Bądźmy solidarni: wysyłajmy kredki!

Rządy zachodnie nie boją się muzułmańskich zamachów, dopóki odpowiedzią wytresowanych i zdegenerowanych społeczeństw jest pisanie kredkami na trotuarach i tatuowanie pszczółek.

Do zamachów wymóżdżeni Europejczycy mają się przyzwyczaić, gdyż wtedy nie dojdzie do rozruchów w miastach i sytuacji quasi-wojny domowej, co z punktu widzenia rządów stanowi prawdziwe zagrożenie. Po prostu co kilka dni zginie kilka osób, ale spokój społeczny dzięki medialnym kampaniom kłamstw zostanie zachowany, więc zdeprawowanym rządom nic nie zagrozi. Co najwyżej zabraknie kredek. Ta strusia polityka dotychczas jest niezwykle skuteczna. Największe niebezpieczeństwo z punktu widzenia rządzących
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: