Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski
I od razu na moją głowę posypały się gromy. Usłyszałem, że nienawidzę zwierząt, że jestem złym człowiekiem, że nie rozumiem, że ludzie chcą uczcić sympatycznego zwierzaka, który – w odróżnieniu ode mnie – wywołuje ciepłe emocje itd. Dowiedziałem się też, że wielbiciele Knuta są podobni do ludzi, którzy oddają hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej (to był już poziom debilizmu, z którym polemizować nie sposób, bo jeśli ktoś nie widzi różnicy między niedźwiedziem a ludźmi, między maskotką a przedstawicielami państwa – to wyklucza się z przestrzeni racjonalnego dialogu) itd., itp. Jakiś mądrala przekonywał mnie nawet, że uznanie wyższości ludzi nad zwierzętami to jakaś błędna pozostałość chrześcijaństwa, z którą trzeba walczyć, bo dowodzi ona szowinizmu gatunkowego. Gdybym był złośliwy, to...
Tomasz Terlikowski
Oczywiście dla nikogo, kto zna Tradycję Kościoła, nie powinno to być zaskoczeniem. Papieże współcześni, od Leona XIII do Jana Pawła II (a i u Benedykta XVI znajdziemy takie opinie), przypominali, że duchowni i świeccy katolicy powinni czerpać z wielkiej tradycji filozofii klasycznej, ze szczególnym uwzględnieniem św. Tomasza z Akwinu. A powodem nie jest jakaś szczególna fascynacja papieży trudnym i wymagającym językiem Akwinaty czy chęć tworzenia wielkich systemów (o co oskarżał niekiedy tomistów – czasem nie bez racji – ks. Józef Tischner), ale fakt, że jedynie tomizm, arystotelizm, a także klasycznie rozumiany neoplatonizm czy chrześcijański platonizm odpowiadają wymogom, jakie stawia myśli chrześcijaństwo (judaizm również). Filozofie nierealistyczne, relatywistyczne czy wyrastające z...
Tomasz Terlikowski
Przez Jezusa do Kościoła Obraz Jezusa Chrystusa, jaki otrzymujemy w tej publikacji, przekłada się jednak również na obraz Kościoła. Benedykt XVI, analizując nauczanie czy postawę Chrystusa, pokazuje również, kim powinni być chrześcijanie (w końcu naszym celem jest naśladowanie Zbawiciela) i jak powinien działać i wyglądać Kościół. Mocno brzmią ostrzeżenia przed próbami upolitycznienia (przez którąkolwiek ze stron) ewangelicznego przekazu. Nauczanie Jezusa Chrystusa nie jest wezwaniem do rewolucji, a Jego Królestwo nie jest z tego świata – przypomina bardzo jednoznacznie papież. Ale największe wrażenie robią rozważania nad postawą św. Piotra. Benedykt XVI pokazuje, że pierwszy papież ulegał – jeszcze za życia Chrystusa – mocnej pokusie odrzucenia krzyża i interpretowania posługi...
Tomasz Terlikowski
Nie, nie chodzi wcale o aborcję czy antykoncepcję wczesnoporonną. Tu w zasadzie nie ma dyskusji. Większość słuchaczy była przekonana, że jeśli ginie człowiek, nawet na najwcześniejszym etapie rozwoju, to czyn prowadzący do tej śmierci jest naganny moralnie i powinien być zakazany prawnie. In vitro też w zasadzie nie wzbudzało kontrowersji. Uświadomienie ludziom, że aby narodził się jeden człowiek z próbówki, potrzeba śmierci lub zamrożenia do dwudziestu innych ludzi, rozwiewał większość wątpliwości co do słuszności nauczania Kościoła. Problemy pojawiły się, kiedy zaczynałem mówić o konieczności otwarcia się na życie i uznania, że dzieci nie są zagrożeniem, ale łaską, a wielodzietność jest wielkim darem, nie tylko dla rodziców, ale również dla społeczeństwa, państwa i Kościoła. A już...
Tomasz Terlikowski
To, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się absolutnie niemożliwe, stało się faktem. Większość (nieznaczna) posłów zagłosowała ostatnio przeciwko poprawce, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. A prym wśród tak głosujących wiedli „chadecy” z Platformy Obywatelskiej. Na głosowanie zgodne ze zdrowym rozsądkiem i nauczaniem Kościoła odważyło się tylko 35 z nich (tym większa im za to chwała). Pozostali zaś (w tym Mirosław Drzewiecki, Cezary Grabarczyk, Paweł Graś, Rafał Grupiński, Iwona Guzowska, Małgorzata Kidawa-Błońska, Ewa Kopacz, Joanna Mucha, Stefan Niesiołowski, Julia Pitera, Grzegorz Schetyna, Radosław Sikorski, Adam Szejnfeld, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Tomasz Tomczykiewicz) uznali, że nie ma powodów, by w Polsce małżeństwo było małżeństwem....
Tomasz Terlikowski
Następnego dnia otworzyłem portal poświęcony Fronda.pl, by jak co dzień dorzucić do niego strawy, skomentować jakieś wydarzenie i popracować. Ale pierwsze newsy, które tam zobaczyłem, wybiły mnie zupełnie z chęci do pracy, a nawet mocniej – z chęci do życia na takim świecie. Pierwszy dotyczył Roberta Latimera, który zamordował niepełnosprawną córkę, został za to skazany na jedenaście lat, wreszcie przedterminowo zwolniono go z więzienia, a wreszcie zaproszono do radia, by opowiedział o swoich przemyśleniach. A on ochoczo spełnił tę propozycję i zabrał się za wyjaśnienie, że morderstwa wcale nie żałuje, że udusiłby córkę spalinami samochodowymi jeszcze raz, a wszyscy, którzy go krytykują, są „bandą aroganckich zacofańców religijnych. Wcale nie zależy im na dobru Tracy. To są sadyści i...
Tomasz Terlikowski
Kolejnym dowodem na to jest najnowszy, tegoroczny „Yearbook of American & Canadian Churches”. Wynika z niego, ni mniej nie więcej, że ci, którzy na reformy postulowane przez niemieckich teologów już się zdecydowali, nic na tym nie zyskali. A ci, którzy twardo stoją przy Ewangelii (na różny sposób interpretowanej) – zyskują. Wzrost liczby wiernych odnotowały w ubiegłym roku (w porównaniu z poprzednim): Kościół katolicki (o 0,57 proc.), zielonoświątkowe Zbory Boże (o 0,52 proc.), Adwentyści Dnia Siódmego (o 1,42 proc.), Charyzmatyczny Kościół Boży (o 0,38 proc.). Natomiast po raz pierwszy od wielu lat niewielki spadek (niespełna pół procenta, ale trzeba pamiętać, że przez ostatnie lata było to najdynamiczniej rozwijające się wyznanie w Stanach Zjednoczonych) zanotowała najbardziej...
Tomasz Terlikowski
Przed nami jeszcze debaty nad „równouprawnieniem” pewnych form pedofilii, zoofilii, dendrofilii itd. One przyjdą, i to raczej wcześniej niż później, bo istotą współczesnego rozumienia człowieka jest jego samorealizacja, indywidualna ekspresja, której normy moralne czy zasady życia społecznego tylko przeszkadzają. Jeśli coś sprawia mi przyjemność, jeśli uznaję, że jest dla mnie dobre, to społeczeństwo powinno mi to dostarczyć. I zmusić innych, by nie tylko akceptowali, ale wręcz podziwiali mój wybór. I tak za jakiś czas, w imię tolerancji, będziemy bombardowani billboardami z hasłem „niech nas zobaczą” i wdzięcznym zdjęciem pana i choinki. – To trudna, szorstka miłość, z dużą ilością kolców, ale przecież zwyczajne małżeństwo też nie jest proste – będzie nas przekonywał jakiś profesor....
Tomasz Terlikowski
Tego pytania trudno sobie obecnie nie stawiać, patrząc na Europę. I nie chodzi tylko o wzrastający poziom laicyzacji czy wręcz ateizacji całych społeczeństw, ale również o stan wiary samych chrześcijan. Piekło, przed którym lęk był istotnym elementem wzmacniającym nie tylko życie moralne, ale również zaangażowanie w praktyki religijne, przestało być istotne dla współczesnych chrześcijan. Niebo – co świetnie pokazuje Peter Kreeft – przemieniło się w naszej wyobraźni w nudne miejsce, w którym wszyscy śpiewają kiepskie piosenki, a grube Murzynki (ups! Afroamerykanki) dołączają się ze swoim gospel do anielskich chórów. Takie miejsce nie ma siły przyciągania, nie jest przestrzenią, do której rzeczywiście chcielibyśmy trafić. Proces desakralizacji naszego życia, odchrystianizowania (a...
Tomasz Terlikowski
Taki przekaz znajduje się zresztą w dokumentach Kościoła, także Soboru Watykańskiego II. Ale od dawna nie było go słychać z ust ważnych uczestników dialogu. Teraz jednak ten jasny i prosty komunikat, który od dawna można wyczytać w tekstach Benedykta XVI, został wyrażony wprost w felietonie dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardiego. Jezuita nawiązał w nim do papieskiej homilii na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. – Dążenie do przywrócenia jedności chrześcijan – mówił wówczas Benedykt XVI – nie może się ograniczyć do uznania wzajemnych różnic i pokojowego współistnienia. Za takimi formami ekumenizmu zdają się przemawiać rozsądek i realizm. Dalekie są on one jednak od prawdziwego dążenia do jedności – zaznaczył papież. A włoski jezuita w...
Tomasz Terlikowski
Tłumacząc na prosty język, Azab powiedział tyle, że papież nie ma prawa bronić chrześcijan, bowiem zabijanie ich, a także odbieranie im podstawowych praw (tak jest nawet w dość laickim Egipcie, gdzie Koptowie nie mogą pracować w wielu zawodach, gdzie porywa się ich dziewczęta i zmusza do przechodzenia na islam itd.) jest „wewnętrzną sprawą krajów islamskich”. A jeśli ktoś o tym powie głośno, to przestaniemy z nim rozmawiać, tak by odpowiednio skruszony wrócił do stołu rozmów i już nigdy nie wspominał o prześladowanych przez muzułmanów wyznawców Chrystusa. Ta wypowiedź pokazuje zupełnie jednoznacznie, jakie jest podejście muzułmanów do tak uwielbianego przez chrześcijan, różnych zresztą wyznań, dialogu. Jest on dla nich drogą nie tyle poznania się, zbliżenia, współpracy na pewnych...
Tomasz Terlikowski
Życie samego Jana Pawła II jest tego najlepszym dowodem. Karol Wojtyła wcześnie stracił matkę, później brata, a następnie ojca. Ból i cierpienie naznaczały całą jego drogę życiową i stały się lekcją wiary dla wielu milionów ludzi. Jednak w Jego myśli odbijało się również cierpienie Polski. Nie byłoby tego pontyfikatu w kształcie jaki znamy, gdyby nie trudna droga naszej ojczyzny, z rozbiorami, powstaniami, emigracją. Bóg wykorzystał nasze dzieje, naszą kulturę, by ukształtować wielkiego świętego. Podobne rzeczy Bóg może zrobić i z naszą współczesnością. To, co obserwujemy, choć niewątpliwie bolesne, trudne do zrozumienia, ale też zaakceptowania – jeśli zostanie przyjęte z prawdziwą wiarą, może zostać przemienione w glebę, na której wyrosną nowi święci, a Polska otrzyma kolejne wielkie...
Tomasz Terlikowski
W pierwszej osobie Ale dość już o prezerwatywach, AIDS czy nauczaniu Kościoła w sprawie antykoncepcji. Oczywiście passusy na ten temat są w wywiadzie-rzece Petera Seewalda, ale po pierwsze, nie wnoszą one niczego nowego do nauczania Kościoła, a po drugie, trudno je uznać za najważniejsze czy choćby najciekawsze. O wiele bardziej istotne jest w tej książce świadectwo Benedykta XVI o tym, jak rozumie on swoje posługiwanie i mocne, wyraziste odróżnienie tego, co jest opinią papieża, a co prywatnym przekonaniem Josepha Ratzingera. Takie rozróżnienie wprowadza zresztą sam Benedykt XVI, odpowiadając na pytanie, dlaczego w pewnych sytuacjach używa – odrzuconego przez Jana Pawła II – pluralis majestatis. „W wielu sprawach nie mówię po prostu tego, co przyszło do głowy Josephowi Ratzingerowi...
Tomasz Terlikowski
Po 10 września amerykańscy neokonserwatyści chętnie mówili o początku IV wojny światowej. Po pierwszej, drugiej i zimnej wojnie miał nadejść czas wielkiej konfrontacji z politycznym islamizmem, który porównywany był – nie bez racji – z faszyzmem czy komunizmem. I ruszono do takiej walki. Ale nie w imię religii czy cywilizacji judeochrześcijańskiej, ale w imię praw człowieka, demokracji liberalnej, a w istocie – materialnych korzyści. Takie postawienie sprawy doprowadziło jednak do przegranej Zachodu w wielkiej wojnie z islamem. I niestety nie jest to przesada. Ani w Iraku, ani w Afganistanie nie udało się zbudować trwałego pokoju, a z punktu widzenia bezpieczeństwa naszych krajów też nie jest wiele lepiej. Powodem jest to, że nie rozpoznaliśmy prawdziwej natury tego konfliktu, nie...
Tomasz Terlikowski
Umut-Talha (czyli po turecku „nasza nadzieja”) urodziło się 26 stycznia w szpitalu im. Antoine Béclère na przedmieściach Paryża w Clamart. Lekarze nazywają je „dzieckiem podwójnej nadziei”, narodziło się bowiem zdrowe, w rodzinie o długiej historii choroby beta thalassemia, czyli genetycznego schorzenia krwi, a także dlatego, że za pomocą komórek macierzystych dziecka będzie można leczyć także jego rodzeństwo. Ten „sukces” medycyny nie powinien jednak przesłaniać prawdy o tym, jak do tego doszło. Otóż do życia powołano kilkanaście osób za pomocą metody in vitro, a później, po wykonaniu testów prenatalnych, wybrano z nich te, które będą mogły się narodzić, inne skazując na śmierć. „Podwójna nadzieja” kosztowała zatem życie kilku, a może kilkunastu innych dzieci. Ich jedyną „winą” była...

Pages