Polski klucz

To, co zawsze robiło na mnie wrażenie, kiedy wertowałem zachodnie encyklopedie i podręczniki historii powszechnej wydawane w Paryżu, Londynie czy Nowym Jorku, to kompletna nieobecność w nich Polski. Jeśli się pojawiała, to w roli drugoplanowej lub całkowicie epizodycznej.

Jako młody człowiek zastanawiałem się nieraz, czy moim rówieśnikom wertujących historyczne atlasy nie przyszło do głowy zainteresować się tą wielką przestrzenią w sercu Europy między Niemcami i Rosją, ale najwyraźniej nikogo to nie ciekawiło. A przecież nie trzeba szczególnej przenikliwości, by przy przynajmniej średniej znajomości historii pojąć, że przez tysiąc lat byliśmy kluczem do historii
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: