Adam Zawadzki

13 kwietnia 2010 r. do Warszawy zostało przywiezione ciało Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Trasa konduktu wysłana była żółtymi tulipanami. Rok później Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała nakaz usuwania kwiatów i gaszenia zniczy przypominających o katastrofie smoleńskiej. Wyjątkowy i delikatny, a zarazem kryjący w sobie siłę – tak określany jest tulipan, który nosi imię Marii Kaczyńskiej. W 2008 r. Holender Jan Ligthart nazwał tak kremowożółty gatunek tych kwiatów. Stworzenie tej wyjątkowej odmiany zajęło hodowcy aż 18 lat. – Najpierw czytałem dużo o Marii Kaczyńskiej w Internecie, żeby dowiedzieć się, jaka to osoba i co lubi. I wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że to musi być kremowy tulipan, który jednocześnie jest delikatny, ale kryje w sobie siłę i stanowczość – mówił...
Środowiska feministyczne 8 marca „przecinały pępowinę” łączącą Kościół z Sejmem. Z kolei celebrytka Maria Czubaszek ze swojej aborcji uczyniła wydarzenie medialne. Czy wojna z religią i mężczyznami zastąpi wkrótce debatę nad rolą kobiet we współczesnym świecie? Skąd wynikają takie postawy? A co ja wróżka jestem? Nie wiem, co się wkrótce stanie. Gdyby pan pytał o kwestie ekonomiczne, to umiałbym powiedzieć, bo ekonomia to matematyka. Idzie ogromny kryzys finansowy, ale ogromy, na miarę tego, gdy w USA milionerzy rzucali się z wieżowców. Na miarę tego, gdy Niemcy wozili pieniądze taczkami, żeby kupić trochę chleba, bo taka była inflacja. Jeszcze w tym roku, jak wyliczają ekonomiści, nastąpi krach i będziemy naszymi pieniędzmi mogli palić w piecu. Warto kupić coś, co się nie psuje i...