A TO POLSKA WŁAŚNIE

Poezja prawdziwa

Prawda – jak mawiali już Grecy – to zgodność opisu z rzeczywistością. Problem z tym, że fałsz może się wkradać w formę opisu, w sam język. Razi gwara „Pana Balcera” uporządkowana przez Konopnicką w oktawy; nie przekonują polityczne wiersze Barańczaka, które co krok potykają się o gierki słowne, zaś pisana rynsztokowym językiem liryka najmłodszych wzbudza tylko jedno uczucie – odruch wymiotny. To kwestia smaku, ale także – ujmując rzecz głębiej – kwestia prawdy.

Wspominam o tym, bo u Fryckowskiego zdarzają się również metafory rodem z pijackiego bełkotu, epitety wzięte z dialogów tłukących się małżonków – a jednak są na miejscu! Bez
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: