Jak firmy z Moskwy i Mauritiusa zarabiały na polskich wizach

Ministerstwo Spraw Zagranicznych pozwoliło, aby firmy zarejestrowane w Moskwie i na Mauritiusie pośredniczyły w składaniu wniosków wizowych do polskich placówek dyplomatycznych w Turcji, Rosji, na Ukrainie, a ostatnio także na Białorusi. Wartość tych umów opiewa na ponad 120 mln euro – ustaliła „Gazeta Polska”

To jeden z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów Ministerstwa Spraw Zagranicznych kierowanego przez Radosława Sikorskiego. W okresie, gdy stał on na czele resortu, niektóre placówki dyplomatyczne zaczęły wynajmować zewnętrzne firmy do zbierania wniosków wizowych. W ciągu czterech lat monopol na pośrednictwo w tym zakresie uzyskały dwa zagraniczne podmioty
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: