Ewa Polak-Pałkiewicz

W 1877 r. Matka Boża objawiła się dwóm dziewczynkom, przychodząc 160 razy na klon nieopodal gietrzwałdzkiego kościoła. Objawienia trwały 82 dni. Maryja rozmawiała z dziećmi po polsku, odpowiadała na ich pytania, a także prosiła o odmawianie różańca, powstrzymanie się od grzechów, życie w trzeźwości, czynienie pokuty i zbudowanie kaplicy. „Wydarzenia odbiły się szerokim echem w całej ówczesnej Europie, odświeżając zarazem niewygodną sprawę polską. Do Gietrzwałdu zaczęli masowo napływać pielgrzymi. Już w trakcie ich trwania miejscowość nawiedziło około trzysta tysięcy osób, w tym około dwustu księży” – odnotowuje kronikarz wydarzeń, ks. Krzysztof Łatak. Rzecz znamienna, nader trzeźwo myślący, rozsądny, wykształcony i oczytany kapłan, jakim był proboszcz Gietrzwałdu ks. Augustyn Weichsel...
Prawie 100 lat przed Katyniem, nie bez głosów sprzeciwu i protestów, dokonano w Watykanie beatyfikacji Andrzeja Boboli, misjonarza polskich Kresów i autora tekstu ślubów lwowskich Jana Kazimierza. W latach 60. XVII wieku Bobola nawracał ludność polską zagrożoną wpływami Rosji i prawosławia. W obliczu śmierci nie chciał wyrzec się wiary katolickiej. W dniu jego beatyfikacji car Mikołaj I (formalny zwierzchnik Cerkwi) zapłonął nie tylko gniewem, ale też dziką wściekłością i skazał na śmierć sześciu Polaków wcielonych do rosyjskiej armii. Rząd carski nie szczędził nacisków, by Pius IX nie odważył się ogłosić, że uznaje Andrzeja Bobolę za błogosławionego. A jednak 30 października 1853 r. beatyfikacja została dokonana i towarzyszył jej królewski wręcz splendor. „Wnętrze całej bazyliki św....
„Nie wolno milczeć…”, „Nie można mówić…”, „Nie należy przyjmować prezentów od tych, którzy kręcą, nie mają czystych intencji…”. Te trzy „nie wolno” były na różnych zakrętach historii Polski zawołaniem katolickiej powieściopisarki Zofii Kossak-Szczuckiej. W dniu jej pogrzebu w 1968 r. prymas Wyszyński zanotował w swoim dzienniku: „Odeszła wielka pisarka, jedna z największych po Henryku Sienkiewiczu”. Nie było w tym przesady. Nie tylko talent opowiadania dziejów, mistrzostwo kreślenia wizerunków bohaterów, lecz także swoboda, z jaką poruszała się po wielkich obszarach historii i wizja obecności w nich Boga upoważniały do tego porównania. A także jej ogromna popularność wśród czytelników wszystkich warstw społecznych, w Polsce i za granicą, przed wojną i po niej. W czasach PRL, dzięki...
Pytanie zadane ministrowi Antoniemu Macierewiczowi podczas szczytu NATO w Warszawie przez rosyjską dziennikarkę: „Czy wystarczy wam jeden batalion, żeby się obronić?” dźwięczy dobrze znajomym echem. Trudno w tym miejscu nie przywołać innego, równie ironicznego pytania: „A ile dywizji ma papież?”, które padło z ust Stalina podczas konferencji w Poczdamie w 1945 r. Była to riposta na słowa Churchilla, który oznajmił, że Pius XII jest przeciwny przejęciu władzy w Europie Wschodniej przez komunistów. Oddaje ona wiernie intencje, wobec których cały Zachód nie jest dziś obojętny. Trudno też nie przypomnieć, że dla Stalina, oprócz mnogości własnych dywizji, gwarancją umocnienia władzy sowieckiej na terytorium Europy Środkowo-Wschodniej było pokonanie „pańskiej [szlacheckiej] Polski”, jak...