Wielowektorowość polityki

Tylko naprawdę szurnięci zalecają otwarcie sojuszu Polski z Rosją przeciwko Ameryce, którą nazywają imperium zła i największym zagrożeniem dla świata. Orientacja rosyjska w Polsce postanowiła więc używać pozornie słusznego argumentu o wielowektorowości w polityce, czyli balansowania między Rosją, Niemcami, USA i Chinami.

Ta świadomie fałszywa koncepcja ma ukryć dążenie do podporządkowania się Rosji. Jedni boją się kolejnej zdrady, nie rozumiejąc, że zanim do niej dojdzie, trzeba wykorzystać koniunkturę dla takiego wzmocnienia Polski, by przetrwała ciężkie czasy. Inni nienawidzą obecnego „zagniwajuszczego” Zapada lub znów wszędzie widzą zagrożenie żydowskie,
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: