Polskie Nagrania, Feniks i „niewidzialna ręka”

Na naszych oczach zlikwidowane w III RP Polskie Nagrania właśnie powstały ponownie, niczym Feniks z popiołów i przy pomocy „niewidzialnej ręki”

Kilka uwag na marginesie kolejnej afery rządu PO–PSL. Kolejnej zresztą, którą można określić jako „skandal taśmowy” – wcześniej nagrywał się nawzajem PSL („taśmy Serafina”), potem studio nagraniowe zorganizował dolnośląski aktyw PO (albośmy to jacy tacy chłopcy wrocławiacy?), wreszcie w okolicach Alej Ujazdowskich i Ambasady Federacji Rosyjskiej zahukał puszczyk czy inna sowa i włączył magnetofon szpulowy czy też może kasetowy, któż to wie? Ja nie wiem, mówię z góry, w związku z tym uprzejmie proszę panów z ABW o
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: