Polska zmierza w kierunku wschodnim

Czyli rozważa Pani start w wyborach?

Jest to dla mnie niełatwa decyzja, gdyż wcześniej przez wiele lat byłam raczej wsparciem dla mojego męża, nie politykiem pierwszej linii. Powoli jednak dojrzewam do decyzji o kandydowaniu w wyborach, przede wszystkim dlatego, że zdaję sobie sprawę, iż jest na to zapotrzebowanie społeczne. Pierwsze pytanie o mój start padło już ponad rok temu, gdy na murze katedry kieleckiej odsłaniano tablicę ku czci mojego męża. Od tego czasu to pytanie padało coraz częściej zarówno ze strony mieszkańców regionu świętokrzyskiego, jak i działaczy PiS. Czuję ich ogromne wsparcie. Choć – jak wspomniałam – decyzja o kandydowaniu jest dla mnie
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: