Święty od prezentów. Prawdziwa historia Świętego Mikołaja

Film naprawdę jest sztuką o wielkiej sile. Zaledwie kilkudziesięciu lat trzeba było, by pod wpływem filmów Disneya i reklam producenta napojów istniejący od ponad półtora tysiąca lat powszechny kult pobożnego biskupa z małoazjatyckiej Myry przemienił się w infantylną wiarę w grubasa w czapeczce krasnala, przemierzającego świat na saniach ciągnionych przez renifery z czerwonymi nosami.


Amerykanizacja kultury to zjawisko, któremu poświęcono tysiące artykułów i książek. Powstanie ich pewnie jeszcze więcej, bo proces ten się nasila, a propagowane przezeń wzorce i mody są coraz bardziej pop, a coraz mniej kulturowe. Gdy więc zobaczymy reklamę z jakimś Cola-
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: