraliż w Sejmie, a alternatywą jest zgniły kompromis, czyli zmiany pozorne i w efekcie zahamowanie reformy – mówi „Gazecie Polskiej” minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Chciałbym zacząć od wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy i zastrzeżeń, które miał wobec ustaw. Pojawiło się tam kilka wątków. Zacznijmy od pierwszego. Nadzór nad Sądem Najwyższym. To było konieczne, aby Prokurator Generalny nadzorował SN? Sprecyzujmy – nie Prokurator Generalny, lecz minister sprawiedliwości. To dwa odrębne urzędy mające różne zadania, które łączy jedna osoba. W czasie reorganizacji Sądu Najwyższego musiał ktoś zadbać o jego...
Andrzej Zybertowicz
Trwa cyfrowy wyścig zbrojeń. I dobrze by było, by środowiska patriotyczne zrozumiały, że Polska w tym wyścigu nie poradzi sobie, nie mając po swojej stronie licznych, młodych talentów informatycznych. Kończy się przedstawienie teatralne, które podobało Ci się tak sobie. Klaszczesz lekko, z grzeczności, podobnie jak osoby siedzące obok ciebie. Nagle z kilku miejsc sali dochodzą fale energicznych oklasków, dołączają się do nich inni ludzie, a nawet i Ty (przecież nonkonformista) zaczynasz klaskać mocniej, bo myślisz, że skoro pozostałym widzom tak się podobało, to może w sumie było to dobre przedstawienie. A gdy oklaski narastają, przedłużają się, ludzie wokół wstają, klaszcząc nadal, wstajesz i Ty. Klaszczesz z poczuciem, że chyba nie doceniłeś mistrzostwa aktorów. Klakierzy To od...
Joanna Lichocka
Politycy rozjechali się na wakacje, Kancelaria Prezydenta rozpoczęła (mam nadzieję) pracę nad projektami ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym, a postkomuna próbuje rozwiązać kilka dylematów naraz. Po pierwsze – kto właściwie ma być przywódcą opozycji, a po drugie – jak walczyć z kolejnymi inicjatywami PiS i z którą najpierw? Kwestia wykreowania nowego lidera obozu postkomunistycznego staje się sprawą palącą. Demonstracje organizowane przeciw zmianom w sądownictwie pokazały wprawdzie, że system III RP wciąż umie skołować całkiem sporą grupę Polaków, ale pokazały też, że ci przyciągnięci zabiegami propagandowymi ludzie nie dają się na tyle ogłupiać, by chcieć widzieć na swoich wiecach Grzegorza Schetynę, Ryszarda Petru czy Władysława Frasyniuka. Przez dwa-trzy dni ostatnich demonstracji było...
Pogrobowcy PRL złapali wiatr w żagle. Czy jest to rzeczywiście wiatr, który poniesie antypaństwową rewoltę, czy też ledwie zefirek, który za chwilę przeminie? Na wydarzenia, które ostatnio budzą tyle emocji, warto spojrzeć z pewnego dystansu, czyli perspektywy, jaką daje zdrowy rozsądek. Spójrzmy na paletę kolorów, którymi posługuje się ów „bunt” udający autentyczny ruch obywatelski. A zatem na początek kolor podstawowy. Czerwony „Buntowników” łączy dziś wspólne hasło: pozbawić władzy demokratycznie wybrany przez Polaków rząd. Tym pragnieniem żywią się zatem zarówno odstawieni od rządowych funduszy bonzowie z PO i PSL, jak i rzesze byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy poczuli, że tym razem polskie państwo nie żartuje i rzeczywiście...
Jerzy Targalski
Obserwując Polaków wyżywających się w gadaniu i wymyślaniu, co powinni zrobić inni, zastanawiałem się, ilu ludzi może być aktywnych, a ilu samodzielnych. Dlaczego nawet jak się dokładnie komuś powie, co ma zrobić, trzeba go jeszcze pilnować non stop, żeby wszystkiego nie zepsuł, nie zawalił i nie spieprzył? Czy w społeczeństwie polskim liczba fajtłap i nieudaczników jest wyższa niż w innych wspólnotach? Amerykańskie badania wykazały, że przeciętnie w każdym społeczeństwie liczba ludzi aktywnych oscyluje maksimum między 2 a 3 proc. Dawałoby to na 35 mln Polaków mieszkających w kraju od 700 tys. do około miliona osób. Aktywność, najwyższa w momentach kryzysowych, nie oznacza jeszcze skuteczności czy niezależności. Czy w Polsce zatem we wszystkich formach działalności społecznej i...
Dawid Wildstein
Okoliczności są wciąż dynamiczne, wręcz napięte. Sytuacja wewnętrzna w Polsce, postępujący krach UE, zawierucha wojenna na Wschodzie. I dlatego czasem miło jest spojrzeć wstecz, ku pokrzepieniu serc, i dostrzec to, co jeszcze kiedyś wydawało się niemożliwe, a dziś stało się wręcz oczywiste. I kolejne dni sierpnia są idealną ku temu okazją. Warto bowiem przypomnieć, co było jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Jazgot i ujadanie. Udowadnianie, że celebrowanie naszej bolesnej, ale pięknej przeszłości to dowód na polski prowincjonalizm. Teksty, że Powstańcy Warszawscy to mordercy, potwory czy antysemici. Sprawa była oczywista: chodziło o to, by wzbudzić w Polakach wstyd za to, kim byli, przekonać ich, że są na tyle żałośni, że jedyne, co im pozostaje, to wyrzec się własnej historii,...
Tomasz Terlikowski
Pierwsze zmodyfikowane metodą CRISPR genetycznie ludzkie zarodki mieli stworzyć amerykańscy uczeni z Oregon Health & Science University's Center for Embryonic Cell and Gene Therapy. Z informacji podanych przez MIT Technology Review wynika, że uczeni mieli modyfikować metodą CRISPR liczne zarodki jednokomórkowe, skupiając się na zmianie fragmentów DNA odpowiedzialnych za choroby genetyczne. Autorzy informacji nie sprecyzowali jednak, o jakie genetyczne wady czy schorzenia chodzi. Metoda CRISPR (tak zresztą jak każda inna metoda modyfikacji genetycznej człowieka) budzi poważne wątpliwości moralne. Dlaczego? Po pierwsze, nie do końca jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkie skutki modyfikacji nawet starannie wybranych fragmentów DNA. Zmodyfikowane dzieci i ich rodzice mogą być niemile...
Jan Pospieszalski
Wakacyjna podróż na Kresy to spotkania z Polakami, którzy zostali na ojcowiźnie. Z ich opowieści wyłania się ciągle zbyt słabo znany obraz losów polskich rodzin. Część z nich zginęła na Syberii, inni spakowali dobytek i w poniewierce pojechali na ziemie zachodnie. Ci, którzy zostali, poddani brutalnej sowietyzacji, próbują ogromnym wysiłkiem chronić polskość. Inny los spotkał partyzantów z Puszczy Nalibockiej, którzy w brawurowym marszu przedarli się do Kampinosu, a potem jeszcze dalej. Tych, którzy przeżyli, dopadły represje. Ich prochy odkrywane w ziemi przez zespół prof. Szwagrzyka dowodzą, na jakim fundamencie zbudowano PRL. Jak z tego PRL wyłoniła się III RP, wiemy już wystarczająco dużo. Wiadomo też, jak w państwie Kiszczaka, Geremka, Michnika i Wałęsy zagwarantowano komunistom...
70 żołnierzy, 135 dni na morzu, 14 tys. przebytych mil morskich, 3 morza i 20 portów wojennych w 9 krajach – przez ostatnie pół roku polski okręt ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” przewodził elitarnej grupie jednostek przeciwminowych NATO. Po raz pierwszy w historii okręt pod polską flagą przewodził działaniom zespołu okrętów NATO (SNMCMG-2), dowodzonego przez kmdr. por. Aleksandra Urbanowicza i wykonującego działania operacyjne na Morzu Egejskim, Śródziemnym i Czarnym. W skład dowodzonego przez Polaków zespołu NATO weszło w sumie siedem okrętów z Hiszpanii, Niemiec, Rumunii, Turcji i Włoch. Dodatkowo w ramach działań na morzu ORP „Czernicki” współpracował z okrętami podobnej klasy z Bułgarii, Grecji, Czarnogóry, Francji, Malty i Portugalii. Przez 135 dni działań na trzech...
Wysoka jakość prowadzonych badań i pomiarów technicznych, realizowana z sukcesami od wielu lat w gdyńskim Ośrodku Badawczo-Rozwojowym CTM, doceniona została przez kierownictwo Centrali Polskiego Rejestru Statków. 29 czerwca br. wchodzący w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej (CTM) uzyskał z rąk kierownictwa Centrali Polskiego Rejestru Statków (PRS) prestiżowe „Świadectwo Uznania”, wskazujące na wysoką jakość świadczonych usług laboratoryjnych w zakresie możliwości przeprowadzenia większości prób środowiskowych wyposażenia statków. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej w Gdyni zajmuje się prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych, projektowych, konstrukcyjno-technologicznych i doświadczalnych w celu przygotowania...
Pani Malina po rozpadzie krótkiego związku z obywatelem Niemiec wróciła do Polski. Były partner oskarżył ją o porwanie 2,5-letniej córki Victorii. Szczeciński sąd nakazał matce natychmiastowy powrót do Niemiec. Tam jednak czekałby ją proces karny w związku z domniemanym porwaniem. Polka Malina Borsch, architekt krajobrazu, poznała Niemca Saschę, grafika komputerowego, wiosną 2014 r. przez Internet. Zaczęli się spotykać, niedługo później kobieta zaszła w ciążę, więc już jesienią przyszli rodzice zamieszkali razem w Berlinie. Żyli bez ślubu w związku konkubenckim. W styczniu 2015 r. urodziła się ich córka, Victoria. Pani Malina nie pracowała i zajmowała się dzieckiem. Rodzinę utrzymywał Sascha. Od momentu, w którym pojawiło się dziecko, relacje między nim a Maliną ulegały stopniowemu...
Tadeusz Płużański
22 lipca 1944 r. w Chełmie (tak naprawdę 20 lipca w Moskwie) powstał tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN). To samozwańczy, nielegalny, komunistyczny rząd wyłoniony przez tak samo samozwańczy, nielegalny parlament – Krajową Radę Narodową (KRN), będący z kolei innym dzieckiem Stalina – Polskiej Partii Robotniczej (PPR). Nazwę PKWN wymyślił Mołotow, pierwsze trzy posiedzenia odbyły się w Moskwie, a pierwsi członkowie dotarli do Chełma wieczorem 27 lipca. Ten niepolski komitet niewyzwolenia nie tylko zatwierdził kradzież polskich Kresów i polskiego majątku, lecz także oddał Polaków w ręce sowieckich siepaczy z NKWD i Smiersz, którzy mordowali naszych obywateli na miejscu albo wywozili w głąb ZSRS. PKWN to początek sowieckiej władzy w Polsce, która pod różnymi nazwami (z...
Wojciech Mucha
Wiktora poznałem w czasie protestów w Kijowie. Działał w Samoobronie, pilnował bezpieczeństwa na placu. Potem wielokrotnie krążył z pomocą dla wojska i oddziałów ochotniczych. Trasę z ukraińskiej stolicy na front pokonał zapewne kilkadziesiąt razy. Bliżej zaprzyjaźniliśmy się przy okazji konwoju humanitarnego organizowanego przez Stowarzyszenie Pokolenie i wspieranego przez Strefę Wolnego Słowa – w tym przez naszych czytelników. W ramach tamtej akcji wysłaliśmy na pomoc walczącej z Rosją Ukrainie m.in. samochody terenowe i zaopatrzenie. Wiktor był jednym z tych, którzy obstawiali konwój, by bezpiecznie dotarł na linię frontu. Wówczas jeszcze miał przekonanie, że konflikt uda się szybko rozwiązać, wszak świat zachodni wysyłał wówczas „mąkę, worki otuchy, tłuszcz i dobre rady”. Jakże...
Antoni Rybczyński
Upadł Mosul, kwestią czasu jest upadek Rakki. Wraz z utratą obu „stolic” kończy się Państwo Islamskie – w sensie terytorialnym. Ale to nie przyniesie pokoju w Lewancie. W Iraku po utracie wspólnego wroga rzucą się sobie do gardeł szyici i sunnici, Kurdowie i Arabowie. W Syrii reżim Baszara el-Asada będzie chciał dobić rebelię, zaś Turcja – Kurdów. Irackie siły kontrolują już cały Mosul, toczą się zaś ciężkie walki o Rakkę. Jak podało amerykańskie dowództwo, porównując obecną sytuację z latem 2014 r., gdy Państwo Islamskie osiągnęło swoje apogeum, koalicja odebrała dżihadystom już ponad 70 proc. terytorium w Iraku i 50 proc. w Syrii. Spod tyranii IS uwolniono pięć milionów ludzi. Klęska Państwa Islamskiego jest coraz bliższa, choć to wcale nie oznacza końca jego istnienia i walki z jego...
Projekt Nord Stream 2, tak niebezpieczny dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a atrakcyjny dla niemieckiego i rosyjskiego biznesu, może zostać zablokowany przez amerykańskie sankcje. Gdyby nie chodziło o wielkie interesy i bezpieczeństwo energetyczne państw i regionów, sytuację można by uznać za zabawną. Oto Bruksela, jeszcze niedawno przestrzegająca prezydenta Donalda Trumpa przed zbytnią spolegliwością wobec Putina, teraz obraża się na USA za sankcje, które nie pozwolą rozszerzać relacji handlowych z Rosją. Druga ciekawostka: oto Komisja Europejska, z przewodniczącym Jeanem-Claude’em Junckerem na czele, w tym samym czasie, kiedy stawia ultimatum polskiemu rządowi w sprawie sądów, przypomina też sobie znaczenie słowa „suwerenność” i oburza się na Stany Zjednoczone, że te ingerują w...
Ryszard Czarnecki
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami mieszkał kiedyś pan prezydent. Prezydent był szczerze prozachodni i proNATOwski. Nie lubił też, prawdę mówiąc, komuchów. Na prezydenta zgłosiła go prawica. Pan prezydent uznał jednak, że rola jego obozu politycznego, jego zaplecza partyjnego tak naprawdę skończyła się w dniu wyborów. Rządził zatem, nie zważając na formację polityczną, która go zgłosiła. I choć w jego kraju panował system parlamentarno-gabinetowy i decydująca rola należała do rządu, a nie do głowy państwa, to prezydent nie był „od macochy” i w szeregu ważnych spraw miał bardzo istotne zdanie. Obóz prezydenta, czy może raczej: pierwotny obóz prezydenta, był coraz bardziej rozczarowany, że „ich” prezydent lekceważy sobie prawicę ‒ ujawnię, że o prawicowego...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Bo na koloniach fajnie jest Policja z Samary zatrzymała w pociągu 14-latkę, która wiozła na obóz letni całą torbę wódki, koniaku i amfetaminy. Zamierzała świętować urodziny, a jak wiadomo, bez flaszki i kreski to żadna zabawa. Towar miała dostać od znajomego mężczyzny, któremu świadczyła usługi seksualne. Dziewczę wpadło podczas rewizji zarządzonej po zgłoszeniu, że wiozącej grupę nauczycielce skradziono dwa złote pierścionki. Również one znalazły się w walizce rozrywkowej kolonistki. Jedzie pociąg z daleka W okolicach stacji Kniażycha w obwodzie niżegorodzkim pociąg staranował samochód osobowy, który...
Olga Alehno
Tusk zakłopotany sytuacją w Polsce Dla przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska problem, jaki ma UE z Polską, nie jest po prostu kolejnym kryzysem. Były polski premier nie może potraktować walki wokół proponowanych przez Warszawę zmian w sądownictwie, które Komisja Europejska potępiła jako podważające demokrację i praworządność, jako zwykłych wyzwań politycznych, podobnych do greckiego kryzysu finansowego czy kryzysu migracyjnego. Zdaniem przyjaciół, współpracowników i obserwatorów dla Tuska jest to źródłem głębokiego osobistego zaniepokojenia, a nawet zakłopotania. – On znajduje się w niekomfortowej sytuacji. To jest dla niego trudne – powiedział Roland Freudenstein, dyrektor ds. polityki w Wilfried Martens Centre, brukselskim think thanku związanym z Europejską Partią Ludową...
Tomasz Mysłek
Europa w skrócie Kryzys w europejskim rolnictwie Janusz Wojciechowski, członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO), poinformował prasę, że rolnicy w krajach UE coraz szybciej starzeją się, a młodzi uciekają ze wsi. Z każdym dniem zmniejsza się więc w Europie liczba gospodarstw rolnych – średnio o ponad tysiąc dziennie. Od 2005 do 2013 r. liczba tych gospodarstw w UE spadła z 14,5 mln do 10,7 mln, a liczba rolników młodych (do 44 lat) zmniejszyła się z 3,3 do 2,3 mln (!). Najgorsza sytuacja panuje w Portugalii, tam już ponad 50 proc. rolników przekroczyło wiek 65 lat. Mogą odsyłać nielegalnych migrantów Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował, że tzw. uchodźcy mogą starać się o azyl wyłącznie w jednym kraju – tym, do którego trafią w pierwszej kolejności. Trybunał...
Maciej Pawlak
W cieniu walki o reformę sądownictwa niemal niepostrzeżenie przeszła wiadomość o doskonałych wynikach budżetu po pierwszym półroczu br. Szczególną uwagę zwraca osiągnięcie niemal 6-miliardowej nadwyżki zamiast deficytu. Stało się tak po raz pierwszy po 1989 r. Było to przede wszystkim zasługą wysokich dochodów (176,7 mld zł), wyższych aż o 25,1 mld zł w porównaniu z tym samym okresem ub.r. Co więcej, wicepremier Mateusz Morawiecki spodziewa się, że na koniec roku planowany deficyt (2,9 proc. PKB, tj. w wysokości 59,3 mld zł) może zostać zmniejszony do 49 mld., tj. wynieść ok. 2,5–2,6 proc. PKB. A zatem mniej niż wieszczyły to międzynarodowe instytucje finansowe czy ekonomiści sympatyzujący z opozycją. Ponadto, według portalu Bankier.pl, niewymieniani z nazwiska eksperci szacują obecnie...
Klaus Schwab, jeden z uznanych autorytetów w obszarze 4. rewolucji przemysłowej, pisze, wskazując m.in. na znaczenie aspektów pozatechnicznych rewolucji: „Z ogromu wyzwań, z jakimi musi się dziś zmierzyć świat, bodaj najbardziej przytłaczające jest to, jak przeprowadzić czwartą rewolucję przemysłową. (…) Nowe technologie i rozwiązania łączą świat fizyczny, cyfrowy i biologiczny w sposób, który całkowicie przeobrazi ludzkość. Do jakiego stopnia będzie to transformacja pozytywna, zależeć będzie od tego, jak będziemy sobie radzić z niebezpieczeństwami i możliwościami, które podczas tej przemiany napotkamy”. Nie wchodząc w aspekty techniczne tejże rewolucji, przedstawiam następującą tezę: realizowany przez polski rząd, a ściślej przez Ministerstwo Rozwoju, model reindustrializacji polskiej...
Jest przeciwnikiem bezmyślnego przytakiwania politykom, a Rosję uważa za jedno z największych globalnych zagrożeń. Chociaż generał H.R. McMaster i prezydent Donald Trump czasem nieco różnią się poglądami, to z całą pewnością łączy ich wspólna cecha – zawsze dążą do zwycięstwa za pomocą jak najefektywniejszych środków. Nominacja generała H.R. McMastera na stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego pokazała, że prezydent USA zawsze stawia na osoby, które uznaje za fachowców w danej dziedzinie. A także unaoczniła, że Donald Trump nie boi się otaczać ludźmi, mogącymi się z nim nie zgadzać. Kariera generała McMastera to spory ewenement w świecie amerykańskiej armii, bo wielokrotnie wchodził on w konflikty z przełożonymi i nie bał się krytykować strategii, które wydawały mu się...
Ryszard Kapuściński
Dziękujemy klubom „GP” w Hamburgu za szybką reakcję na ponowną próbę dyskredytowania naszego kraju. Przed polskim konsulatem w Hamburgu zebrała się grupa zwolenników KOD-u, wspieranych przez ich „niemieckich przyjaciół”, którzy paląc świece i wykrzykując antyrządowe hasła, próbowali obrażać polityków PiS. Wymachiwali unijnymi flagami, a jedyna polska flaga, jaką posiadali, była z logo znanego piwa. Wieść o próbie zadymy dotarła do wszystkich trzech klubów „GP” działających w Hamburgu, których członkowie natychmiast zjawili się w niedzielne popołudnie pod konsulatem, żeby bronić dobrego imienia Polski. Przybyli z banerami, na których widniały napisy: „Pilnuję Polski’”, ,,Wolne sądy od korupcji’’ itp. Skandując patriotyczne hasła, puszczając muzykę przez megafon, informowali...
Grzegorz Broński
Do okrutnej zbrodni doszło w 1992 r., i do dziś nie wiadomo kto zabił Piotra Jaroszewicza i jego żonę Alicję. Nieznany jest również motyw, choć teorii (także spiskowych) nie brakowało. Niedawno prokuratura wszczęła nowe śledztwo – czy tym razem znajdzie odpowiedzi na kluczowe pytania? Piotr Jaroszewicz był w przeszłości PRL-owskim premierem. Z żoną Alicją (dawniej dziennikarką „Trybuny Ludu”) mieszkali w okazałej willi przy ulicy Zorzy 19 w podwarszawskim Aninie. Późnym wieczorem 2 września 1992 r. ich syn Jan zaniepokoił się, że od wielu godzin nie może dodzwonić się do rodziców. To nie była normalna sytuacja. Dlatego pojechał do Anina. Wszedł do domu i zobaczył przerażający widok. Znalazł zwłoki ojca, który został w bestialski sposób zamordowany. Natychmiast wycofał się i powiadomił...
Jacek Lilpop
To były trzy łzy oświetlone błękitnym światłem. Jedna łza została u kuratora, druga odbyła ze mną pielgrzymkę do Katynia i tam została na cmentarzu katyńskim – wspomina swoje prace Jerzy Kalina, rzeźbiarz, akcjoner, performer, twórca scenografii, filmów animowanych i witraży. Kończyłeś malarstwo u profesora Gierowskiego, ale i tak jesteś najbardziej znany z działań przestrzennych. Pamiętam Twoje „Przejście” na Świętokrzyskiej w 1977 r. Wyjście poza obraz łączyło się z tym, że nie wykorzystałem czasu akademickiego. Był to czas stracony, nie odnalazłem go w malarstwie. Ale Akademii nie zmarnowałem do końca, ponieważ dla mnie na studiach najważniejsze były rozmowy, kontakty ze studentami i spory w dziekance trwające do później nocy. To było takie forum romanum na parapetach w...
Marcin Wolski
Kłamstwo we współczesnej cywilizacji jest wszechobecne. Kłamiemy dla wygody, ze strachu, dla zysku i bezinteresownie. Czasem kłamstwo bywa bezkarne, niekiedy prowadzi do katastrofy. Tak staje się z bohaterem powieści Sabine Durrant „Skłam ze mną”. Paul, brytyjski pisarz, który przez 20 lat po udanym debiucie nie stworzył niczego godnego wydania, zabrnął w ślepą uliczkę. Nie ma mieszkania – dotychczas żył w lokalu muzyka pederasty, przebywającego większość czasu za granicą, nie ma też pieniędzy, które pozwalały mu podrywać młode dziewczyny. Toteż przypadkowe odświeżenie znajomości sprzed dziesięciu lat wydaje mu się znakomitym rozwiązaniem – bogata, atrakcyjna wdówka niesie wizję stabilizacji. Niemałym wysiłkiem odgrywa przed nią rolę człowieka sukcesu, podpisującego milionowe kontrakty...
Maciej Parowski
Nolana otwiera „Dunkierkę” grupką brytyjskich piechurów pod ogniem we francuskim miasteczku. Francuz z barykady woła „Bon voyage”, ale tylko jeden przeżyje i dotrze do morza. Wyspiarze uciekają, dopiero z wyspy postawią się Niemcom, Francja jest stracona. Plaże Dunkierki pod majowym słońcem (w istocie dymy i smog zasłaniały niebo) są pułapką. Niemieckie myśliwce i bombowce dziesiątkują żołnierzy ustawionych w kolejkach do ewakuacji. Na ich oczach płoną trafione bombami statki. Nolan rekonstruuje to pandemonium, ale nie zajmuje się strategami. Churchilla się tylko cytuje, że trzeba ratować wojsko, nie ryzykując za wiele. Nie będzie samolotów, ile trzeba, bo nie wrócą do Anglii, ani statków, bo ich zabraknie na wyspie. Na ratunek pospieszą cywilne łódki, jak pokazano w lekkim tonie w...
Zaczął się sierpień, a wraz z nim tradycyjne pielgrzymki Polaków do sanktuariów Maryjnych, z Jasną Górą na czele. Istnieje obawa, że zderzą się one z pielgrzymami nowego chowu, którzy wylegli na ulice polskich miast w lipcu. W Warszawie w dalszym ciągu będziemy na ulicach oglądali zgrane oblicza: cała zjednoczona opozycja, KOD (redivivus), Bractwo Białej Róży. No i Balcerowicz, który musiał odejść, ale wrócił, Celiński w krótkich gatkach, Frasyniuk w drelichu, Michnik bez brata, Wałęsa obecny duchem. Czesław Kiszczak, gdyby żył, też by był. Oprócz nich byli i są tam jednak ludzie młodzi, pozornie niezrzeszeni. Jest coś, a raczej ktoś, kto ich wszystkich łączy: Antonio Gramsci. Ten zmarły 80 lat temu włoski filozof i marksista stworzył projekt szerzenia komunizmu bez obalania ustroju...
Wrocław Tym z Państwa, którzy na początku sierpnia pojawią się we Wrocławiu, polecam Kino Dzieci na festiwalu T-mobile Nowe Horyzonty. Do obejrzenia będą weekendowe zestawy krótkich filmów animowanych (od 4. roku życia), w tym najnowsze seriale polskich autorów. Po każdej projekcji będą się odbywać warsztaty plastyczne, co dla wielu maluchów może okazać się większą atrakcją niż pokazy filmowe. Bajkowe Pogotowie Chorzów Z lekkim przerażeniem obserwuję, z jak wielką siłą wciąga najmłodsze dzieci świat komputerów czy smartfonów. Maluchy tracą przez to zainteresowanie książkami. Dlatego każde propozycje kulturalne, które choć trochę zbliżają dzieci do świata literatury – tak jak Bajkowe Pogotowie w Chorzowie – przyjmuję z wielką radością. Tam, w Centrum Kultury, w czwartkowe popołudnia...
Tomasz Łysiak
Praktycznie w przededniu kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i następującej tuż po niej, na początku sierpnia, rocznicy stracenia Traugutta na stokach Cytadeli, w Wilnie odnaleziono szczątki dowódcy powstania styczniowego – Zygmunta Sierakowskiego. W trakcie prac archeologicznych prowadzonych na Górze Zamkowej odkryto cztery jamy grobowe, w których zostały pochowane ciała siedmiu straconych powstańców. Jak zawsze – bez trumien, wrzucone do dołów i przysypane wapnem – by zasypać także ślady w pamięci. Obraz bestialstwa sprzed 150 lat, tak podobny do tego, czego jesteśmy świadkami na „Łączce” czy w wielu innych miejscach, w których ciągle odnajdywani są bohaterowie antykomunistycznego podziemia. Wśród tych strzępów ubrań, pasów, butów, guzików, medalików i kości, na palcu...
Ppłk Jan Mazurkiewicz „Radosław” powiedział, że był to najzdolniejszy dowódca kompanii spośród mu znanych. Pozostał najmłodszym kapitanem w AK. Wywarł piętno na rówieśnikach, którymi dowodził. Nieprzeciętny, niezwykły człowiek, bohater i wzór dla wielu młodych ludzi – Andrzej Romocki „Morro”. Przyszedł na świat 16 kwietnia 1923 r. w Warszawie, w rodzinie z patriotycznymi tradycjami. Romoccy od trzech pokoleń bili się o niepodległość Rzeczypospolitej. Jego ojciec, Paweł był kawalerem Orderu Virtuti Militari, w latach 1926-1928 posłem na Sejm II RP oraz dyrektorem naczelnym Polskiego Przemysłu Górniczo-Hutniczego. Zinął w 1940 r. w tragicznym wypadku samochodowym, potrącony przez pijanego Niemca. Od jutra wchodzę na całego „Morro” wraz ze swoim bratem Janem Romockim „Bonawenturą” od...
Jacek Liziniewicz
Mieszkańcy miast często podróżują setki, a nawet tysiące kilometrów, aby obcować z dziką przyrodą. Tymczasem często mają ją na wyciągnięcie ręki. I nie jest ona mniej tajemnicza niż w środku amazońskiej dżungli. Nathanael Johnson, pisarz i dziennikarz, zaproponował swoim czytelnikom specyficzny sposób obserwowania przyrody. Nie potrzeba do niego maskującego stroju za setki złotych. Specjalnej lunety, drogiego aparatu czy terenowego środka lokomocji. Nic z tych rzeczy. Świat przyrody jest bowiem bliżej, niż myślisz, a Johnson odkrył go podczas codziennych spacerów z malutką córeczką. Swoje spostrzeżenia zawarł w książce „Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli”. Spójrz w górę i w dół W codziennym pędzie nie zwracamy uwagi na detale. Często bezrefleksyjnie mijamy skwery, parki...
W Rumunii, kraju hospodara wołoskiego Drakuli, od Karpat po Morze Czarne turysta nie znajdzie luksusów, ale spotka za to uśmiechniętych i gościnnych mieszkańców. Po przekroczeniu granicy węgiersko-rumuńskiej samochód zwalnia do 40 km/h. Nawet łazik księżycowy nie podołałby takiemu wyzwaniu. Całych dróg asfaltowych prawie nie ma albo są w ciągłej budowie. Jeżeli turysta już wjedzie na „czarny tor”, momentalnie zaczyna czuć się niczym w grze komputerowej. Zasad nie ma. Zdarza się, że 20 metrów przed kierowcą wyrasta samochód jadący z naprzeciwka, pędzący powyżej 120 km/h. Na zakręcie, pod górkę, przecinając dwie linie ciągłe. Do kolizji nie dochodzi, ale masz wrażenie, że minęliście się na grubość kartki papieru. To pierwsze przygody zmotoryzowanych podróżników w kraju byłego...

Pages