Dom, w którym nikogo się nie odtrąca. Nie tylko stołówka dla bezdomnych

Długa, prosta ława. Siedzę między kilkunastoma mężczyznami. Gęstą, sycącą zupę warzywną zagryzamy pieczywem. Czuję bliskość, jakiej rzadko się doświadcza. I naprawdę nie ma znaczenia, że moi towarzysze to bezdomni, a zupę jemy z plastikowych miseczek.

„Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść (…), byłem nagi, a przyodzialiście Mnie” – mówi Pan Jezus w Ewangelii według św. Mateusza. A gdy ci pytają go, kiedy to nakarmili głodnego Zbawiciela lub go przyodziali, odpowiada im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 31–46). Właśnie ta zasada przyświeca ojcu Kazimierzowi Lorkowi z Zakonu
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: