Operacja Tarcza Eufratu

Turcja zrobiła to, czym groziła od lat. Ale tylko dlatego, że jest to nie wbrew, lecz za zgodą Rosji. Operacja wojskowa w północnej Syrii jeszcze bardziej marginalizuje USA, nie ma bowiem większego wpływu na losy wojny z Państwem Islamskim, za to osłabia amerykańskich sojuszników z Kurdami na czele. Mimo to Waszyngton nie ma wyjścia, musi robić dobrą minę do złej gry

24 sierpnia o godz. 4 nad ranem tureckie samoloty wleciały w przestrzeń powietrzną Syrii i zaczęły bombardować pozycje dżihadystów w rejonie granicznego miasta Dżarabulus. Dwie godziny później około 1,5 tys. bojowników Wolnej Armii Syryjskiej (FSA), skoncentrowanych w rejonie Karkamis po tureckiej
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: