Publicystyka

Joanna Lichocka
Donald Tusk jest człowiekiem ambitnym – nie jest wykluczone, że historia spełni jego aspiracje. Będzie wymieniać jego nazwisko jednym tchem z Ponińskim, Rzewuskim czy Branickim. Dzięki aktywności tego polityka porozumienie Polski z Komisją Europejską i odkręcanie kłamstw totalnej opozycji idzie topornie. Kiedyś usłyszał on w sejmie z ław publiczności – gdy przedstawiał informację na temat działań swego rządu po katastrofie smoleńskiej – to straszne słowo: zdrajca! Postępowanie ówczesnego szefa rządu, jego gra z Władimirem Putinem przeciw polskiemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, a potem oddanie śledztwa Rosjanom i skandaliczne traktowanie rodzin ofiar i osób domagających się poważnego śledztwa tak właśnie były postrzegane przez znaczącą część Polaków – jako zdrada. Dziś gra Tuska...
Antoni Macierewicz
Polska w NATO w 1992 roku to było wyzwanie rzucone przez rząd Jana Olszewskiego nie tylko byłemu Związkowi Sowieckiemu, lecz całemu obozowi Okrągłego Stołu i „grubej kreski”, obozowi, który na polskie przemiany patrzył jak na część globalnej strategii sowiecko-rosyjskiej pierestrojki. Strategia pierestrojki Najkrócej rzecz biorąc, twórcom pierestrojki chodziło o wyeliminowanie USA z Europy i stworzenie przestrzeni geostrategicznej, w której zachodnia technologia i bogactwo staną się częścią wspólnoty od Gibraltaru po Władywostok, a militarna przewaga w Eurazji zapewni Rosji globalną dominację. Projekt ten do dziś nie uległ zasadniczej zmianie, choć obecnie większą rolę przewidziano dla uzależnienia energetycznego (Rosja) i taniej siły roboczej (Chiny). U źródeł tej koncepcji po...
Wygląda na to, że w ciągu najbliższych miesięcy tzw. totalna opozycja nie wykrzesze z siebie żadnego konkurencyjnego – wobec Dobrej Zmiany – programu. Jedynym pomysłem na pokonanie rządzących niepodległościowców stanie się zatem – wyczekiwany przez warszawskich celebrytów – powrót do kraju Donalda Tuska. Jaki pomysł może przyświecać politycznej reinkarnacji marnego urzędnika z Brukseli, który w Polsce posiada jednak całkiem pokaźne grono dewocyjnie zapatrzonych w niego zwolenników? Wykończyć Schetynę Obecny przewodniczący Platformy Obywatelskiej – Grzegorz Schetyna – doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że jego los jest przesądzony, gdyby Tusk powrócił dziś do polskiej polityki. Wrocławski polityk jest świadomy faktu, że nie ma nawet jednej dziesiątej uroku, którym ciągle...
Jacek Liziniewicz
Zarząd Związku Polaków na Litwie fałszował dokumenty w celu wyłudzenia większej dotacji z Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. W sumie, według informacji przedstawionych przez nowe władze fundacji, wyłudzono ponad 127 tys. zł. Awantura między fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie a Związkiem Polaków na Litwie trwa od kilku tygodni. Afera wybuchła, gdy prezes ZPL Michał Mackiewicz ujawnił, że ma wezwanie do polskiej prokuratury w charakterze podejrzanego. Informacja wywołała ferment w przestrzeni publicznej. Od razu znaleźli się obrońcy Mackiewicza, którzy w czambuł zaczęli krytykować ambasador Polski na Litwie Urszulę Doroszewską, zarząd fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie i polski MSZ. Większość z nich uwierzyła, że chodziło o zmianę władz Związku Polaków na Litwie. W obronie...
Joanna Lichocka
Walka o Warszawę będzie trudna, ale nadzieję na dobrą zmianę już widać bardzo wyraźnie. Jest to taktyka tak regularnie stosowana przez partie żerowania na stolicy, że aż stała się rutynowa i dziwić się tylko należy, że wyborcy PO w Warszawie ciągle mogą się na nią nabierać. Ale przecież nie tylko w Warszawie. Tak jak tu postkomuna wymienia twarz układu i zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz przedstawia publiczności Rafała Trzaskowskiego, tak dzieje się też w innych miejscach. Słychać na przykład, że zamiast skompromitowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Platforma wystawi Jarosława Wałęsę – nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że układ rządzący miastem pozostanie ten sam. Błyskotki marketingu politycznego – jak współczesne paciorki, którymi mają zainteresować się Polacy – mają...
Co pewien czas z ust polityka należącego do Platformy Obywatelskiej pada wypowiedź, która otwarcie sugeruje podejrzenie, że PO jest po prostu spolszczoną wersją rządzącej w Niemczech partii CDU. Chodzi tu nie tylko o serwilistyczne wypowiedzi Radosława Sikorskiego z czasów, gdy był ministrem spraw zagranicznych, czy też o ostatnią deklarację kandydata na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który uważa że w Polsce nie należy budować dużego międzynarodowego lotniska, ponieważ Niemcy właśnie kończą budowę terminala pod Berlinem, warto też zainteresować się zamilczanymi obecnie wspomnieniami jednego z najważniejszych (kiedyś) działaczy PO – Pawła Piskorskiego pt. „Między nami liberałami”. Dziś coraz wyraźniej wyłania się realne oblicze gdańskiego środowiska liberalnego i okolic....
Wojciech Mucha
Pomnik Katyński w Jersey City zostanie przeniesiony o kilkadziesiąt metrów. Po wielodniowej walce i zabiegach dyplomatycznych udało się wyperswadować burmistrzowi Stevenowi Fulopowi, jak ważna to sprawa dla polskiej pamięci. Wciąż nie brakuje jednak takich, którzy na tej delikatnej sprawie chcą zbijać kapitał polityczny i używać jej do rozgrywania swoich dezinformacyjnych gierek. Uporządkujmy fakty. 23 maja miasto Jersey City przegłosowało ordynację, która ustanawia nowe miejsce dla pomnika. Co jest ważne, owa ordynacja anuluje poprzednią lokalizację. Ale zdziwi się ten, kto pomyśli, że chodzi o teren, o który toczył się bój. Chodzi o lokalizację w głębi Jersey City. Obecnie pomnik znajduje się bowiem na tzw. Exchange Place, w miejscu, gdzie został ustawiony na postawie rezolucji,...
Ostatnio znowu głośno było o kibicach po tym, jak fani w Poznaniu przerwali mecz Lech–Legia w trakcie ostatniej kolejki ligowej. Pojawiły się płynące z różnych stron głosy, by „zabrać się wreszcie za tych kiboli”. Niektórzy przy tym jakby nagle zapomnieli, że obecna ekipa doszła do władzy także dzięki środowiskom kibicowskim, które mocno kontestowały rządy koalicji PO-PSL. Ta kontestacja przeciągnęła na stronę obecnie rządzących wielu młodych, którzy byli wówczas niezdecydowani. W byle jakiej polskiej piłce to właśnie kibice byli i są najuczciwsi i najbardziej autentyczni, choć czasy niestety nadeszły takie, że spontaniczność przegrywa z reżyserką – także na trybunach stadionów. Kibice poświęcają własne pieniądze i prywatny czas swym ukochanym klubom, choć często postawa piłkarzy na...
Joanna Lichocka
Trudno o bardziej symboliczny przekaz o środowisku PO jako o postkomunie niż sprawa nazewnictwa ulic w polskich miastach. Radość jej polityków z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakazującego przywrócenia komunistycznych nazw może szokować nawet wyborców tej formacji. Byłam przy tym, gdy w listopadzie 1989 r. na dzisiejszym placu Bankowym w Warszawie upadał pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Nie miał być zniszczony, lecz gdzieś przeniesiony, ale ta próba skończyła się destrukcją. Rozpadł się w powietrzu, a nas – uczestników happeningu zorganizowanego bodaj przez Pomarańczową Alternatywę na pożegnanie „Krwawego Feliksa” – opanowała nieopisana radość. Ależ to była satysfakcja! Prasa – stara, niezdekomunizowana, ciągle peerelowska – komentowała to w dzisiejszym stylu PO i „Gazety...
Dzisiejsze polskie służby specjalne wywodzą się wprost ze służb chroniących komunistyczna władzę w czasie PRL. Wyjątkiem wśród nich jest powstałe w 2006 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne. Może właśnie dlatego największe ataki polityczne kierowane są właśnie na tę – najmłodszą – służbę i jej założycieli. Cokolwiek by bowiem mówić o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu czy Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego, a nawet gdyby wspomnieć o Centralnym Biurze Śledczym Policji, to wszystko to są służby wyrosłe na komunistycznych fundamentach i służącej komunistom kadrze. Bękarty Urząd Ochrony Państwa powstał 10 maja 1990 r. Teoretycznie była to już służba specjalna niepodległej Polski, jednak w większości jej kadrę tworzyli pozytywnie zweryfikowani...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
„Do Rzeczy” nie jest pisemkiem niszowym. Dlatego użyczanie jego łamów propagatorom opcji prorosyjskiej nakłada na barki jego kierownictwa brzemię szczególnej odpowiedzialności wobec Rzeczypospolitej. Czym innym są dywagacje publicystów osławionego portalu Kresy.pl, zamieszczane w internecie, a czym innym drukowane w piątym co do poczytności tygodniku opinii w Polsce. Prominentni autorzy piszący dla „Do Rzeczy”, zarówno na jego łamach, jak i w swych książkach, przekonywali dotąd Polaków o wartości kapitulacji, niepodejmowania walki i egzotyczności sojuszu z Zachodem, a także o grozie „odradzającego się banderyzmu”, czającego się rzekomo u południowo-wschodnich granic Polski. W numerze pisma z 21 maja tego roku nurt ten wzmocniony został artykułem Tomasza Kwaśnickiego, któremu tygodnik...
Joanna Lichocka
Po stronie wyborców dobrej zmiany jest niecierpliwość. Czemu nie siedzą ci, którzy rozkradli Polskę? Uczciwi muszą wiedzieć, że państwo będzie stało po ich stronie. Nieuczciwi – że będzie ich ścigało. Państwo powinno dążyć do tego, by ci, którzy kradli i pozwalali okradać i niszczyć interesy Polski, ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny. To zwykłe, proste przekonanie o powinnościach państwa słychać na każdym spotkaniu z Polakami. W ciągu ostatnich tygodni w ramach spotkań polityków PiS z wyborcami pod hasłem „Polska jest jedna” byłam i na południu, i na północy Polski. Na Podkarpaciu, na Pomorzu, na Śląsku – zawsze pada to pytanie: o tzw. program cela plus. Silne oczekiwanie społeczne – rozliczenia postkomuny z jej czynów, ukarania winnych afer i odpowiedzialnych za przyzwolenie na...
Kiedyś oświadczyłem Wałęsie, że nie będę komentować jego wypowiedzi. Trzymałem się tego z dość dużym uporem, ale dla „Gazety Polskiej” zrobię pewien wyjątek. Gdy Wałęsa pojawił się w Sejmie, wspierając polityczny protest przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości, przypomniałem sobie kilka scen, które obrazują ten typ jego aktywności. Jedna z nich miała miejsce około 1979 r., gdy w WZZ odmówiliśmy podpisania dziwnego listu protestacyjnego, w którym wyraźnie oponowano przeciw niezatrudnianiu w Służbie Bezpieczeństwa osób wierzących. Było to tak kretyńskie, że stanowczo sprzeciwiliśmy się braniu udziału w tej akcji. Ale Lech Wałęsa postanowił się pod tym podpisać. Mieliśmy o to do niego pretensje, ale on to wyjaśnił słowami: „Musiałem to podpisać, bo dawno się o mnie nie mówiło”. „Ale...
Kiedy wymiar sprawiedliwości wyraźnie sobie nie radzi, a sprawy sięgają najwyższych pięter władzy, wtedy powstaje sejmowa komisja śledcza. Choć taka komisja często staje się skrzyżowaniem reality show ze śledztwem prokuratorskim i jak dotąd najlepsze efekty przynosi w promowaniu jej członków, to jednak obrady takich ciał zawsze skupiają uwagę opinii publicznej. Wielu parlamentarzystów właśnie dzięki zasiadaniu w komisji zajmującej się głośną aferą trafiło na szczyt polskiej polityki. Efekty śledcze działających od 21 stycznia 1999 r. komisji są już znacznie mniej imponujące. Komisje odzwierciedlają jednak największe patologie polskiego życia publicznego i jako takie zasługują na głębszą uwagę. Swoją drogą, niezmiernie ciekawa byłaby książka opowiadająca o kulisach działań każdej z...
Jakub Augustyn Maciejewski
Rosja, promotor faszyzmu do 1941 roku, a później faszyzmu największy wróg, wypuściła film o buncie więźniów obozu zagłady w Sobiborze. Państwowy produkcyjniak wrażliwości artystycznej nie podbije – jest zwyczajnie słaby. Rosyjska prasa zapiała zachwytem nad filmem Konstantyna Chabieńskiego „Sobibór”. Sam Putin podczas spotkania we wrześniu 2017 r. w Moskwie z naczelnym rabinem Rosji Berelem Lazarem zapewniał, że „Rosja będzie bronić prawdy o II wojnie światowej” i wyrażał ubolewanie, że nie ma ona udziału w pracach Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze. W zamian za to kremlowska propaganda wyprodukowała film o dramacie Holokaustu, który zbiera doskonałe recenzje – ale tylko w Rosji. 29 stycznia Władimir Putin wraz z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu odwiedzili w Moskwie wystawę...
Joanna Lichocka
Nie ma chyba lepszego symbolu hipokryzji niż działacze PO i PSL wytykający zarobki ministrom rządu PiS. I nie ma większego symbolu cynizmu ostatnich dni niż wykorzystywanie przez nich i wspierających ich luksusowych publicystów i ekspertów sytuacji osób niepełnosprawnych do walki politycznej. Tak zatroskani dziś dziennikarze „Gazety Wyborczej”, pełni współczucia i empatii reporterzy TVN i ich wodzireje z PO i PSL mieli do niedawna tę grupę w... wiadomo gdzie. Przez całe lata III RP nie zrobiono prawie nic dla poprawy losu tej najsłabszej grupy – państwo było od nich odwrócone. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podniósł wysokość dodatku pielęgnacyjnego, podwyższył rentę socjalną, przeznacza duże kwoty na poprawę poziomu rehabilitacji i wsparcia dla niepełnosprawnych i ich rodzin. Wprowadzony...
W nadchodzącej kampanii wyborczej dwa miasta staną się spektakularnym probierzem poparcia dla zmian: Kraków i Warszawa. Szczególnie rozgrywka w Krakowie zapowiada się nader interesująco. W tym mieście poglądy komunistyczne nigdy nie były popularne, a jednak – od czterech kadencji – na stanowisku prezydenta utrzymuje się tu postkomunista. Znany z nieczystej gry obecny prezydent miasta – Jacek Majchrowski – znów wykonał manewr, który doprowadził do zamieszania w obozie dzisiejszej opozycji. W momencie, gdy do kandydowania w prezydenckim fotelu mościł się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, ekskomunista wykonał nagły zwrot i oświadczył, że pomimo swoich 73 lat jeszcze raz będzie ubiegał się o reelekcję. Jacek Majchrowski, który prezydentem Krakowa został właściwie przez przypadek i...
Jakub Augustyn Maciejewski
Nie ma co się dziwić Junckerowi i jego admirowaniu Marksa. Panów łączą wszak poglądy i życzliwy stosunek do alkoholu. A także podejście do niektórych narodów. „Marks nie ponosi odpowiedzialności za te wszystkie zbrodnie, za które powinni odpowiedzieć jego rzekomi spadkobiercy” – tłumaczył szef Komisji Europejskiej w 200-lecie urodzin autora „Kapitału”. Polityk nie wskazał jednak właściwych, jego zdaniem, spadkobierców, takich, którzy nie okazaliby się zbrodniarzami. Ale za to podkreślił, że Marks jest „obywatelem europejskim”. Co znaczące, mówił to wszystko w słynnej Bazylice Konstantyna w Trewirze, jednej z najstarszych bazylik w Europie. Natasha Bertaud, rzeczniczka Komisji Europejskiej, równie dobitnie podsumowała uczczenie urodzin Marksa, mówiąc, że nie da się zaprzeczyć, iż...
Joanna Lichocka
Parlament uchwalił ustawę dotyczącą budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tych samych dniach w sejmie głosowano nad wotum nieufności dla ministra kultury – opozycja żądała jego odwołania za kupno kolekcji Czartoryskich z obrazem Leonarda da Vinci. To kolejne działanie obozu Dobrej Zmiany na rzecz polskiej racji stanu atakowane przez totalną opozycję. Jest w tej strategii prawidłowość – gdy rząd PiS podejmuje decyzje znaczące dla dobra Polski, zmieniające jej status czy wpływające na stan posiadania, histeria PO, PSL czy Nowoczesnej sięga zenitu. Trudno w ostatnim czasie o głośniejsze reakcje niż właśnie ataki tych polityków na rząd po kupieniu przez państwo Kolekcji Książąt Czartoryskich za blisko 5 proc. jej rzeczywistej wartości, czy przy pracach nad uruchomieniem budowy portu...
Tożsamość Gdańska tworzyła się po roku 1945. I tak jak do Wrocławia ściągnął Lwów, tak do Gdańska ściągnęły Wilno i Grodno. Do ludzi napływających na Pomorze z Kresów północno-wschodnich trzeba dodać Polaków z reszty kraju, ale i Polonię gdańską – tym mianem bym określił tych Polaków, którzy walczyli o polskość miasta w czasach III Rzeszy. Symbolem tej polskości była historia Poczty Polskiej, a z pomnikiem upamiętniającym jej obrońców wiązał się ciekawy epizod. Na murku, na którym stoi monument, jest odbity stempel Poczty Gdańskiej, a na nim orzeł w koronie. Za komuny był to jedyny pomnik z orłem w koronie w Gdańsku, więc my prowadziliśmy wycieczki do tego miejsca, pokazując godło z symbolem niepodległości. Spotykało się to z wybuchem entuzjazmu, ludzie nam dziękowali za to, co było...
Podkomisja smoleńska zaprezentowała niedawno raport techniczny ukazujący wyniki badań dotyczących katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Przedstawione przez nią dowody są wielokrotnie potwierdzone, tworzą spójny łańcuch oraz mają kluczowe znaczenie dla przyczyn i przebiegu tej katastrofy. Tymczasem grupa „fotelowych ekspertów” od kilku lat nie tylko popełnia podstawowe błędy w krytyce wyników prac podkomisji, ignorując siłę dowodów, lecz także prezentuje własne, kompletnie niespójne i niepoparte dowodami hipotezy. Polskie władze zażądały ostatnio od komisji badającej katastrofę w Smoleńsku raportu ze stanu prac na dzień 10 kwietnia 2018 r. Komisja opublikowała raport techniczny i udostępniła wyniki niektórych badań, prezentując niepodważalne dowody mające kluczowe znaczenie dla przyczyn i...
Wojciech Mucha
Czy niesamowity pomnik Katyński w amerykańskim Jersey City może zostać usunięty ze swojego dotychczasowego miejsca? W obronę monumentu włączają się Polacy w kraju i poza granicami, środowiska żydowskie i politycy partii rządzącej. Czy przegrają w starciu z burmistrzem i deweloperem? Warto prześledzić sprawę od początku. W uchwale podjętej przez Radę Miejską Jersey City 13 kwietnia 1987 r. czytamy: „Odważni członkowie Korpusu Oficerów Polskiej Armii, którzy stawili czoła nazistowskiemu atakowi i zostali wzięci do niewoli przez Armię Rosyjską, tylko po to, by stać się przedmiotem masowej egzekucji i pogrzebania z rąk piekielnego imperium stalinowskiego (...). Społeczność Amerykanów polskiego pochodzenia oraz mieszkańcy miasta New Jersey chcą permanentnie uhonorować pamięć odważnych...
Konstytucja z dnia 2 kwietnia 1997 r. – zdaniem konstytucjonalistów – jest aktem prawnym bardzo słabej jakości, w którym pojawia się wiele zapisów otwierających szerokie pole do interpretacji. Była uchwalana w czasach, gdy rządziła koalicja SLD–PSL oraz prezydent Aleksander Kwaśniewski. Stworzyła dwugłową władzę wykonawczą (prezydent i rząd) oraz wpisała konflikt pomiędzy wybieranym w powszechnych wyborach prezydentem i rządem, będącym emanacją wybranej przez obywateli większości parlamentarnej. Czy zatem nadszedł czas, aby konstytucję zmienić? Konstytucja Kwaśniewskiego jest dziś archaiczna, dziurawa i nie wzbudza szacunku praktycznie w żadnej znaczącej grupie społecznej. Zmiana ustawy zasadniczej jest więc konieczna w procesie modernizacji i wzmacniania polskiego państwa. Czy jednak...
Joanna Lichocka
Bardzo dużo ważkich społecznie i gospodarczo zmian udało nam się dokonać. Ale jeszcze mnóstwo zadań przed nami – jeśli nie damy się podzielić, jeśli wspólnota Polaków odrodzi się trwale, damy radę bez wątpienia. W chwili, gdy ukazuje się obecny numer „Gazety Polskiej”, trwa posiedzenie Sejmu, na którym rozpatrywane są projekty dotyczące osób niepełnosprawnych przygotowane przez rząd Mateusza Morawieckiego. Nie będą to tylko doraźne rozwiązania, lecz całościowa reforma dotycząca setek tysięcy Polaków i ich rodzin. Od 1 czerwca zostanie podniesiona renta socjalna do poziomu najniższej emerytury – to oznacza, że wzrośnie do 1029,80 zł. To wciąż nie jest dużo, ale to blisko 40-procentowy wzrost – od czasu rządów PO-PSL. Projekt poselski przewiduje wprowadzenie 500 zł na rehabilitację osoby...
Jakub Augustyn Maciejewski
Przez ostatnie dekady w Polsce powstawały książki naukowe, niewolne od błędów, które z zapałem wykorzystuje liberalna publicystyka w celu obarczenia Polaków odpowiedzialnością za Zagładę Żydów. Okładka „Newsweeka” z 9 kwietnia 2018 r. zapowiedziała nową prowokację. „Jak Polacy dobijali Żydów” – głosił tekst główny podpisujący Gwiazdę Dawida rżniętą nożem, który zostawiał krwawy ślad. „Sensacyjna książka historyków do końca ukrywana przed władzami”. Jak stwierdziła Aleksandra Pawlicka, autorka okładkowego tekstu: „Książka niemal do ostatniej chwili trzymana była pod kluczem przez wydawcę ze względu na zainteresowanie rządzących, którzy chcieli poznać jej zawartość, zanim trafi do drukarni”. Czyżby władza faktycznie utrudniała prace nad takimi badaniami? Książka „Dalej jest noc. Losy...
Na jesieni tego roku będziemy brali udział w jednym z najważniejszych politycznych testów ostatnich lat. Wybory samorządowe pokażą, czy uda się przełamać pierścień lokalnych klik, jaki osaczył ludzi w tzw. terenie. Stoimy przed odpowiedzią na dwa pytania: czy Dobra Zmiana jest w stanie uniknąć wplecenia się w lokalne sitwy oraz czy rządzącym uda się odbić duże miasta z rąk postkomunistów i ludzi poprzedniego układu? Samorządowe boje w Krakowie i Warszawie będą oczywiście skupiały największą uwagę komentatorów, najważniejsza walka dokona się jednak w tzw. Polsce lokalnej. Jeśli uda się ją wyrwać z dominacji zastanych układów, gdzie ogromną rolę odgrywa dogorywający – na arenie krajowej – PSL, to będzie można pokusić się o stwierdzenie, że Dobra Zmiana uzyskała nowy impet i na stałe...
Dziś to tylko majówka, grill, parę dni wolnego i zazwyczaj ładna pogoda. A kiedyś 1 maja był frontem walki ideologicznej. Początkowo było to święto robotników, ale zostało zawłaszczone przez komunę. My zawsze mieliśmy świadomość, że jest to święto ukradzione i nawet w Solidarności powstał problem, czy trzeba odebrać im monopol na celebrę pierwszomajową. Nie było jednak na to czasu, zatem „święto robotników” pozostało domeną partii... Pochody były dość spektakularne, tłumne, sprawdzano obecność – zwłaszcza szkół. Ludzie szli w pochodzie do centrum, gdzie były dostępne różne rzeczy do kupienia, choć ja nigdy do końca nie dotarłem i nie skorzystałem z tej okazji. Pod koniec lat 50. opór przeciwko tej hucpie był już wyraźny. Pamiętam, gdy pewnego razu wręczano nam szturmówki, czyli...
Tomasz Sakiewicz
Tym razem nie jest to tekst ani o Tadeuszu Kościuszce, ani o Kazimierzu Pułaskim, ani o dwustu innych oficerach i żołnierzach walczących o wolność Stanów Zjednoczonych. Nie chodzi też o piękną historię pierwszego amerykańskiego miasteczka założonego przez Anglików, Jamestown, słynnego z polskich hutników szkła. Chodzi o coś jeszcze ważniejszego. Faktem jest, że bez Kościuszki flota Jej Królewskiej Mości mogłaby zmasakrować miasta amerykańskich buntowników, wpływając rzekami w głąb lądu. Ten genialny inżynier-strateg znalazł na to radę, budując nowoczesne fortyfikacje. Bez Pułaskiego nie byłoby twórcy USA Jerzego Waszyngtona, który zginąłby otoczony przez Anglików. Do dzisiaj w dzień śmierci Pułaskiego jego nazwisko jest wspominane w amerykańskiej Akademii Wojskowej West Point....
Joanna Lichocka
Politycy PO nie ustają w wysiłkach, aby oskarżać polityków PiS o to, że… są tacy sami jaki oni. Temu służyła akcja z atakiem na rząd za premie przyznawane ministrom i urzędnikom. W krytyce lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego chodzi także o to, że otrzymał odprawę emerytalną. Bo przecież trudno traktować to ostatnie oskarżenie inaczej niż próbę zrównania w oczach opinii publicznej prezesa PiS z politykami PO. W odprawie emerytalnej nie ma nic złego – należy się ona każdemu pracownikowi w Polsce, który przechodzi na emeryturę. Posłowi, urzędnikowi, sekretarce czy charakteryzatorce w telewizji – jeśli pracują na etacie. Czemu zatem politycy PO robią z tego zarzut? Zwłaszcza że apele do prezesa PiS o zwrot odprawy emerytalnej można potraktować jako kolejny dowód totalnej hipokryzji tej...
W Amerykańskiej Częstochowie – Narodowym Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii – odbyły się obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej oraz 78. rocznicy ludobójstwa katyńskiego – „Polonia Semper Fidelis – Budujmy Wielki Front Patriotyczny”. Wiele się mówi o tym, jak podzielona jest Polonia w Ameryce. Złośliwi twierdzą, iż „na trzech Polaków są cztery skłócone organizacje, pięć wykluczających się inicjatyw i sześciu byłych TW”. To zapewne część prawdy, szczególnie gdy słychać o tym, jak torpeduje się niektóre inicjatywy klubów. O tym jednak za chwilę. Bo zorganizowane w dniach 14–15 kwietnia br. obchody w Doylestown są widocznym znakiem dobrej zmiany, także w funkcjonowaniu Polonii w USA. Kluby „GP”, Kongres Polonii – setki Polaków – dla wszystkich...
Tworząc WZZ, widzieliśmy wszystko z bliska, ze szczegółami. Dziś, po czterdziestu latach, patrzę na naszą działalność niczym z lotu ptaka i widzę, że nasze działanie miało większy sens, niż wtedy zakładaliśmy. Wolne Związki Zawodowe były ogniwem w łańcuchu walki o niepodległość, co widać wyraźnie z perspektywy czterdziestu lat. Oczywistą rzeczą jest, że w 1949 roku walkę zbrojną przegraliśmy definitywnie i trzeba było prowadzić walkę cywilną. Przykładów było wiele, można było się zaczytywać w teorii, jak chociażby w postawie Gandhiego w Indiach. Rzucił on wyzwanie Brytyjczykom, nawołując do spalenia angielskich ubrań. Był to z jednej strony symbol, a z drugiej realne uderzenie w więzi ekonomiczne, bo jeśli imperium nie ma korzyści materialnych ze swojej kolonii, to utrzymywanie...
Dobra zmiana dokonała już wielu rzeczy. Jednego wszak nie dotknęła jeszcze w sposób znaczący. Nie uderzyła w jądro układu, który od prawie 30 lat skutecznie paraliżuje naszą gospodarkę i sprawia, że ciągle jesteśmy postrzegani jako kraj oligarchiczny, który niewiele różni się od Ukrainy. W wielu dziedzinach panuje nieformalne uzależnienie od „mocnych ludzi”, wprost lub pośrednio związanych ze służbami specjalnymi. Czy wraz z aresztowaniem posła Stanisława Gawłowskiego nastąpi przełom i polski wymiar sprawiedliwości – bez oglądania się na politykę – zajmie się aferzystami piastującymi kiedyś wysokie funkcje państwowe? *** Jest rok 2003. Na niewielkiej stacji benzynowej pod Częstochową spotykam zmęczonego mężczyznę. Ma podkrążone oczy, trzęsą mu się ręce i mówi nieskładnie. Z jego...
Wojciech Mucha
„Co tam ze sprawami polsko-żydowskimi?” – zagadnąłem w połowie marca znajomego historyka, znawcę tematu, człowieka dobrze poinformowanego. „Chyba mamy już najgorsze ze sobą?” – dopytywałem, mając nadzieję, że kurz po bitwie wokół nowelizacji uchwały o IPN opadł na dobre. „O, panie redaktorze. Jeszcze sporo przed nami” – zasępił się mój rozmówca. Dopytałem, o co chodzi. „Jeszcze chwila i wyjdzie książka wydana przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów – dwa tomy, o tym, jak to rzekomo Polacy mordowali i ograbiali Żydów ocalałych z Holocaustu. Rzecz jest obliczona na wielki międzynarodowy skandal” – mówił mój rozmówca. W Polin o złocie w łonie Pod nazwiskiem tego nie powtórzy, ale nie pomylił się. 8 kwietnia w internecie pojawiła się szokująca okładka zapowiadająca kolejny numer...
Polskie dziennikarstwo trapi dziś wiele nieprzyjemnych, a czasem wręcz wstydliwych chorób. Ich przyczyna tkwi w mentalności środowiska dziennikarskiego, w której kompleksy PRL-u zastąpione zostały przez kompletne spsienie etyczne. Chyba nie ma w naszym kraju środowiska zawodowego, w którym tak dobitnie objawiałoby się prawo Kopernika–Grishama. „Środowisko” jest już tak przeżarte patologią, że racje mają ci, którzy od dziennikarzy trzymają się z daleka. Dzieje się tak bowiem dlatego, że dziś role „dziennikarzy” pełnią indywidua najgorszego autoramentu. Ostatnie zachowanie Wojciecha Czuchnowskiego z „Gazety Wyborczej”, który ordynarnie obraził i zaatakował Antoniego Macierewicza, to jedynie przejaw upadku dziennikarskiego zawodu w Polsce. Jeśli zetkną się Państwo z kimś, kto przedstawia...
Wybory u naszych „bratanków” udowodniły, że istnieją dwa oblicza Węgier. Prowincja popierająca wartości konserwatywne i chrześcijańskie oraz stolica wyrażająca poparcie dla lewicy oraz wartości liberalnych. Zjawisko to jest od dziesięcioleci obecne w polityce węgierskiej. Według oficjalnych wyników koalicja FIDESZ-KDNP może liczyć na 133 mandaty na 199 miejsc w krajowym parlamencie. Podczas wyborów odnotowano ponad 68-procentową frekwencję. Co ważne, Węgrzy w krajach ościennych (około 115 tys. wyborców) aż w 93 proc. poparli Fidesz. Społeczność stolicy Węgier to prawie 2 mln ludności, a wraz z przedmieściami jeszcze więcej. Już w poprzednich dziesięcioleciach Budapeszt dał się poznać jako „przyczółek zachodnich idei” w morzu konserwatyzmu i przywiązania do tradycji. Doprowadziło to do...
Od pierwszej chwili nie miałem złudzeń, że to był zamach, miałem też bardzo poważne podejrzenia, kto go dokonał. Myślicie państwo, że Rosja? Putin powiedział, że skoro był wybuch, no to przecież samolot wyleciał z Warszawy. Kto jak kto, ale Władimir Władimirowicz to się na pewno z tego wykręci, a jedyne dowody, jakie mamy na Rosjan, to fałszowanie śledztwa i zacieranie śladów. Zastanawia mnie tylko jedno – dlaczego to kłamstwo o wypadku, brzozie, błędzie pilotów jest szyte tak grubymi nićmi, kłamstwo widoczne na pierwszy rzut oka. Czy to demonstracja siły, bo sprawcy chcą pokazać, że czują się bezkarnie? Choć Polska to mały kraj, który dla Moskwy niewiele znaczy i niekoniecznie wobec nas musiałby Putin prężyć muskuły, to jednak śp. prezydent Lech Kaczyński był tym, który postawił...
Joanna Lichocka
Politycy PO i Nowoczesnej są ostatnio dosyć zabawni w swoich górnolotnych deklaracjach o niezłomności i odwadze w starciu z wymiarem sprawiedliwości. Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oznajmia na Twitterze – po tym, gdy Sejm odebrał jej immunitet – że nie da się zastraszyć. Poseł PO, zatrzymany w związku z zarzutami o branie łapówek, ogłasza się więźniem politycznym, a obie partie uderzają w tony rozpaczliwej obrony uciśnionych. Tyle że sprawy, w których Sejm zgodził się na postępowania wobec polityków opozycji, są poważne i nie ma żadnych przesłanek, aby uciekać przed odpowiedzialnością. O co chodzi w wypadku Gasiuk-Pihowicz? O zgodę na uchylenie jej immunitetu wnioskował Dawid Jackiewicz, były minister skarbu. Chce on dochodzić swoich praw wobec naruszenia jego dobrego...
Wojciech Mucha
Anegdota mówi, że kiedy podczas koncertu w Bukareszcie Michael Jackson chciał przywitać się z fanami, pozdrowił ich z balkonu Pałacu Daków, mówiąc „I love You, people of Budapest” („Kocham was, mieszkańcy Budapesztu”). Podobnych pomyłek było zresztą więcej. Mylili się Ozzy Osbourne i muzycy Iron Maiden. Cóż to bowiem za różnica? Budapeszt, Bukareszt. Gdzieś tam w środku Europy, zresztą blisko siebie. Z Polską do niedawna było podobnie, a i pewnie niewiele się zmienia. Jak przeciętny Amerykanin ma traktować poważnie doniesienia z kraju wielkości stanu Texas? Ot, lokalne sprawy jednego z wielu małych kraików na kontynencie wielkości samych tylko Stanów Zjednoczonych. Nieznane skrwawione ziemie To, że w USA niekoniecznie szczegółowo zajmują się tym, jakimi językami i o czym mówią na...
Dobra zasada głosi, że chcąc komuś wypomnieć niegodziwość, samemu należy zadbać o to, aby być czystym. W polityce powszechnie uznane zasady moralne wydają się nie obowiązywać, jednak kiedy Platforma Obywatelska wyrzuca dziś rządzącej koalicji nieuczciwe posunięcia, warto na moment skupić się na swoistym „dorobku” tej formacji. Fakt, że nikt z bardziej znaczących polityków PO jeszcze nie znalazł się za kratkami, nie świadczy wcale o ich niewinności. Potwierdza jedynie obawy, że polski wymiar sprawiedliwości w istocie jest nieruchawy wobec znaczących postaci. Jest także konglomeratem patologii, wpływów politycznych i złej woli. Właśnie brak polityków poprzedniej koalicji, którzy dziś odpowiadaliby (w charakterze oskarżonych) przed sądami za korupcyjne afery, świadczy o zapaści polskiego...
Zdegradowanie członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego to i tak niewielka konsekwencja za przedłużenie komunizmu o 10 lat. Dotyczy tylko sfery symbolicznej i nie byłoby obciążone żadnymi, nawet prawnymi, skutkami. Umiem sobie wyobrazić człowieka, który jest przeciwko ustawie degradacyjnej, ale nie umiem wyobrazić sobie kogoś, kto podziela uzasadnienie prezydenckiego weta. Zdumiewa mnie tłumaczenie, że w wojsku nie ma procedury odwoławczej od rozkazu. Owszem, jest – ale po wykonaniu rozkazu. To jest podstawowa zasada wojskowa: rozkaz należy wykonać, a następnie można złożyć zażalenie. Procedura odwoławcza nie wstrzymuje wykonania rozkazu. Czyli gdyby członkowie WRON po wprowadzeniu stanu wojennego czy kiedykolwiek później wyrazili sprzeciw wobec tamtych działań, to można by ich...
Joanna Lichocka
Po ostatnich wyczynach propagandowych PO można wnosić, że jej politycy działają wciąż wedle przekonania, że odpowiedzialność w polityce nie istnieje. Że Polacy mają krótką pamięć, a hipokryzja i manipulacja to najlepszy wobec wyborców sposób działania. Sprawdzali to już nieraz i niestety, często z dobrym skutkiem. Teraz także – przypisując PiS własne cechy, usiłują wmówić Polakom, że istotą działania partii Jarosława Kaczyńskiego jest to, co było naczelną zasadą systemu stworzonego przez Donalda Tuska, czyli żerowanie na państwie. Otóż mocno się pomylili. Skoro opinia publiczna, wyborcy dają znać, że politycy nie powinni zarabiać dużo, że wejście do polityki nie oznacza wysokich uposażeń, że to misja i służba, że jej celem nie jest osobiste bogacenie się – PiS dostosowuje się do...
Gdyby ktoś chciał sprawdzić kondycję polskiego państwa w XXI wieku, śmiało mógłby rozpocząć od analizy sposobu wyjaśniania katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Właśnie mija ósma rocznica tego tragicznego wydarzenia, zakończy się dziewięćdziesiąta szósta smoleńska „miesięcznica”, czy istotnie jesteśmy już blisko prawdy o tym zdarzeniu? Tragedia rządowego samolotu w Smoleńsku tylko na moment sprawiła, że uczestnicy życia publicznego zamilkli i stanęli w zjednoczonym, żałobnym kondukcie. Chwila jedności szybko jednak prysła i rozgorzał jeden z najbardziej brutalnych sporów w dziejach polskiej niepodległości. Oczywiste – zdawałoby się dla wszystkich – tchórzostwo ekipy Donalda Tuska, która oddała całe smoleńskie śledztwo w ręce Rosjan, znalazło licznych obrońców, ba, nawet...
Jakub Augustyn Maciejewski
Jest bezpieczniej dla Kremla, gdy jego wrogowie nie zostają otruci lub zastrzeleni, lecz giną w wypadkach, w przypadkowych okolicznościach – choćby absurdalnych. Wypadają z okien, toną w morzu, ich samoloty rozbijają się o niewielką brzozę. W ostatniej dekadzie wiele było takich nieszczęśliwych zajść. W listopadzie 2009 r. w areszcie w Moskwie zginął rosyjski adwokat Siegiej Magnicki. Prawnik był współpracownikiem brytyjskiego miliardera Billa Browdera, z którego firm Rosjanie wyprowadzili 230 milionów dolarów. Gdy Magnicki odkrył mechanizm wyłudzania pieniędzy przez rosyjski aparat państwowy, sam stał się obiektem ataków, wreszcie osadzono go w areszcie, gdzie zmarł 16 listopada 2009 r. Rosjanie stwierdzili, że adwokat był chory i zmarł z przyczyn naturalnych, ale Bill Browder chwilę...
Joanna Lichocka
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym. Autokompromitacja mainstreamu i środowiska dziennikarskiego była gremialna – i widoczna na kilku płaszczyznach. Tym, co można było zauważyć od pierwszego momentu po katastrofie, był strach przed rozliczaniem odpowiedzialnych za wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i stworzenie warunków, w których tragedia ta była możliwa. Lęk podyktował lansowanie hasła „bądźmy razem”. To stanowiło pierwszy odruch postkomunistycznego układu medialnego – uciszyć nastrój rozliczenia winnych. „Bądźmy razem” powtarzane na okrągło przez telewizję miało dawać ułudę zjednoczenia ze wszystkimi – także z tymi, którzy – jak Donald Tusk na życzenie Putina – odpowiadali za rozdzielenie wizyty prezydenta i...
Jej legendę próbowano zniszczyć za życia i po śmierci, a jej zasługi przypisać komuś innemu. W rocznicę tragedii smoleńskiej wspominam Anię Walentynowicz, którą usiłowano wymazać z pamięci jeszcze za jej życia. Kiedy siedziałyśmy w obozie internowanych w Gołdapi, pewnego razu przybiegli do nas dozorcy i obwieścili z jakimś dziwnym entuzjazmem, że do Ani przyjechała rodzina. Poszłyśmy zobaczyć, co się dzieje, a tam jakiś facet rzucił się Ani na szyję, wycałował ją, twierdząc, że jest jej wujkiem, i wręczył jej wielkie pudełko czekoladek. Każda czekoladka była opakowana w osobny papierek, samo pudełko było pięknie ozdobione i eleganckie. „Mam nadzieję, że będą ci te czekoladki smakować” – rzucił ów „wujek” na odchodne. Okazało się, że opakowanie było wypchane grypsami – zawiniętymi w...

Pages