Po drugiej stronie świata

Niesiona przez niego wielka, drewniana belka w każdej chwili mogłaby zmiażdżyć mu stopę. Nie będę go wymijać. Różnie mogłoby się to zakończyć. Zresztą, idzie tam, gdzie ja. Stąd do „najcudniejszej wioski świata” nie ma już przecież innej drogi

Pac… Pac-pac… Pac… Pojedyncze krople ponownie obijają dach autobusu. To już trzeci przelotny deszcz tego poranka. Gliniane uliczki Banaue szybciutko przeistaczają się w lepką breję. O spacerowaniu nie ma mowy. Poczekam za drzwiami naszego jeepneya (stare amerykańskie terenówki wojskowe, które po wojnie Filipińczycy przerobili na autobusy wożące ludzi).
– Ruszymy wreszcie? – wypalam sam do siebie, nie podejrzewając,...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.