Różne pokolenia, różne regiony Polski. Jeden cel – obronić Trybunał

Dodano: 29/09/2026 - Nr 40 z 30 września 2026

Śpią po trzy–cztery godziny na dobę, nocami pełnią dyżury i pomimo polowych warunków wciąż przybywają kolejni. Z różnych stron Polski zjeżdżają przed Trybunał Konstytucyjny, by na kilka dni lub choć kilka godzin dołączyć do miasteczka protestacyjnego. W dzień odbywają się tu debaty i wykłady, wieczorami wspólne posiłki i długie dyskusje. Atmosfera jest rodzinna, nie brakuje momentów wzruszenia, a jednocześnie wyraźnie czuć silną determinację do obrony jednego z ostatnich niezawłaszczonych przez obecną władzę organów państwa.

Kilka minut przed godziną 17. Niezależnie od tego, z której strony dociera się na warszawską Aleję Jana Christiana Szucha, z daleka można dostrzec dziesiątki biało-czerwonych flag trzymanych przez ludzi zajmujących chodnik przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Z każdym kolejnym krokiem coraz wyraźniej widać również rząd namiotów „Gazety Polskiej”, klubów „GP”, Ruchu Obrony Granic i innych patriotycznych organizacji. Gwar rozmów

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze