Nr 36 z 7 września 2016

Igor Szczęsnowicz
Szanowni Państwo, Oddajemy dzisiaj w Państwa ręce specjalny dodatek do tygodnika „Gazeta Polska”. Dodatek poświęcony odbywającemu się w dnia 6–9 września 2016 roku w Kielcach XXIV Międzynarodowemu Salonowi Przemysłu Obronnemu. Trzeba przyznać, że dawno sytuacja międzynarodowa nie była taka poważna. Na szczęście dzięki władzom Polski równie dawno polskiej armii nie przyznano tak dużych środków na unowocześnienie i rozbudowę. To wielka szansa na to, aby nasze siły zbrojne dołączyły wreszcie do najlepiej uzbrojonych armii świata. To nie jest kwestia prestiżu, to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa nas wszystkich – mieszkańców Polski. W dzisiejszym dodatku polecamy Państwu wywiady z ludźmi odpowiedzialnymi właśnie za bezpieczeństwo naszego kraju. Rozmawiamy z ministrem obrony narodowej...
Ryszard Czarnecki
Ten sam Zachód, który pozbył się kłopotu z potencjałem nuklearnym na Ukrainie, nie był w stanie odstraszyć Rosji, która zagarnęła Krym i de facto wschodnią Ukrainę Steinmeier Frank-Walter (ciekawe, jaki jest źródłosłów polskiego określenia „franca”?) ogłosił właśnie w Poczdamie, że czas wreszcie zrobić „misia” z Rosją . Jak dla mnie minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec może nawet wpić się w usta Władimira Putina, tak jak przed laty czynił to namiętnie jego rodak Erik Honecker (pierwszy sekretarz komunistycznej partii w dawnej NRD), śliniąc się (a fuj!) z Leonidem Breżniewem (wyjaśnienie dla młodych czytelników „GP”: to były długoletni gensek kompartii Związku Sowieckiego). Niechże jednak swoje uczucia do Moskwy F.W. Steinmeier deklaruje w imieniu swoim, ewentualnie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Kto nie śledził wystąpień sędziów na niedawnym nadzwyczajnym kongresie, niech żałuje. Naprawdę warto poświęcić kilka godzin i przesłuchać zapis tego wydarzenia, który na szczęście jest dostępny w internecie. Jeśli prawdą jest to, co mówił rzecznik KRS, że w kongresie uczestniczył co dziesiąty przedstawiciel Temidy, bo było niewiele czasu na zgłoszenie chęci obecności i zorganizowanie sali na tyle dużej, by pomieściła wszystkich zainteresowanych, to doprawdy obraz polskiego sądownictwa jest przerażający. Ale po kolei. Dobrze się stało, że kongres się odbył. Opinia publiczna miała unikalną okazję zobaczyć na własne oczy i usłyszeć na własne uszy „kwiat” tego środowiska w akcji. Ci, którzy z sądami muszą mieć kontakt, zazwyczaj widzą pojedyncze egzemplarze i być może łudzą się, iż to...
Jan Pospieszalski
Każdego dnia w Polsce sędziowie z największą troską i starannością badają sprawy, by potem wydać orzeczenie zgodne z własnym sumieniem i powszechnym poczuciem sprawiedliwości. Chciałoby się wierzyć, że to powszechna praktyka. Niestety, w III RP sądowe skandale zdarzały się tak często, że nie da się przejść nad tym do porządku, twierdząc, że są to wyjątki potwierdzające regułę. Ponieważ nie istnieją żadne wiarygodne statystyki, należy odwołać się do społecznych odczuć, a te w badaniach opinii publicznej sytuują środowisko sędziów na dole drabiny zaufania społecznego. Epitety w stylu „mafia sędziowsko-prokuratorska”, „aferzyści” czy „wymiar niesprawiedliwości” słychać nader często. Pikiet pod sądami i pod sejmem (ostatnio miasteczko namiotowe pod Sądem Najwyższym w obronie Zygmunta...
Robert Tekieli
Żyjemy w kulturze mema. Społeczeństwa sterowane są obrazami. Memy są nieodparte. Widzimy coś i dochodzimy do wniosku: „Tak, to fakt”. Memy jednak nie opisują świata Poczucie młodych ludzi, że obcując z faktami, poznają prawdę o świecie, jest złudne. Fakty można ułożyć fałszywie. Nic nie zastąpi wyważonego uogólnienia, prawdziwego dziennikarstwa. A ono zostało zastąpione przez rozrywkę udającą informację i przez czystą manipulację. Dziennikarz całe życie pracuje na swój autorytet i wiarygodność, memy są anonimowe. Reklama działa już tylko na niewykształconych, najuboższych. Mediów komercyjnych nie da się oglądać i słuchać. Telewizje i rozgłośnie to stelaże na reklamę. Młodzi przestali słuchać radia. Ściągają muzykę i tworzą sobie własne playlisty bez reklam. Uciekają przed systemem...
Tomasz Terlikowski
Jeśli ktoś jest przekonany, że nam legalizacja eutanazji nie grozi, to jest w grubym błędzie. Eutanazizm jest eksportowany dokładnie w ten sam sposób jak aborcjonizm Legalizacja zabijania chorych i starców (bo w ten sposób, a nie eufemizmem „eutanazja”, trzeba określać ten proceder) w Belgii i Holandii w istocie otworzyły puszkę Pandory i wypuściły na świat dżina, którego nie da się łatwo zatrzymać. Eutanaziści bowiem nie spoczną, dopóki zabijanie nie będzie legalne we wszystkich krajach świata (a przynajmniej Europy) i nie zerwie się ostatnich więzi rodzinnych (eutanazja jest na nie atakiem dokładnie tak samo jak aborcja) i nie zniszczy do reszty szacunku dla ludzkiego życia. Widać to już doskonale na bardzo konkretnych przykładach. I tak, w ostatnim czasie w Belgii opublikowano...
Egzoszkielety kojarzymy głównie z literatury lub filmów science fiction. Widok superbohatera o nadludzkiej sile wspomaganego mechanicznym pancerzem jest dobrze znany. Jednak egzoszkielety to nie tylko fikcja. Coraz częściej znajdują one swoje zastosowanie np. w medycynie – są nadzieją na skuteczną rehabilitację osób niepełnosprawnych Egzoszkielet jest to urządzenie – rodzaj zewnętrznego szkieletu zbudowanego z metalu i tworzyw sztucznych – zakładane przez człowieka w formie kombinezonu, w celu odciążenia, wzmocnienia, a w skrajnych przypadkach nawet zastąpienia własnych mięśni. Zasilany za pomocą wbudowanych silników lub akumulatorów może wspierać niektóre bądź wszystkie partie mięśni. Dzięki zaawansowanej technologii staje się on integralną częścią swojego użytkownika. Wbudowane w...
Każda firma powinna działać odpowiedzialnie. Dla większości oznacza to postępowanie zgodne z prawem, dbanie o jakość produktów i kontakty z klientami. Jednak są przedsiębiorstwa, które oprócz tych elementarnych obowiązków podejmują działania dodatkowe, pozornie niemające związku z biznesem. To m.in. różnego rodzaju akcje charytatywne. Do tak pozytywnie wyróżniających się firm należy LOTOS, zarządzająca jedną z najnowocześniejszych rafinerii w Europie. Jej działalność oprócz przerobu ropy naftowej polega również na poszukiwaniu i wydobyciu surowca, a także sprzedaży różnego rodzaju produktów naftowych, takich jak paliwa, oleje czy asfalty. Spółka należy do czołówki polskich firm przemysłowych pod względem przychodów ze sprzedaży. Mimo znacznych wydatków na inwestycje firma odprowadza...
Marcin Wolski
Crandall nie wierzy w magię, nie przypisuje sobie cudotwórczych zdolności, wierzy natomiast w Bożą ingerencję, do której drogę stanowi modlitwa Od czasu ukazania się słynnej książki Raymonda Moody’ego temat życia po życiu pojawiał się w setkach bardziej lub mniej udanych prac. „Śmierć nie istnieje” Chauceya Crandalla jest w tym gronie pracą szczególną. To świadectwo lekarza kardiologa, który poświęcił temu problemowi większość swojego życia, łącząc jednocześnie tropienie dowodów życia po śmierci w wielu zakątkach świata z aktywną działalnością lekarską. I dodajmy – co ma znaczenie istotne – z głęboką wiarą. Crandall był człowiekiem wierzącym od dziecka, jednak kilka zdarzeń w jego życiu i karierze zawodowej wpłynęło na przejście od wiary, nazwijmy ją, obrzędowej do naprawdę głębokiej...
Maciej Parowski
Podobnie jak znane u nas filmy z przyrodniczego cyklu – „Mikrokosmos” (1996 r.) i „Makrokosmos” (2001 r.) oraz nieznane „Oceany” (2009 r.), także „Królestwo” to wielkie przedsięwzięcie realizatorskie. Stoi za nim Perrin, kiedyś jeden z czołowych „pięknisiów” francuskiego kina, teraz producent i reżyser. Te obrazy odkrywają przed widzem olśniewające różnorodnością bogactwo dzikiej przyrody. Za każdym razem ma to wymiar dokumentacyjny, a więc i naukowy, ale też mitologiczny, metaforyczny. Nie tak trudno w postaci mrówki zmagającej się ze słomką dostrzec figurę Syzyfa, a towarzysząc lotom ptaków, bliskich na wyciągnięcie ręki, poczuć się jak przemieniony w krasnoludka bohater „Cudownej podróży” Selmy Lagerlöf. Miło się pochwalić, że część zdjęć do ostatniego obrazu...
Magdalena Piejko
W poniedziałek w Teatrze Wielkim w Warszawie odbyła się uroczysta premiera najbardziej oczekiwanego filmu tego roku. – Dziękuję tym, dzięki którym ten film mógł powstać, dziękuję państwu w wolnej Polsce – mówił tuż przed premierowym pokazem reżyser obrazu Antoni Krauze – Smoleńsk zmienił nasze życie, najboleśniej doświadczyły tego rodziny, ale też my wszyscy. Teraz żyjemy w nowej rzeczywistości. Kiedy państwo zawiodło, wielu z nas, dziennikarzy dokumentalistów, ludzi kultury, postanowiło upomnieć się o prawdę – mówił do zgromadzonych w Teatrze Wielkim przed projekcją filmu Jan Pospieszalski. Tak było. „Smoleńsk” Antoniego Krauzego jest pierwszą fabułą opowiadającą o tym, co wydarzyło się w Polsce także po 10 kwietnia 2010 r. Wymagania wobec filmu, szczególnie ze strony tych, którzy w...
Wojciech Mucha
Jeśli zobaczę, że na przykład starosta źle gospodaruje terenem – będę składał do ministra skarbu wniosek o odebranie mu tego terenu i przekazanie go wojewodzie. Koniec z niszczeniem wspólnego majątku – mówi Jerzy Pilch Wygląda Pan na zadowolonego człowieka. Kto by nie był zadowolony po takiej pięknej uroczystości, jaką były Światowe Dni Młodzieży. Zadowoleni są wszyscy – od rządu i prezydenta aż do mieszkańców. Tych, którzy wyjechali z miasta? Ci, którzy wyjechali, są zawiedzeni. Niech żałują. To był naprawdę wspaniały czas dla nas wszystkich. Żartował Pan nawet, że Kraków powinien być areną letnich Igrzysk Olimpijskich. Zaczepił mnie jeden z mieszkańców. „Panie wojewodo, jak tu cicho, jak tu smutno, nic się nie dzieje, odkąd wyjechali pielgrzymi. Co robimy?” – spytał. „...
Antoni Rybczyński
Turcja zrobiła to, czym groziła od lat. Ale tylko dlatego, że jest to nie wbrew, lecz za zgodą Rosji. Operacja wojskowa w północnej Syrii jeszcze bardziej marginalizuje USA, nie ma bowiem większego wpływu na losy wojny z Państwem Islamskim, za to osłabia amerykańskich sojuszników z Kurdami na czele. Mimo to Waszyngton nie ma wyjścia, musi robić dobrą minę do złej gry 24 sierpnia o godz. 4 nad ranem tureckie samoloty wleciały w przestrzeń powietrzną Syrii i zaczęły bombardować pozycje dżihadystów w rejonie granicznego miasta Dżarabulus. Dwie godziny później około 1,5 tys. bojowników Wolnej Armii Syryjskiej (FSA), skoncentrowanych w rejonie Karkamis po tureckiej stronie granicy, zaczęło wkraczać na terytorium syryjskie. Wspierani przez tureckie czołgi i komandosów szybko zajęli ...
Magdalena Piejko
W ubiegłą niedzielę ulicami angielskiego Harlow przeszedł marsz pamięci skatowanego Arkadiusza Jóźwika. Po marszu, w tym samym miasteczku, pobito dwóch jego uczestników. Skala agresji wymierzona w Polaków mieszkających na Wyspach wzrosła po Brexicie o 42 procent „Naszym celem nie jest wołanie o zemstę. Chcemy surowego ukarania sprawców tego zajścia, ale nadrzędnym celem sobotniego wydarzenia jest solidarność wszystkich Polaków, dobre polsko-brytyjskie relacje oraz wsparcie rodziny zmarłego” – napisano na facebookowej stronie zapowiadającej marsz milczenia, który przeszedł głównymi ulicami położonego niedaleko Londynu Harlow. Kolejne pobicia Tydzień wcześniej na jednym z placów tego 80-tysięcznego miasteczka 20-osobowa grupa nastolatków skatowała trzech Polaków tylko dlatego, że – jak...
Dawid Wildstein
Mateusz Kijowski wraz z KOD-em schodzi do podziemia. Więcej – uznał, iż nadszedł czas budowy Państwa Podziemnego. Skoro Komitet Obrony Demokracji uznaje się za „akowców”, warto zastanowić się, kto według jego członków jest „nazistą”. Zważywszy, że ostatnie prowokacje KOD-u miały na celu zakłócenie np. pogrzebu „Inki” oraz uroczystości ku czci robotników Poznania, którzy zginęli w 1956 r., odpowiedź nie jest trudna. Niemniej można się w jednym z Komitetem zgodzić. Faktycznie ruch ten schodzi do podziemi. I sięga dna. Poziomu, który wcześniej wyznaczył Janusz Palikot Przez kilka miesięcy KOD przeżył prawdziwą metamorfozę. Z naprawdę politycznie istotnego ruchu społecznego, zdolnego aktywizować na ulicy dziesiątki tysięcy osób (a w Sieci nawet setki tysięcy), zamienił się w grupę coraz...
Dorota Kania
Kilka dni temu Dariusz Rosati, obecnie europoseł Platformy Obywatelskiej, a wcześniej SLD, napisał na Twitterze: „Wujek Kaczyńskich Henryk Świątkowski, minister sprawiedliwości w rządzie Bieruta. Czy to może być prawda?”. Kłamstwo, które już raz zostało wyjaśnione, ponownie zaistniało w mediach – za antysemickim portalem podjął je Dariusz Rosati Tuż po pogrzebie „Inki” i „Zagończyka” w internecie ruszyła fala kłamstw i pomówień pod adresem tych, którzy przywracają pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Jednym z nich jest sprawa Henryka Świątkowskiego, rzekomego wujka Lecha i Jarosława Kaczyńskich, którzy w rzeczywistości nie mieli nic wspólnego ze stalinowskim prokuratorem. Chcieliśmy zadać Dariuszowi Rosatiemu pytanie, dlaczego posłużył się kłamstwem, publikując swój wpis na Twitterze, ale...
Ryszard Kapuściński
W dniach 9–11 września w Domu Polskiej Misji Katolickiej w La Ferté sous Jouarre pod Paryżem odbędzie się II Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej. Siostry ze Zgromadzenia Świętego Józefa zapewniają, że dom otoczony wielkim parkiem to idealne miejsce na tego typu spotkania. Można przy okazji zwiedzić dolinę Marny, pobliską Szampanię, Euro Disneyland czy piękny Paryż. Myśl przewodnia zjazdu to: „Wielka zmiana w Polsce, nowa rola klubów »Gazety Polskiej«”. Podczas zjazdu odbędą się wykłady na tematy historyczne i społeczno-polityczne, prelegentami będą minister Adam Kwiatkowski oraz senatorowie Małgorzata Kopiczko i Marek Pęk. Przewidziana jest  wideokonferencja z ministrem Janem Dziedziczakiem. Oprócz znanych osobistości z życia politycznego i publicznego przybędą...
Magdalena Złotnicka
Pomysł PiS na zwiększenie środków przeznaczanych na służbę zdrowia zakłada stałe powiązanie wysokości nakładów ze wzrostem produktu krajowego brutto. Przez najbliższe 10 lat chcemy co roku podnosić nakłady o 0,2 proc. PKB tak, by w 2025 r. dojść do 6 proc. Wiem, że niektórzy oczekiwali, iż nowy minister przyjdzie i pieniędzy będzie od razu więcej, więc nie spodziewałem się oklasków za to rozwiązanie. Niemniej jednak fala krytyki jest dla mnie zdumiewająca. Sam chciałbym, by to było szybciej. Lecz budżet nie jest z gumy. Po prostu szybciej się nie da – mówi minister Konstanty Radziwiłł 1 września ruszył „Program 75+”. Czy wiele zmieni się dla polskiego emeryta? Dotychczas w przypadku osób w wieku podeszłym, a więc w grupie często cierpiącej na choroby...
Piotr Nisztor
Już w kwietniu służby finansowe otrzymają program, który ma skutecznie wyłapywać przestępców oszukujących na podatku VAT. Dzięki temu – jak wynika z szacunków Ministerstwa Finansów – do budżetu państwa ma z roku na rok  wpływać aż o 3 mld zł więcej Dla ministra finansów Pawła Szałamachy znalezienie skutecznego sposobu na ściganie przestępców podatkowych to priorytet. Szczególnie tych okradających Skarb Państwa na podatku VAT, którzy dzięki temu procederowi zarabiają rocznie miliardy złotych. Ma w tym pomóc specjalny system informatyczny opracowywany przez Aplikacje Krytyczne, spółkę Ministerstwa Finansów. – Wersja testowa ma być gotowa już w listopadzie. Planujemy, że w pełni funkcjonalny program będzie gotowy już w kwietniu przyszłego roku – zapowiada w rozmowie z „GP” Piotr...
Magdalena Piejko
Nie da się pogodzić dłużej sytuacji, w której na najświętszej dla narodu nekropolii wojskowej na Powązkach Wojskowych największym budynkiem jest mauzoleum Bieruta. To po prostu nie jest na dalszą metę możliwe. Bezwzględna zmiana tego stanu rzeczy wymaga głębokich interwencji ustawowych. One są konieczne, ale wymagają wysiłku, determinacji i woli – mówi minister Antoni Macierewicz Podczas swojego przemówienia na uroczystościach pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka” w Gdańsku Pan, podobnie jak prezydent Andrzej Duda i abp Sławoj Leszek Głódź, pytaliście, dlaczego dopiero dziś, po 27 latach, odzyskujemy prawdę o naszej historii. Co się takiego stało, że właśnie teraz nastąpił ten przełom? Na naszych oczach załamuje się umowa Okrągłego Stołu. Jest to jedno z ważniejszych wydarzeń...
Grzegorz Wierzchołowski
W kontrowersyjnym pozyskiwaniu atrakcyjnych gruntów w Warszawie brały udział nie tylko osoby fizyczne, lecz także „przedwojenne” spółki. Jedną z działek – położonych przy ul. Pereca na Woli – przejęła w 2014 r. firma „Zakłady Ogrodnicze C. Ulrich założone w 1805 roku w Warszawie SA”. Za spółką o tak pięknie brzmiącej nazwie stoją ludzie kontrowersyjnego milionera Ryszarda Krauzego 3 sierpnia 2016 r. warszawski radny PiS Dariusz Figura złożył interpelację, w której prosił prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz o udzielenie szczegółowych informacji na temat osób i firm będących beneficjentami reprywatyzacji. Interpelacja wynikała z coraz większej liczby wątpliwości wokół procederu zwrotu stołecznych gruntów. Dziś już wiadomo, że przejmowanie przynajmniej części reprywatyzowanych...
Maciej Marosz
Podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich sędzia Marek Safjan jako „smutne” określił dezawuowanie wiarygodności dwójki sędziów poprzez opisywanie przeszłości ich rodziców. Tymczasem „Gazeta Polska” dotarła do nowych dokumentów dotyczących przeszłości ojca sędziego Safjana. Był on nie tylko współpracownikiem komunistycznej Informacji Wojskowej, lecz także funkcjonariuszem hitlerowskiego Grenzschutzu, walczącego z Armią Krajową Część opisywanych tu faktów została już wcześniej ujawniona w publikacjach prof. Andrzeja Nowaka, Macieja Replewicza czy Joanny Siedleckiej. „Gazeta Polska” dotarła jednak do odnalezionych w Centralnym Archiwum Wojskowym dokumentów, w tym teczki personalnej Safjana z okresu jego powojennej służby w Głównym Zarządzie Politycznym LWP. W Grenzschutzu na...
Piotr Lisiewicz
Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich w Pałacu Kultury miał być pokazówką dowodzącą, że zwykli sędziowie popierają „górę”. Udowodnił, że jest odwrotnie – 90 proc. sędziów zostało w domach. – Jest nas tutaj tysiąc i chciałem też zapytać, gdzie jest pozostałe dziewięć tysięcy? – pytał z mównicy sędzia Jarosław Gwizdak. Zaś poziom wystąpień dużej części sędziów był tak kompromitujący, że stowarzyszenie Iustitia zdjęło z sieci ponad 8-godzinną relację filmową z kongresu Relacja na żywo z kongresu była szokiem dla tych, którzy nie mają na co dzień kontaktu z rzeczywistością polskich sądów. W programach telewizyjnych pojawia się bowiem głównie kilku sędziów, obeznanych z mediami i umiejących manipulować widzami – Andrzej Rzepliński, Andrzej Zoll, Marek Safjan czy Waldemar Żurek. Tymczasem...
Piotr Lisiewicz
A propos naszej dzisiejszej bulwersującej, obrzydliwej okładki, to proponuję nową wersję starego dowcipu z lat 90.: „Jak zrobić sałatkę z buraków? Wrzucić granat w Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich”. W oryginalnej wersji było „Wrzucić granat do BMW”, ale wizerunek marki BMW w późniejszych latach poprawił się. Natomiast wizerunek wymiaru sprawiedliwości wręcz przeciwnie. Cytowany dziś gdzie indziej sędzia w stanie spoczynku Michał Kopeć wypowiedział się w czasie owego zeszłotygodniowego kongresu: „O tym, że wymiar sprawiedliwości choruje, słyszymy od dwudziestu kilku lat. Różne choroby są nam przypisywane, poczynając od trądu przez różne wstydliwe choroby, powiedzmy wymagające dyskretnego leczenia”. No więc szanowny sędzio Kopciu, nasza rewolucja moralna przewiduje publiczne...
Marcin Wolski
W kontekście wielkich afer (z warszawską na czele) pojawia się niestety jedno wielkie niedomówienie, być może z obawy o odpowiedzialność sądową za oskarżenia bez pokrycia. We wszystkich przykładach dziwnej działalności urzędniczej, decydującej o mieniu wielkiej wartości, brakuje mi motywu. Nie dowiaduję się, dlaczego to zrobili? Dlaczego urzędnik, grupa urzędników i ich przełożonych przekazała działkę o astronomicznej wartości tej, a nie innej osobie? Z czystej bezinteresownej przyjaźni? Każdy posiadacz mniejszej lub większej nieruchomości wie, jaką drogę przez mękę musi pokonać w tak błahych sprawach jak wycinka drzewa na własnej posesji, rozbiórka garażu, nie mówiąc już o próbie postawienia czegoś większego niż psia buda. Tymczasem w tym samym kraju ktoś inny ma problemy milionkroć...
Tomasz Sakiewicz
Po 10 kwietnia 2010 r. należałem do tych, którzy postanowili, że historia nie musi toczyć się tylko w jednym kierunku. Myśmy się zawzięli. Ilu nas było? Nie wiem, ale chyba nie tak mało. Wszędzie spotykałem ludzi, którzy chcieli jakoś pomóc. Byliśmy wprawdzie mniejszością, ale nie zupełną garstką. Najważniejszym celem stało się dla nas, żeby się policzyć i zobaczyć. Trzeba było tych ludzi jakoś zetknąć ze sobą i podtrzymać na duchu. O tyle nie było to łatwe, że media, poza wyjątkami, znalazły się pod kontrolą, a już na pewno pod wpływem rządu, który kopiował rosyjską propagandę. Próbuję opisać katalog kłamstw i manipulacji stosowanych do uciszenia wątpiących w oficjalną wersję. Trzeba przyznać, że użyto wobec nas wielkich technologii propagandy. Niestety, bardzo w tych zabiegach...