Publicystyka

Andrzej Waśko
Najbardziej udane ustawy nie zawsze zmieniają rzeczywistość na lepszą i nie gwarantują wzrostu poparcia społecznego, jeśli bieżącej polityce nie towarzyszy intensywna i strategicznie przemyślana praca instytucjonalna. Zmiana polityczna, która zaszła w 2015 r., nigdy by nie nastąpiła, gdyby nie przygotowały jej instytucjonalne działania społeczne kręgów patriotycznych w różnych środowiskach i miejscach Polski: samoorganizacja ludzi wspierających w wyborach struktury PiS, w codziennej pracy społecznej podtrzymujących marzenie o Polsce sprawiedliwej, silnej i wiernej narodowym tradycjom. Sukces polityczny prawicy nie byłby też możliwy, gdyby nie nowoczesne media konserwatywne, które bujnie się rozwinęły po 2010 r.; gdyby nie działanie ruchów katolickich, różnych środowisk formacyjnych,...
Joanna Lichocka
PO przejechała się boleśnie na próbie odwołania rządu. Znów się okazało, że opozycja nie ma programu atrakcyjnego dla Polaków. No i nie ma przywództwa. Miało być świetnie. Prawo i Sprawiedliwość miało upadać w sondażach, a próba odwołania rządu w Sejmie miała ten proces przyspieszać. PO, jak przystało na rolę partii zewnętrznej, ogłosiło złożenie wniosku o odwołanie premier Beaty Szydło tuż przed szczytem UE w Rzymie. Celem pierwszej potrzeby było bowiem osłabienie pozycji negocjacyjnej Polski, podmycie rządu domagającego się zmian w funkcjonowaniu Unii, które nie są w smak Berlinowi. Efektu wielkiego PO nie uzyskała, rząd Beaty Szydło dostał to, co chciał, niemniej rozgrywka zdawała się opozycji atrakcyjna także na rynku krajowym. PiS, po potyczce o prawo polskiego państwa do...
Andrzej Zybertowicz
Pisałem już na łamach „Gazety Polskiej”, że żyjemy nie tylko w epoce dezinformacji – zostaliśmy zanurzeni w swoistym kisielu dezinformacyjnym, chyba już po pas. A chcąc przemieszczać się w kisielu w jakimś wybranym przez siebie kierunku, zużywając wiele energii, tylko nieznacznie zmieniamy swoje położenie. Ów kisiel, owo informacyjne przeciążenie, to efekt połączenia dwóch zjawisk. Rewolucji cyfrowej, która zasila nas strumieniami informacji przez 24 godziny na dobę, oraz szalonej popularności mediów społecznościowych z Facebookiem na czele. Wiele osób jest aktywnych w tych mediach głównie po to, by zbierać „lajki” – oznaki sympatii ze strony innych, choćby kompletnie nieznanych osób. Często nie bardzo już wierząc w swoje szanse na bliskość z innymi w realu, wrzucają jedno selfie po...
Dawid Wildstein
Z perspektywy czasu widać wyraźnie, że w dziejach tzw. wolnej Polski zaistniały dwa fundamentalne dla jej kształtu wydarzenia. Pierwszym była transformacja Polski z PRL do quasi-oligarchicznej III RP. Drugim tragedia smoleńska. Oczywiście, oba te zdarzenia miały inną dynamikę i zasięg, ale mechanizmy, które determinowały wspomniane procesy, są momentami wyjątkowo podobne. Warto więc pokusić się o analizę porównawczą także po to, by wskazać kierunki zmian i reform, jakie są w Polsce potrzebne. Mówiąc o Smoleńsku, mam na myśli proces, którego ramy czasowe wykraczają poza sam dzień katastrofy. To okres, który wciąż się nie skończył. Smoleńsk to nie tylko tragedia, ale także ciąg zdarzeń po niej, pamięć o niej, kult poległych, walka o prawdę o okolicznościach katastrofy. Smoleńsk to...
Joanna Lichocka
Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. Jeśli można było bezkarnie układać się z Putinem przeciw polskiemu prezydentowi, przystoi też kosztem dobra Polski oczerniać ją i opowiadać się za sankcjami przeciw niej. Jeżeli można rechotać, gdy przylatują trumny ze Smoleńska, da się też patronować barbarzyńskiej hołocie pod Wawelem. Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. W podstawowym humanitarnym wymiarze katastrofa w Smoleńsku przyniosła do nas standardy cywilizacji wschodniej, totalitarnej. Człowiek nie jest, jak u Stefana Żeromskiego, „rzeczą świętą”,...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Unia powinna działać na zasadzie identyfikacji wyzwań i problemów, uznanych przez jej obywateli za ważne i dla stawienia czoła którym lub rozwiązania których niezbędne jest połączenie potencjału jej państw członkowskich. „Europa dwóch prędkości”, z wypchnięciem państw peryferyjnych do drugiego kręgu, pozbawionego wpływu na decyzje i ze śladowym wsparciem gospodarczym, to scenariusz wiodący do rozpadu UE, przywrócenia barier celnych, protekcjonizmu i ogólnoeuropejskiego kryzysu gospodarczego. Wyborcy w krajach peryferyjnych wymuszą bowiem podjęcie przez swe rządy kroków obronnych. Proces już się zaczął, choć nie jest jeszcze przesądzone, czy będzie miał charakter zmiany zmierzającej do ocalenia UE poprzez zwrot ku poszanowaniu suwerenności państw narodowych, czy też wobec fiaska tak...
Joanna Lichocka
Polska chce być traktowana jak równorzędny partner w UE – mówi Beata Szydło. Wprawia to w histerię polityków PO przerażonych tym, że można nie mieć kompleksów. I że państwo działa serio. Do tej pory główną cechą polityki zagranicznej Polski był teatr. Poklepywanie po ramieniu, wspólne z politykami europejskimi zdjęcia zadowolonych z siebie działaczy PO, którym ani w głowie była myśl, że są wobec zachodnich partnerów równi. Przeciwnie, Polska, „brzydka panna na wydaniu”, musi się starać i oni muszą się starać – dla zdjęć, wreszcie stanowisk. Donald Tusk czy Radosław Sikorski – z całym bagażem własnych i środowiskowych kompleksów. Odsuńmy na chwilę przekonanie, że prowadzili politykę zagraniczną kraju, którym rządzili, kierując się niejednokrotnie interesem innych państw, bo kalkulowali...
W opublikowanym na portalu dorzeczy.pl liście jego autor, redaktor Zychowicz, uznał nasz artykuł „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” za rodzaj mowy obrończej tego partyzanckiego dowódcy. W rzeczywistości istotą naszego tekstu było ukazanie zasadniczych dla sprawy faktów i właściwa, naszym zdaniem, ich interpretacja. Jako autorzy tekstu „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” (dostępnego aktualnie w Internecie na stronie podziemiezbrojne.blox.pl), stanowiącego próbę rekonstrukcji działań dowodzonej przez kpt. Romualda Rajsa „Burego” 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (dalej: 3. Brygada NZW) z przełomu stycznia i lutego 1946 r., w których śmierć poniosło kilkudziesięciu obywateli polskich narodowości białoruskiej, z zainteresowaniem śledziliśmy wymianę...
W opublikowanym na portalu dorzeczy.pl liście jego autor, redaktor Zychowicz, uznał nasz artykuł „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” za rodzaj mowy obrończej tego partyzanckiego dowódcy. W rzeczywistości istotą naszego tekstu było ukazanie zasadniczych dla sprawy faktów i właściwa, naszym zdaniem, ich interpretacja. Jako autorzy tekstu „»Bury« a Białorusini – fakty i mity” (dostępnego aktualnie w Internecie na stronie podziemiezbrojne.blox.pl), stanowiącego próbę rekonstrukcji działań dowodzonej przez kpt. Romualda Rajsa „Burego” 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (dalej: 3. Brygada NZW) z przełomu stycznia i lutego 1946 r., w których śmierć poniosło kilkudziesięciu obywateli polskich narodowości białoruskiej, z zainteresowaniem śledziliśmy wymianę...
Andrzej Zybertowicz
Reguły bywają łamane albo twórczo znienacka zmieniane. Gry ewoluują. Przyczynia się do tego postęp technologiczny. Dla wielu ludzi życie społeczne to trudne wyzwanie. O jakości naszego życia przesądza kształt społecznych instytucji. Od nich zależą proporcje między dawkami upokorzeń i cierpień, jakie pewnie zdarzają się każdemu, a okresami radości i szczęścia, jakie są nam dane. Ale społeczeństwo to także gra. Kto lepiej odczytuje jej reguły, ten osiąga więcej. Patrzenie na społeczeństwo jako na grę może wydać się niezgodne z wartościami nakazującymi odpowiedzialne podejście do życia – swojego, osób bliskich i dalszych. Jednak odwracanie uwagi od umownej, właśnie typowej dla gier natury pewnych fragmentów życia, obrażanie się na rzeczywistość (choć błądzenie to rzecz ludzka) rzadko...
Piotr Lisiewicz
Nie będzie mniej znaczącej błahostki w politycznym życiorysie prezydenta Andrzeja Dudy niż typowy dla III RP jazgot medialny o tym, że jest on „marionetką”, „długopisem” oraz „notariuszem”. Który to musi (musi!) zademonstrować swoją niezależność i wybić się na niepodległość – wobec Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. By z polityka nędznego awansować na… niech mu będzie, trochę mniej nędznego. Że tak jazgocze wróg, pół biedy. Ale ślady takiej argumentacji pojawiają się też w prawicowej publicystyce. Trudno wyobrazić sobie większą głupotę, krótkowzroczność i ahistoryczne myślenie. Kto nie jest ignorantem, wie, że żyjemy w takim miejscu na mapie, iż prezydent Polski, tym bardziej młody (młody, czyli mój rocznik!), będzie miał aż nazbyt wiele okazji, aby pokazać, że jest kimś z...
Wojciech Mucha
Wielki wyjazd na Węgry odbywał się w tym roku w dość specyficznej atmosferze... Niektórzy uczestnicy nie szczędzili ostrej krytyki pod adresem węgierskiego premiera. Nic dziwnego. Decyzja Viktora Orbána o poparciu kandydatury Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej wprawiła w osłupienie niejedną osobę. Co jednak ciekawe, praktycznie nikt z tych, którzy zadeklarowali uczestnictwo w wyprawie nad Dunaj, nie wycofał się ze swojej decyzji. Ale sukcesem jest przede wszystkim to, że wielu uczestników wyjazdu to młodzi ludzie, którzy pojechali z nami po raz pierwszy. Jak mówi Ewa Wójcik, koordynatorka wyjazdu i dobry duch całej imprezy, pomimo napiętej sytuacji politycznej atmosfera wśród uczestników była lepsza niż w ubiegłym roku. Również odbiór Polaków przez...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Póki świat wokół był spokojny, system był stabilny. Dziś jednak UE musi stawić czoło jednocześnie kryzysowi strefy euro, kryzysowi imigracyjnemu, zagrożeniu terrorystycznemu i agresji rosyjskiej na wschodzie kontynentu. Unia Europejska wymaga reform, bez nich upadnie. Dawne paliwa integracji europejskiej w znacznej mierze się wyczerpały. By przetrwać, UE musi być skuteczna, by być skuteczna, musi zredukować swe ambicje, porzucić projekty ideologiczne i stać się pragmatycznym narzędziem rozwiązywania realnych problemów, uznawanych za takowe przez wyborców-obywateli jej państw narodowych, a nie przez elity biurokratyczne. Klucz pojęciowy – cztery poziomy polityczności UE Dla zrozumienia natury systemu politycznego Unii nieodzowne jest wprowadzenie pojęcia „polityczność”. Polityczność...
Joanna Lichocka
Dobrze się stało, że pojawił się list szefa wydawnictwa Ringier Axel Springer. Ujednoznacznił sytuację – partia zewnętrzna to także media. Próżno było szukać w tytułach wydawanych przez to wydawnictwo informacji na temat listu swego prezesa. Portal Onet.pl opublikował oświadczenie RASP „o bezpodstawnym ataku” i „propagandzie PiS” w reakcji na materiał „Wiadomości” w TVP, a poza tym milczał jak zaklęty. Ani słowa o oświadczeniu MSZ zapowiadającym, że Polska zażąda wyjaśnień od strony niemieckiej w tej sprawie. Żadnej wzmianki o zwołaniu sejmowej komisji kultury na temat roli niemieckich mediów w Polsce. Strona newsweek.pl wolała realizować zalecenia wydawnictwa. Można było przeczytać, że „Waszczykowski jest politycznym trupem” albo obejrzeć Tomasza Lisa przedstawiającego polityków z „...
Wybór (mianowanie?) przewodniczącego Rady Europejskiej jest znaczący i z perspektywy polskiej, i europejskiej, gdyż – mimo bardzo ograniczonych kompetencji – jego stały kontakt z premierami rządów krajów unijnych pozwala wywierać wpływ na te rządy. Problemem Polski jest osoba przewodniczącego RE, czyli Donald Tusk. Jest on nie tylko ściśle związany z partią polityczną, walczącą totalnie z demokratycznie wybranym rządem, ale cała historia jego udziału w polityce kwalifikuje go jako polityka niechętnego, by nie powiedzieć wprost – wrogiego Polsce. Gdy stawiał pierwsze kroki na regionalnych salonach, napisał: „polskość to nienormalność”, „historia, geografia, pech dziejowy (…) wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać”, „Piękniejsza od Polski jest ucieczka...
Wybór (mianowanie?) przewodniczącego Rady Europejskiej jest znaczący i z perspektywy polskiej, i europejskiej, gdyż – mimo bardzo ograniczonych kompetencji – jego stały kontakt z premierami rządów krajów unijnych pozwala wywierać wpływ na te rządy. Problemem Polski jest osoba przewodniczącego RE, czyli Donald Tusk. Jest on nie tylko ściśle związany z partią polityczną, walczącą totalnie z demokratycznie wybranym rządem, ale cała historia jego udziału w polityce kwalifikuje go jako polityka niechętnego, by nie powiedzieć wprost – wrogiego Polsce. Gdy stawiał pierwsze kroki na regionalnych salonach, napisał: „polskość to nienormalność”, „historia, geografia, pech dziejowy (…) wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać”, „Piękniejsza od Polski jest ucieczka...
Wojciech Mucha
Węgry nie wyłamały się z unijnego chóru, który poparł Tuska. Czy hasło „Polak Węgier dwa bratanki” ma zatem wciąż sens? Kiedy niniejsze wydanie tygodnika „Gazeta Polska” trafia do kiosków, trwa właśnie „Wielki Wyjazd na Węgry”, organizowany przez środowisko naszych klubów. Setki Polaków, jak co roku, goszczą nad Dunajem, by wspólnie z bratnim narodem uroczyście obchodzić tamtejsze Święto Wiosny Ludów z 1848 r. Jednak na tegorocznym „Wyjeździe” cieniem położyła się ubiegłotygodniowa decyzja Budapesztu o tym, aby wbrew polskiemu rządowi udzielić poparcia Donaldowi Tuskowi na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Węgry nie zdecydowały się wyłamać w unijnego chóru, który gremialnie poparł Tuska. Takie stanowisko zaskoczyło wielu Polaków, przychylnie przecież nastawionych do...
Joanna Lichocka
Potyczka o obsadę szefa Rady Europejskiej przyniesie Warszawie korzyści. Demaskuje kryzys Unii i jednoznacznie stawia postulat jej reformy. Faktycznie rządowi Beaty Szydło w batalii trwającej znacznie dłuższej niż jeden szczyt Unii udało się kilka ważnych rzeczy, które będą procentować w przyszłości. Dotyczy to zarówno polityki wewnętrznej, jak i, co w tym wypadku ważniejsze, strategii międzynarodowej Polski. Zacznijmy od efektów potwierdzających to, co było wiadomo od dawna. Filozofia lokajów, jaka od lat cechuje politykę zagraniczną Platformy Obywatelskiej, nabrała znów wyrazistego blasku. PO i Donald Tusk nie zawahali się w imię własnych interesów wystąpić przeciw Polsce i polskiej racji stanu. Doszło do precedensu – całkowicie, ku satysfakcji PO, zignorowano stanowisko polskiego...
Tomasz Sakiewicz
Po spotkaniu w Wersalu przywódców Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii dowiedzieliśmy się, że jest zgoda na Europę dwóch prędkości, czyli jedni będą integrować się szybciej, inni mają być peryferiami. Tym samym szefowie największych państw Europy przyznali, że to, co robili metodami subtelnymi, teraz muszą zrobić oficjalnie. Niski status Polski i innych państw Europy Wschodniej był oczywisty od momentu wejścia do UE. Niemcy chciały wieść prym szczególnie wobec nowo przyjętych. Osiągnęły swój cel przede wszystkim poprzez wpływ na elity nowych członków. Podporządkowane Berlinowi, stawały się ambasadorami interesów niemieckich i realizowały ich kluczowe ambicje kosztem profitów narodowych. Status półkolonialny Jakie cele Berlin stawiał przed swoimi przyjaciółmi politycznymi? Przede...
Wojciech Mucha
Tegoroczna gala rozdania Oscarów przerodziła się w pop-polityczną szczujnię. Cel był jeden – urzędujący prezydent USA Donald Trump. Ale… Histeria wokół Trumpa trwa w najlepsze. Stopień paranoi celebryckiego światka pokazuje zachowanie Roberta De Niro. Aktor cytowany przez amerykański „Newsweek” stwierdził, że po wyborach, które dały zwycięstwo Donaldowi Trumpowi, „czuje się jak po zamachach 11 września”. „Porównywanie zwycięstwa Trumpa do najgorszego zamachu terrorystycznego w dziejach tudzież do wybuchu wojny dość precyzyjne odzwierciedla nastroje panujące wśród hollywoodzkiej elity” – odnotowuje „Newsweek”, jednak bynajmniej nie w ironicznym kontekście. Na tegorocznej gali w Hollywood nie zjawił się m.in. Asghar Farhadi (irański reżyser już po raz drugi został nagrodzony Oscarem,...
Joanna Lichocka
Niedawno liczono, że wróci (zbawiać opozycję). Teraz mówi się, że nie ma dla niego alternatywy w Europie. Wrócić ani mu się śni. Ale opcji jest kilka. Donald Tusk ile sił zabiega o przedłużenie kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Propozycja, aby kandydatem Polski w tej grze był jednak Jacek Saryusz-Wolski, wywołała więc autentyczną wściekłość w PO. Tusk ma problem. To szefowie państw członkowskich wybierają szefa rady. Nie wiadomo kto – które państwo – zgłosi jego kandydaturę, nikt się jeszcze nie kwapi. Na dodatek, w zestawieniu z europejskim doświadczeniem Saryusza-Wolskiego kompetencje czy choćby znajomość języków obcych Tuska wypadają kompromitująco blado. Graś z Tuskiem oczywiście o tym wiedzą – że według Saryusza-Wolskiego są Dyzmami na europejskich salonach. I ich...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Celem polskiej polityki europejskiej jest przetrwanie i wzmocnienie UE. Jest tak z dwóch powodów: upadek Unii oznaczałby chaos i jego koszty; alternatywą dla niej jest koncert mocarstw – rządy dyrektoriatu największych państw niekrępowanych unijnymi regułami. Ani Polska, ani żaden z jej partnerów z Międzymorza – od Skandynawii po Bałkany – nie wszedłby do tej grupy. W wyniku rozpadu UE lub jej przekształcenia w system biurokratyczno-hegemoniczny (ze swej natury niestabilny) nasza zdolność wpływania na rzeczywistość uległaby zmniejszeniu. Rosja chciałaby europejskiego koncertu mocarstw – bez USA i demokratycznej UE, choć bardzo by jej odpowiadała Unia zdominowana przez skłócone z Waszyngtonem europejskie mocarstwa i wymuszająca, przy pomocy silnie scentralizowanej administracji,...
Andrzej Zybertowicz
Wygląda na to, że znaleźliśmy się – niemal wszyscy, ale o tym później – w położeniu żaby z anegdoty. Ponoć nie sposób jej ugotować, wrzucając do wrzącej wody – natychmiast wyskoczy. Nie zareaguje jednak, gdy wodę w garnku będziemy powoli podgrzewać. Czujność żaby przez stopniowo pojawiające się miłe ciepełko zostanie skutecznie wyłączona i nawet nie zorientuje się ona, gdy zostanie kompletnie u-g-o-t-o-w-a-n-a. Kim są wszyscy? Pod pewnymi względami cała ludzkość, ale bardziej interesuje mnie obóz reform w Polsce – rządzący naszym państwem, a także szeroko rozumiane środowisko, które kierunek zmian rozpoczętych w 2015 r. popiera, czyli pewnie większość czytelników „Gazety Polskiej”. Niewidoczna łagodność Anegdota ta powinna uczulić nas na pewien mechanizm o znaczeniu podstawowym,...

Pages