Rozwalcowane warszawskie bazary

Po zniszczeniu kupców z Kupieckich Domów Towarowych i podziemi Dworca Centralnego akcja przeniosła się na drugi brzeg Wisły. Zagrożeni są kupcy z Bazaru Różyckiego czy placu Szembeka. Urzędnicy umywają ręce. A likwidacja polskiego handlu trwa

Telegraf24.waw.pl, Kielce.telegraf24.pl
To, jak potraktowano kupców z bazaru przy pl. Szembeka, wywołało oburzenie handlujących i mieszkańców Grochowa. Zrozumiałe oburzenie. Po pierwsze – sam bazar jest miejscem kultowym. Po drugie – od miesięcy inwestor, a także władze miasta przekonywali, że przyszłość handlujących tu kupców nie jest zagrożona.
Budowa centrum handlowego miała nie tylko nie przeszkodzić, ale
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: