Polacy z wyboru

„Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba” – stwierdził kiedyś Antoni Słonimski. Zapewne tak mogliby powiedzieć o sobie Chopin i Kopernik, Linde, Kolberg, Bacciarelli, Wit Stwosz. Trudno wyobrazić sobie kabaret międzywojnia bez Mariana Hemara i Fryderyka Jarossego, obu bezgranicznie zakochanych w języku polskim. Z wzajemnością. Im obu poświęciła swoją książkę Anna Mieszkowska.

Marian Hescheles, z pochodzenia lwowski Żyd, to postać niezwykła. Człowiek mnogich talentów – muzyk, kompozytor, tekściarz, pisarz, swego patriotyzmu dowiódł z karabinem w ręku w trakcie wojny z bolszewikami i po wojnie, występując przed mikrofonami Radia Wolna Europa. Jeszcze bardziej
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: