W zaczarowanym lesie

Skupiony na nim wzrok kajmana, anakonda płynąca pod kajakiem, bandyci mierzący z karabinu… Podróżnik Stefan Czerniecki dopłynął tam, gdzie od kilkunastu lat nie postawił stopy biały człowiek. Gdzie od czasów rządów Hugo Chaveza nie udało się dostać nawet Wojciechowi Cejrowskiemu. Czerniecki dotarł w objęte zakazem wstępu tereny w dorzeczu Orinoko w Wenezueli. A jego fascynująca książka „Czekając na Duida. Śladem szeptu amazońskiego potoku” jest niczym zaproszenie do krainy, gdzie na każdym metrze kwadratowym czyha na człowieka śmierć 

Ten spektakularny podróżniczy sukces mało co jest w stanie przyćmić. 31-letni podróżnik, publicysta „Gazety Polskiej Codziennie
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: