Kadry w gabinecie szefa

Nie ma i nie było żadnej „afery” Misiewicza. Mamy do czynienia z hucpą medialną, której sens jest jeden: zatrzymać zmiany. Zatrzymać zmiany w wojsku, zatrzymać zmiany w służbach specjalnych, zatrzymać zmiany w mediach publicznych. Zatrzymać działania mające spowodować realną zmianę kształtu kluczowych dla utrzymania władzy sfer

Paradoks kłopotów wizerunkowych, w jakich znalazło się Prawo i Sprawiedliwość w ostatnim tygodniu, wynika z naiwnej wiary, że zmiany w strukturach państwa mogą zostać przeprowadzone w sposób bezbolesny, a poszczególne instytucje wchodzące w skład struktury władzy w Polsce poddawać się będą przebudowie chętnie w harmonijnej współpracy z
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: