Siła słów

„Do czego?”. „Jak to do czego? Do chodzenia!”. „Buty do chodzenia na półkach »chód sportowy«” – informuje wyniośle sprzedawca.


Ewidentnie trudno było nam się porozumieć, chociaż posługiwaliśmy się tym samym językiem. Przeszkadzały nam słowa i znaczenia, które ze sobą niosły, z pozoru tożsame, w praktyce – kompletnie rozbieżne. Buty to tylko przykład, chociaż opisy sprzętu i akcesoriów turystycznych w sklepie nastawionym raczej na amatorskich odbiorców mogą wywołać zdziwienie u nieprzygotowanych użytkowników. Czy wiesz, Drogi Czytelniku, że można kupić spodnie na „okazjonalne wędrówki po równinach”, które na pierwszy rzut oka nie różnią się od tych „na
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: